Zagłębie Lubin – Górnik 0:2. Krok w stronę Europy. Skuteczny Urynowicz

Kaszpir  -  6 maja 2018 17:30
3357

Górnik Zabrze pokonał Zagłębie 2:0. Bramki dla Górnika zdobywali Marcin Urynowicz oraz Damian Kądzior.

Marcin Brosz do boju na mecz z Zagłębiem posłał identyczną jedenastkę, jaka rozpoczęła zmagania w zwycięskim pojedynku z Lechem. Formację ofensywną tworzyli więc, Marcin Urynowicz oraz Daniel Smuga. Na ławce za to, pojawił się po dwóch meczach pauzy Igor Angulo.

Z wysokiego “C” Górnik rozpoczął spotkanie w Lubinie. Od początku przejął inicjatywę i starał się grać wysokim pressingiem, co przyniosło efekt już po siedmiu minutach. Konkretnie Marcin Urynowicz na spółkę z Żurkowskim, wyłuskali piłkę Matuszczykowi, a skuteczny wreszcie “Uryn” nie zmarnował szansy. Pierwszy kwadrans upłynął pod znakiem przewagi zabrzan, gospodarze ani razu nie zagrozili bramce Loski. Wreszcie i Zagłębie zaczęło śmielej atakować, mając jedną niezłą okazję. Mianowicie z rzutu wolnego Starzyński sprytnie przymierzył w krótki róg, jednak “Gienek” nie dał się oszukać. W odpowiedzi Gryszkiewicz dośrodkował niemalże na nos Smudze, ale Daniel piłki nie sięgnął. Podobnie było przy wrzutce Wieteski, tym razem oprócz Smugi, także Urynowicz mógł zakończyć akcję golem, jednak ponownie zabrakło centymetrów. Co nie udało się napastnikom, powiodło się Kądziorowi. Tym razem to Smuga pobiegł prawym skrzydłem idealnie dogrywając do Damiana, dla którego gol był tylko formalnością. Jeszcze po dobrym rozegraniu stałego fragmentu gry przez duet Kądzior-Kurzawa, aktywny Mateusz Wieteska doszedł do strzału. Uderzył tyle mocno, co niecelnie. Do przerwy po bardzo dobrej grze Górnik zasłużenie prowadził.

Po zmianie stron zabrzanie, oddali trochę pola gospodarzom, ale nie wynikało z tego jakieś wielkie zagrożenie. Obie drużyny próbowały zaskoczyć rywali strzałami z dystansu m. in. w wykonaniu Żurkowskiego oraz Monety. Raz po błędzie Gryszkiewicza z groźną akcją wychodzili lubinianie, jednak Suarez był na miejscu. “Miedziowi” byli na pewno aktywniejsi w miarę upływu czasu, aczkolwiek pewnie grający w defensywie kontrolowali boiskowe wydarzenia. Najgroźniejszą sytuację dla Zagłębia sprokurowali sami zabrzanie, konkretnie Matuszek. Nasz kapitan tak zagrał piłkę głową, że wypuścił sam na sam Starzyńskiego, ten jednak obił tylko poprzeczkę. Im bliżej końca meczu, tym z gospodarzy uchodziło powietrze, natomiast Górnik próbował szybkimi wypadami zaskoczyć jeszcze drużynę Mariusza Lewandowskiego. Żadnemu zespołowi nie udało się już zmienić rezultatu, w ten sposób trzy punkty pojechały do Zabrza.

Górnik pokonując Zagłębie, przy remisie Wisły Płock, wskoczył na czwarte miejsce w tabeli. Oznacza to, że zrobił mały kroczek w kierunku gry w europejskich Pucharach.

W najbliższą środę zabrzan czeka mecz z Koroną Kielce. Spotkanie zostanie rozegrane w Zabrzu, początek o godz. 18:00.

Zagłębie Lubin – Górnik Zabrze 0:2 (0:2)
0:1 – Urynowicz, 7′
0:2 – Kądzior, 33′

Zagłębie: Hładun – Balić, Guldan, Kopacz, Czerwiński, Żyra, Matuszczyk (70′ Tosik), Jagiełło, Starzyński, Tuszyński (46′ Moneta), Mares (74′ Woźniak)
Rezerwowi: Leciejewski – Tosik, Janoszka, Woźniak, Todorovski, Moneta, Dziwniel
Trener:
Mariusz Lewandowski

Górnik: Loska – Gryszkiewicz, Bochniewicz, Suarez, Wieteska, Kurzawa, Żurkowski, Matuszek, Kądzior (81′ Liszka), Urynowicz (70′ Hajda), Smuga (61′ Angulo)
Rezerwowi: W. Pawłowski – Wolniewicz, Liszka, Koj, Angulo, Hajda, Ambrosiewicz
Trener: Marcin Brosz

Żółte kartki: Guldan, Tosik – Gryszkiewicz 
Widzów: 6125
Sędziował: Paweł Gil (Lublin)

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl