Zagłębie – Górnik kibicowsko: Nadkomplet i świetny doping Torcidy

g.rajda  -  18 lutego 2014 11:35
683

kibice5_zaglebie_gornik_1314
Pierwszy mecz w tym roku i po raz kolejny udowodniliśmy, że “Nie straszny nam porażki smak, nie straszna forma zła…”. Liczba wyjazdowa dopisała, a głośny śpiew nie ustawał przez całe spotkanie.

Pierwsi kibice na parkingu pod stadionem w Zabrzu zaczęli zjawiać się już o godz. 8.00. Około godziny 8.45 pod stadionem było nas już ok. 200, a z minuty na minutę nasza liczba się zwiększała. Tradycyjnie do naszego wyjazdu dołączyły samochody z napisem “POLICJA”, których oficjalna liczba wyjazdowa nie jest nam znana. Tuż po godz. 9 przyjechała większość autokarów. Panowie policjanci skontrolowali dokładnie każdy z nich, dając do zrozumienia, że za nieplanowane postoje przewidziane są surowe kary również dla szoferów. Nie od dziś wiadomo, że Policja traktuje nas jak „rzeczy”, z przyzwyczajenia traktowali nas tak i tym razem m.in. podczas rozmowy z kierowcą: “Jest Pan odpowiedzialny za to CO Pan wiezie” – mówił jeden z nich.

Około 9.20 większość kibiców Torcidy znajdowała się już na parkingu i na podstawie listy wyjazdowej rozpoczęło się wpuszczanie do autokarów. Wyruszyliśmy z parkingu przed stadionem ok godz. 10.00. Jeśli dobrze policzyliśmy, to około 10 autokarów i masę samochodów wyruszyło w czterogodzinną podróż. Wszyscy przeczuwaliśmy prawdziwą moc, jaka będzie biła z sektora gości tego dnia. Przerwa od rozgrywek zrobiła swoje, dlatego jechaliśmy pełni optymizmu.

Podróż na stadion minęła bez problemów, a na trasie były dwa planowane postoje podzielone na dwie tury autokarów. Pod stadion  dotarliśmy przed 14.00, wejście szybkie i dobrze zorganizowane. Przed 15.00 sektor był już niemal wypełniony. Pojawiło nas się dokładnie 1030 osób, w tym 18 z GKS-u Katowice, 6 z Wisłoki Dębica oraz 18 oficjalnej delegacji Schalke 04.  Dla kilku osób, które nie posiadały biletu, udało się zorganizować wstęp na miejscu. W sumie na sektorze rozwiesiliśmy 13 flag: Torcida Górnik, Super Torca, KS Górnik, Będziemy z Tobą aż do śmierci, TG’99 Gliwice, Torcida Ruda Śląska, 1948, Sektor 13, Sekcja Knurów, Lipiny on tour, GNLS, Straight Edge Torcida, Piekary Śląskie.

Wypróbowaliśmy nasze możliwości wokalne głośnym “Górniku jesteśmy z Tobą…”  i chyba nikt na trybunie nie miał wątpliwości – doping będzie bardzo konkretny. Pomimo trzech szybko straconych bramek nie opadliśmy z sił. Była chwila przeciętnego śpiewu, ale to była chwilowa zadyszka. Wyraziliśmy jednak swoją dezaprobatę w stosunku do działaczy i piłkarzy głośnym : “Czy to znowu w ch…a granie, czy wiosenne odpuszczanie?!”.

Na zakończenie pierwszej połowy do szatni śpiewamy piłkarzom: “K….a mać! Zacznijcie grać!” i pełni obaw oczekujemy drugiej odsłony gry. Postawa piłkarzy nie uległa zmianie, lecz to nas nie podłamało, a wręcz przeciwnie. W naszym sektorze zabawa trwała na całego, a “My jesteśmy chłopcy z Zabrza…” w połączeniu z siadaniem na krzesełkach dało powalający efekt. Do końca spotkania każdy dawał z siebie 1948%. Po meczu piłkarze tradycyjnie podziękowali nam za doping, który niestety tym razem nie przyniósł upragnionego zwycięstwa. Pół godziny po meczu byliśmy już w autokarach i samochodach około 18.00 wyruszyliśmy w podróż powrotną do Zabrza. W Zabrzu meldujemy się chwilę przed 22.00 zmęczeni, ale zadowoleni z udanego wyjazdu.

Źródło: Rooseelta81.pl
Foto: Rooseelta81.pl