Zapowiedź 27. kolejki Ektraklasy. Wszędzie “mecze sezonu”

Milo  -  17 maja 2013 08:36
544

rzezniczak_lech_legia_1213
To może być najbardziej emocjonująca kolejka rozgrywek Ekstraklasy 2012/13. W stolicy dojdzie do starcia o tytuł pomiędzy Legią Warszawa i Lechem Poznań. W piątek swój “mecz sezonu” przy Cichej rozegrają Ruch Chorzów i Pogoń Szczecin. Podobnie uważają w Bielsku-Białej, gdzie Podbeskidzie musi wygrać z walczącym o ligowe podium Piastem Gliwice, jeśli marzy o uniknięciu degradacji. Po tym weekendzie możemy być znacznie bliżsi najważniejszych rozstrzygnięć tego sezonu.

17 maja, piątek
Ruch Chorzów – Pogoń Szczecin, 18:00, sędziuje Tomasz Musiał (Kraków)
Piłkarze Ruchu zwycięstwem w tym meczu mogą zapewnić sobie spokojną przewagę nad goniącymi rywalami. Chorzowianie utrzymywanie mogli zapewnić sobie już przed tygodniem, jednak w doliczonym czasie gry dali sobie “wydrzeć” niemal pewne zwycięstwo . Kibiców może cieszyć zdobycie 4 bramek w jednym meczu, ale atmosfera na Cichej nadal nie jest najlepsza. Sytuacja “Portowców” po każdej kolejce staje się coraz trudniejsza. Zawodnicy przegrywają mecze “ostatniej szansy” i ich przewaga nad strefą spadkową wynosi tylko 3 “oczka”. Jeśli chcą się utrzymać, muszą zdobywać punkty. Trener Pogoni tłumaczy swoich piłkarzy, słabą dyspozycją psychiczną, ale czy to jedyny problem zawodników? Jesienny pojedynek zakończył wygraną Pogoni 1:0, po bramce Frączczaka.

Śląsk Wrocław – Wisła Kraków, 20:45, sędziuje Bartosz Frankowski (Toruń)
Dla piłkarzy z Wrocławia ten mecz to okazja do rehabilitacji za przegraną w pechowych okolicznościach w Gliwicach. Mimo porażki z bardzo dobrej strony pokazał się Stevanović, który zdobył 2 bramki. Śląsk nie może sobie pozwolić na stratę punktów, ponieważ w przypadku niekorzystnego wyniku Legii w meczu z Lechem, europejskie puchary znacznie się oddalą (jeśli we Wrocławiu odwołają się od braku licencji na rozgrywki UEFA). Wisła w ostatniej kolejce pewnie wygrała i będzie chciała podtrzymać dobrą passę. Wydaje się, że kryzys powoli opuszcza wiślaków i wszyscy kibice z Reymonta mają nadzieję, że w końcu “Biała Gwiazda” będzie błyszczeć jak przed laty. W ekipie trenera Kulawika “pierwsze skrzypce” coraz częściej zaczynają grać młodzi zawodnicy: Chrapek, Stolarski i Uryga, a coraz bliżej powrotu do wysokiej formy jest Małecki. Ostatni mecz tych drużyn zakończył się zwycięstwem Wisły 1:0, a komplet punktów zapewnił jej Iliev w ostatnich sekundach spotkania.

18 maja, sobota
Legia Warszawa – Lech Poznań, 13:30, sędziuje Szymon Marciniak (Płock)
Zdecydowanie najciekawiej zapowiadający się pojedynek rundy wiosennej. Obie drużyny wygrywają w tym sezonie mecz za meczem, dlatego ranga tego spotkania jest bardzo duża, wygrana w tym pojedynku może zdecydować o mistrzostwie. Legia w ostatnim czasie prezentuję się trochę słabiej, ale nawet to nie stoi jej na przeszkodzie w pokonywaniu kolejnych zespołów. Dzięki dobrej dyspozycji Dwaliszwilego oraz Saganowskiego jej siła ataku jest mocna. Atutem Legii będą również własne trybuny. Lech znajduje się w kapitalnej formie, drużyna ma jasny cel i go realizuje. Na dodatek świetnie spisuje się na wyjazdach. W 13 meczach na obcych stadionach odniosła aż 12 zwycięstw! Przed ligowym klasykiem obu trenerom nie brakuje problemów kadrowych, większe ma jednak szkoleniowiec “Kolejorza”. Na pewno nie będzie mógł skorzystać z Arboledy oraz podstawowego dotychczas bramkarza Burica. W ostatnim meczu ligowym z powodu urazów nie zagrali Henriquez i Tonew. Szkoleniowiec Legii z kolei będzie musiał sobie poradzić bez kontuzjowanych  Rzeźniczaka i Efira. W pojedynku Lechem nie zagra również Ljuboja, który dyscyplinarnie został przesunięty do drużyny Młodej Ekstraklasy. Co jest na pewno wielką stratą sportową zespołu.

Podbeskidzie Bielsko-Biała – Piast Gliwice, 15:45, sędziuje Paweł Raczkowski (Warszawa)
Bielszczanie muszą wygrać ten mecz, jeśli chcą myśleć o utrzymaniu, a czasu na zdobywanie punktów zostało już coraz mniej. Cel wydaje się bardzo blisko, jednak to może okazać się zgubne, ponieważ w ostatnim meczu w zawodnikach było widać rozluźnienie i brak koncentracji. Zawodnicy Piasta w minionej kolejce wygrali w szczęśliwych okolicznościach i są coraz bliżej europejskich pucharów. W drużynie z Gliwic nie ma indywidualności, drużyna stanowi jedność, a przy okazji zawodnicy zdobywają dużo goli i przez cały sezon prezentują równą formę. Na cztery kolejki przed końcem bardzo prawdopodobny wydaje się występ Piasta w kwalifikacjach Ligi Europejskiej, ale czy zawodnicy wytrzymają presję?  Częściowo przekonamy się o tym już w sobotę. Jesienią zwyciężyły Piast 1:0, a jedynego gola zdobył Jurado.

19 maja, niedziela
GKS Bełchatów – Zagłębie Lubin, 14:30, sędziuje Hubert Siejewicz (Białystok)
Bełchatowianie dzięki wygranej w Szczecinie, zbliżyli się do Pogoni już tylko na 3 “oczka”. Walka o utrzymanie na mecie rozgrywek zapowiada się pasjonująco. Piłkarze z Bełchatowa w tej rundzie zdobywają mało bramek, ale dzięki bardzo dobrej dyspozycji Zubasa to wystarcza, aby inkasować kolejne punkty. Cel Bełchatowa, czyli utrzymanie, wydaje się coraz bardziej realny. Zagłębie po ostatniej porażce znacząco oddaliło się z walki o puchary. Mimo wybornej formy strzeleckiej Papadopulosa, wydaje się, że kibice “Miedziowych” nie będą oglądali swoich piłkarzy na arenie europejskiej. Ostatni pojedynek tych zespołów zakończył się wygraną Zagłębia po bramce Hanzela w ostaniach minutach meczu.

Korona Kielce – Jagiellonia Białystok, 17:00, sędziuje Paweł Gil (Lublin)
Obie drużyny praktycznie zakończyły już sezon, bo zakończą rozgrywki w środku tabeli. Korona bardzo dobrze spisuje się przed własną publicznością. Jednak w ostatnich pięciu spotkaniach zawodnicy Korony zdołali odnieść tylko jedno zwycięstwo. Mimo porażek trener Ojrzyński może być zadowolony z obecnego sezonu, bo jego drużyna cały czas pokazuje charakter. W Jagiellonii wszyscy przewidują zmianę trenera, a wśród kandydatów wymienia się m.in… Michała Probierza, za którego kadencji klub osiągał największe sukcesy. Piłkarze z Białegostoku prezentują się słabo i już mogą zabierać się za podsumowanie sezonu. Jesienią padł bezbramkowy remis.

20 maja, poniedziałek
Widzew Łódź – Lechia Gdańsk, 18:30, sędziuje Jarosław Rynkiewicz (Zielona Góra)
Dla Widzewa, podobnie jak dla kilku innych drużyn z Ekstraklasy, jest to dogrywanie sezonu. Trener Mroczkowski może być zadowolony z postawy drużyny, bo mimo trudnej finansowej zawodnicy zapewnili klubowi utrzymanie, a teraz pozostało im tylko walczyć o jak najwyższą pozycję na koniec sezonu. Wiadomo, że w drużynie z Łodzi występować już nie będzie młody napastnik Stępiński, który wybrał rozwijanie swojej kariery za granicą, nie czekając na zakończenie sezonu. Gdańszczanie w minionej kolejce pokazali, co to znaczy gra do ostatnich sekund. Choć przegrywali już różnicą dwóch bramek, w doliczonym czasie zdołali wyrównać. Niesamowitym nosem trenerskim wykazał się trener Kaczmarek, który w końcówce wprowadził dobrze znanego kibicom w Polsce Rasiaka. Ten strzelił gola i zaliczył asystę dzięki czemu kibice jak i piłkarze Lechii cieszyli się z jednego punktu. Jesienny pojedynek zakończył wygraną gdańszczan 2:0 po strzałach Traore i Ricardinho.

źródło: Roosevelta81.pl
foto: Legia.com