Zagłębie Lubin – Górnik Zabrze: Remis bez prądu

Kaszpir  -  2 kwietnia 2019 22:33
2270

Górnik Zabrze remisuje z Zagłębiem Lubin 1:1. Bramkę dla “Trójkolorowych” zdobył Mateusz Matras, ale gra w dzisiejszym spotkaniu pozostawiała wiele do życzenia.

Marcin Brosz nie dokonał wielu zmian w wyjściowej jedenastce. Przede wszystkim do środka pola wrócił ostatnio pauzujący za kartki Mateusz Matras. Ponadto, od pierwszych minut na boisko wybiegli Paweł Bochniewicz oraz Adrian Gryszkiewicz. Natomiast, w drużynie Zagłębia poza tymi piłkarzami, którzy mają przerwę za względu na ilość kartek, to dodatkowo z powodu choroby nie pojawił się Patryk Tuszyński. Warto również dodać, że na ławce Zabrzan pojawił się Tomasz Loska, a także Daniel Liszka.

Początek pierwszej części spotkania to wzajemne badanie rywala. Na boisku oglądaliśmy pojedynek szachowy, w którym żaden zespół nie chciał popełnić błędu. W 27. minucie Pawłowski oszukał naszych defensorów i uderzył tuż pod poprzeczkę. Na nasze szczęście futbolówka po drodze dotknęła napastnika Zagłębia i arbiter odgwizdał spalony. Niemniej, było to ostrzeżenie dla Górnika. Jednakże, cała pierwsza połowa prezentowała się bezbarwnie. Gospodarze kilka razy starali się rozbroić obronę Zabrzan, lecz nie przyniosło to zamierzonych skutków.  W szeregach podopiecznych trenera Brosza panowało wiele niedokładności, co powodowało, że nie mogliśmy zakończyć akcji strzałem. Jedynie było kilka prób z dystansu, ale daleko od bramki. W Lubinie do przerwy 0:0. Rezultat nie dziwił, ponieważ pierwsze czterdzieści pięć minut przyniosło zaledwie jeden celny strzał.

Po przerwie sytuacja wyglądała podobnie, jak w pierwszej części meczu. Górnik z przodu bez ruchu i dokładności. Trener Marcin Brosz reagował na boiskowe wydarzenia. Na murawie zameldowali się Maciej Ambrosiewicz oraz Kamil Zapolnik. Niestety, wraz z upływem czasu, gra z naszej strony się nie zmieniała. Ogromna niedokładność i czasami wręcz nieporadność w konstruowaniu akcji była łatwo zauważalna, co potwierdzał brak celnych strzałów. Jednakże, ostatni kwadrans wyśmienicie rozpoczął się dla gości. Najpierw, Szymon Żurkowski nareszcie celnie przymierzył i zmusił do interwencji Forenca. Bramkarz Miedziowych ratował się wybiciem na rzut rożny. Stały fragment gry wykorzystał Mateusz Matras, który w chaosie znalazł się w odpowiednim miejscu oraz czasie i skierował futbolówkę do siatki. Niestety, radość Górnika nie panowała długo. Pięć minut później, niekryty w polu karnym Pawłowski dostaje piłkę ze skrzydła i mocnym uderzeniem po ziemi pokonuje Martina Chudego. Mimo remisu, dzisiejsza gra to ogromna ilość niedokładności. Punkt jest ważny, ale liczymy, że niedzielna potyczka z Legią to będzie prawdziwy bój, w którym nie zabraknie prądu.

Po tym spotkaniu Górnik ma 28 punktów i plasuje się na 12 lokacie. W niedzielę ligowy klasyk w Zabrzu, na Roosevelta przyjeżdża Legia.

Zagłębie Lubin – Górnik Zabrze 1:1 (0:0)

0:1 – Matras, 79′
1:1 – Pawłowski, 83′

Zagłębie Lubin: Forenc – Czerwiński (70′ Tosik), Guldan, Dąbrowski, Oko, Dziwniel (83′ Pakulski), Jagiełło, Slisz, Pawłowski, Starzyński, Mares
Rezerwowi: Leciejewski – Tosik, Pakulski, Sirotov, Mucha, Warpas, Dudziński
Trener:
Ben van Dael

Górnik: Chudy – Gryszkiewicz, Bochniewicz, Wiśniewski, Sekulić, Jimenez (89′ Arnarson), Żurkowski, Matras, Gvilia (57′ Ambrosiewicz), Mystakidis (64′ Zapolnik), Angulo
Rezerwowi: Loska – Arnarson, Wolsztyński, Liszka, Suarez, Zapolnik, Ambrosiewicz
Trener: Marcin Brosz

Sędzia: Łukasz Szczech
Żółte kartki: Oko, Dziwniel – Zapolnik
Widzów: 3 319

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl