Górnik Zabrze w najbliższy weekend wyjedzie na zgrupowanie do Austrii. Przed sztabem szkoleniowym wicemistrza Polski twardy orzech do zgryzienia, gdyż trenerzy będą musieli zadecydować kogo z obecnej kadry zabrać na obóz, a kto będzie musiał poszukać ogrania na wypożyczeniu w innym klubie.
- Zostało nam kilka dni na podjęcie decyzji. Już dzisiaj prowadzimy pierwsze rozmowy z zawodnikami. Wiemy, że młode chłopaki, które do nas dołączyły, są bardzo utalentowani, ale potrzebują przede wszystkim regularnej gry. Muszą dostawać swoje szanse, więc być może udadzą się na wypożyczenie. Wszystko to musimy jeszcze jednak ustalić i wtedy zdecydujemy, kto ostatecznie pojedzie z nami na zgrupowanie - wyjaśnia Michal Gasparik, trener Górnika.
Aktualnie w treningach zabrzańskiej drużyny udział bierze 33-35 zawodników. W środowym meczu sparingowym z Puszczą Niepołomice zagrały trzy pełne jedenastki, a do dyspozycji byli jeszcze młodzi bramkarze, którzy po spotkaniu odbywali trening wyrównawczy. Do autokaru wiozącego Trójkolorowych do Austrii nie wsiądzie 9-11 zawodników dziś uczestniczących w zajęciach.
- Zobaczymy, jakie decyzje zapadną. Zabierzemy na zgrupowanie prawdopodobnie 24-25 piłkarzy, ale to wciąż kwestia otwarta. Już wcześniej jednak podkreślałem, że pomimo gry w europejskich pucharach nie potrzebujemy znacznie większej kadry. Zależy nam na tym, by mieć po dwóch jakościowych zawodników na każdą pozycję. Nie potrzebujemy wielu piłkarzy, ale potrzebujemy jakości - podkreśla opiekun 14-krotnych mistrzów Polski.






