Zarząd mądry przed szkodą?

Adam  -  30 marca 2018 16:18
8550

W felietonie z dnia 28.03.2018 r. „Kurzawa w reprezentacji: Śmiech przez łzy. I nie ostatni” pojawiło się wiele zarzutów dotyczących pracy działaczy i zarządu zabrskiego Górnika. Część z nich wydaje się słuszna, jednak nie wszystkie mnie przekonują, dlatego też postanowiłem przyjrzeć im się dokładniej.

Jako pierwszy pojawia się zarzut zaproponowania wcześniej nowego kontraktu Rafałowi Kurzawie. Nie wiemy, kiedy zarząd rozpoczął nowe rozmowy transferowe z agentem piłkarza, jednak przykłady przedłużenia pod koniec roku umów np. z Igorem Angulo czy Szymonem Matuszkiem pokazują, ze działacze nie czekają z przedstawieniem propozycji umów na ostatnią chwilę tak jak to miało miejsce kilka lat temu, gdy za darmo z Górnika odeszli Nakoulma czy Olkowski.

Podobnie jak w przypadku Kurzawy z końcem czerwca umowa kończy się Daniemu Suarezowi. W tym przypadku wydaje się, że brak nowej umowy jest wynikiem niezdecydowania piłkarza, który w ostatnim czasie mocno obniżył reprezentowany na boisku poziom i mocno musi się zastanowić czy pod koniec sezonu będzie mógł przebierać w ofertach.

Krytyka umowy podpisanej z Legią Warszawa dotycząca pozyskania Mateusza Wieteski też wydaje się bardzo naciągana. Nasz klub cały czas posiada dług liczony w dziesiątkach milinów i budżet przeznaczony na transfery jest lichy. Pozyskanie Mateusza można porównać do decyzji zakupu samochodu za gotówkę lub podpisania umowy leasingowej. Gdy nie mamy wystarczających środków możemy korzystać z pojazdu, ale nie ma gwarancji (i przymusu), że po zakończeniu umowy zostanie on naszą własnością. Sądzę, że mając do wyboru pozyskanie wartościowego gracza (przy całym ryzyku jego odejścia) lub nie, decyzja podpisania umowy z klubem ze stolicy wydaje się jak najbardziej słuszna.

Bardziej od tego czy w/w piłkarze zostaną przy Roosevelta czy odejdą latem do innych klubów ciekawi mnie, czy zarząd oraz sztab szkoleniowy mają przygotowany plan na załatanie ewentualnej dziury po odchodzących zawodnikach (pamiętajmy, że może zostać sprzedany także Szymon Żurkowski) i zaradzenie sytuacji, w której drużyna zostanie bez bloku defensywnego (Bochniewicz, Wieteska i Suarez) oraz czy przyszłe ruchy transferowe pozwolą utrzymać przyzwoity ligowy poziom.

Przed naszymi działaczami poważny test. Jeśli ten egzamin nie zostanie zdany to w przyszłym sezonie możemy włączyć się w walkę o zachowanie ekstraklasowego bytu.

TEKSTY PUBLIKOWANE W DZIALE “OKIEM ŻABOLA” SĄ PRYWATNYMI OPINIAMI AUTORA

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl