Zapowiedź 26. kolejki Ekstraklasy. Kluczowe mecze o puchary i utrzymanie

Milo  -  10 maja 2013 07:12
523

belchatow_pogon_1213

W ten weekend dojdzie do kilku kluczowych pojedynków w walce o europejskie puchary oraz o utrzymanie. Istotne spotkanie o pozostanie w Ekstraklasie odbędzie się w Szczecinie, gdzie Pogoń podejmie GKS Bełchatów. Niezwykle ważne będzie dla dolnych rejonów tabeli będzie starcie Lechii Gdańsk z Ruchem Chorzów. W Gliwicach zmierzą się natomiast dwa zespoły, które są najbliżej gry w europejskich pucharach, czyli Piast i Śląsk Wrocław. Roosevelta81.pl zapowiada 26. kolejkę Ekstraklasy.

10 maja, piątek
Polonia Warszawa – Podbeskidzie Bielsko-Biała, 18:00, sędziuje Tomasz Radkiewicz (Łódź)
Polonia w dalszym ciągu nie może wygrać spotkania w Ekstraklasie, a ostatni triumf zawodnicy z Konwiktorskiej zanotowali na początku rundy rewanżowej w spotkaniu z Lechem. W ostatniej kolejce ekipa “Czarnych Koszul” była bardzo blisko przełamania złej passy, bo prowadziła aż do 87. minuty, jednak chwila dekoncentracji spowodowała, że udało jej się zdobyć tylko jeden punkt. Podbeskidzie natomiast zachwyca, zawodnicy pokazują walkę i ambicję. W dalszym ciągu ma sporą szansę na pozostanie w najwyższej klasie rozgrywkowej. Do miejsca gwarantującego utrzymanie brakuje Góralom już tylko 3 “oczek”. W dalszym ciągu świetnie spisuje się Słowak Demjan, który zdobył swoją 12 bramkę w tym sezonie i zrównał się w klasyfikacji królów strzelców z prowadzącym zawodnikiem Legii Ljuboją. Ostatni ligowy mecz pomiędzy tymi zespołami zakończył się skromnym zwycięstwem Polonii 1:0, po bramce Piątka.

Lech Poznań – Widzew Łódź, 20:45, sędziuje Tomasz Musiał (Kraków)
Lech do lidera Ekstraklasy traci już tylko 2 punkty. Każde potknięcie drużyny z Poznania może definitywnie przekreślić jej szanse na mistrzostwo. W ostatniej kolejce premierowe trafienie dla zespołu Lecha zdobył Teodorczyk. Kibiców z Poznania może cieszyć fakt, że drużyna potrafi wygrywać nawet te mecze, w których nie prezentuje się najlepiej. Widzew w ostatniej kolejce zapewnił sobie utrzymanie, a dobrze spisali się młodzi zawodnicy: Pawłowski oraz Stępiński. W zespole z Łodzi możemy spodziewać się w ostaniach kolejkach coraz większej ilości młodych piłkarzy, którzy udowadniają, że warto na nich stawiać. Jesienny pojedynek zakończył wygraną Lecha 1:0, a gola strzelił Murawski.

11 maja, sobota
Pogoń Szczecin – GKS Bełchatów, 13:30, sędziuje Szymon Marciniak (Płock)
Jedno z kluczowych spotkań w walce o utrzymanie, choć jeszcze klika kolejek temu wydawać się mogło, że piłkarze z Bełchatowa będą pierwszymi spadkowiczami z Ekstraklasy. Dziś do aktualnie ostatniej drużyny znajdującej się na bezpiecznej lokacie tracą już tylko 6 punktów. To będzie dla Bełchatowa szansa na zniwelowanie straty do ledwie 3 “oczek”. Pogoń znajduje się na krawędzi, przegrywając mecz za meczem i prezentując słaby styl. Szczecinianie są najsłabszym zespołem w tej rundzie. Z perspektywy czasu widać, że nie pomogła nawet zmiana trenera. Bełchatowianie umocnieni ostatnim zwycięstwem pokazują walkę i determinację, aby GKS nie spadł z ligi, nawet po tak słabej rundzie jesiennej. W przypadku ich przegranej strata punktowa wzrośnie do 9 “oczek”, a to będzie już trudno odrobić. Jesienią zwyciężyła Pogoń 1:0, a na listę strzelców wpisał się Rogalski.

Wisła Kraków – Korona Kielce, 15:45, sędziuje Krzysztof Jakubik (Siedlce)
Wisła cały czas znajduję się w kryzysie. Można stwierdzić, że dla wielu jej zawodników sezon już się zakończył. “Białej Gwieździe” raczej nie grozi spadek, a strata punktów do drużyny walczących o puchary jest chyba zbyt duża. Piłkarze Wisły cały czas rażą nieskutecznością. Natomiast Korona na wyjazdach spisuję się zdecydowanie słabiej niż w meczach u siebie. cały czas formą w jej szeregach imponuje Korzym, który na swoim koncie ma już 9 goli. Trener Ojrzyński coraz chętniej sięga po młodzież. Ostatni pojedynek tych zespołów zakończył się podziałem punktów (1:1). Wynik otworzyli goście po bramce Genkowa, jednak kilka minut przed końcowym gwizdkiem do remisu doprowadził Korzym.

Jagiellonia Białystok – Legia Warszawa, 18:00, sędziuje Paweł Pskit (Łódź)
Jagiellonia, mimo ostatniej porażki, wciąż liczy się w walce o puchary. W poprzedniej kolejce podopieczni trenera Hajty zaprezentowali się bardzo słabo i w niczym nie przypominali drużyny z poprzednich meczów. Legia nie może sobie pozwolić na stratę punktów, bo w przypadku wygranej Lecha stracą pozycję lidera. Ewentualny triumf “Kolejorza” wywrze na zawodnikach Legii presję. Ekipa trenera Urbana powinna być podbudowana zdobyciem Pucharu Polski, ale w klubie zawrzało po “serbskiej imprezie”. Ostatni mecz pomiędzy tymi zespołami zakończył się niespodziewanym zwycięstwem Jagiellonii 2:1 po trafieniach Plizgi i Frankowskiego. Dla gospodarzy trafił Rzeźniczak.

12 maja, niedziela
Piast Gliwice – Śląsk Wrocław, 14:30, sędziuje Marcin Borski (Warszawa)
Pojedynek drużyn, które mają wielkie szanse na występy w europejskich pucharach. Piast, choć jest beniaminkiem, świetnie radzi sobie wśród elity. Według ekspertów, to właśnie drużynie z Gliwic należy się miejsce gwarantujące udział w pucharach. Piast gra najrówniej z drużyn walczących o ostatnie miejsce na podium, dobrze prezentuje się jako drużyna, nie mając w kadrze wielkich graczy. Śląsk natomiast gra w kratkę. Styl jaki prezentuje drużyna prowadzona przez trenera Levego jest momentami wyjątkowo kiepski. Wrocławianie rozegrali dobre zawody w rewanżu Pucharu Polski i pokonali Legię 1:0, ale do zdobycia trofeum to nie wystarczyło. Jesienny pojedynek zakończył się wygraną Piasta 3:1. Wynik otworzyli gospodarze po strzale Mili, jednak goście zdołali odpowiedzieć trafieniami Kędziory, Rubena i Zbozienia.

Lechia Gdańsk – Ruch Chorzów, 17:00, sędziuje Bartosz Frankowski (Toruń)
Podopieczni trenera Kaczmarka cały czas nie mogą być pewni utrzymania. Ich przewaga nad strefą spadkową maleje i aktualnie wynosi tylko siedem “oczek”. Lechia zgubiła formę z poprzedniej rudny, podobnie jak większość zespołów z czołowych miejsc w tabeli. Po ostatnim meczu ciężko szukać w zespole Lechii pozytywów. W jeszcze gorszej sytuacji jest Ruch, który ma dwa punkty mniej od gdańszczan. “Niebieskim” kibice zarzucają brak walki. Jesienią wygrała Lechia 1:0 po bramce Łazaja w końcówce meczu.

źródło: Roosevelta81.pl
foto: Dariusz Śmigielski/belchatow.naszemiasto.pl