Zwycięstwo rodziło się w bólach, ale wyszarpaliśmy to!

Kibic  -  15 lutego 2021 23:06
1997

W poniedziałkowy wieczór Górnikowi długo gra się nie kleiła. Wydawało się, że możemy nie zdobyć nawet punktu z ostatnią w tabeli Stalą. Na szczęście od 65 minuty, po golu Przemka Wiśniewskiego oblicze meczu odmieniło się. Na sekundy przed końcem Piotr krawczyk zapewnił zabrzanom zwycięstwo. Z bohaterem ostatniej akcji rozmawiali na gorącu po meczu dziennikarze Canal+.

 – Cała drużyna ciężko pracowała i cieszymy się z tych trzech punktów. Długo czekaliśmy na zwycięstwo, rodziło się ono w bólach, ale wyszarpaliśmy to. Stal po pierwszym golu trochę wycofana, wciągnęliśmy się w ich grę. o zmianie stron wyglądało to tak, jak my chcieliśmy i wygrywamy ostatecznie mecz.

Początkowe fragmenty drugiej odsłony również nie napawały optymizmem, aż do wyrównującej bramki. Potem Górnik ruszył, swoje pokazali zmiennicy i ostatecznie punkty zostały przy Roosevelta. – W drugiej połowie był to inny mecz, bardziej otwarty. Operowaliśmy więcej piłką i to przełożyło się na okazje, wykorzystaliśmy dwie z nich.

Napastnik Górnika docenił również wkład, przy swoim trafieniu, Richmonda Boakye, czyli nowego nabytku Górnika. – Bardzo dobrze przywitał się z drużyną, miał też swoją cegiełkę przy drugiej bramce. Mamy nadzieję, że pomoże nam w kolejnych meczach.

Źródło: Canal+/ Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl