Zacznijmy od zwycięstwa

W.  -  13 sierpnia 2020 16:29
1190

Za niespełna cztery godziny piłkarze Górnika Zabrze pojawią się na murawie Areny im. Ernesta Pohla, gdzie punktualnie o godzinie 20:30 rozpoczną pucharowe spotkanie w ramach 1/32 finału Totolotek Pucharu Polski. Rywalem naszej drużyny na tym etapie krajowych rozgrywek będzie Jagiellonia Białystok.

Górnicy z początkiem sierpnia powrócili z urlopów i rozpoczęli intensywne przygotowania do nowego sezonu 2020/2021, który zainaugurowany zostanie 21 sierpnia. Nasz klub na ten moment nie rozegrał żadnych spotkań kontrolnych i dzisiejszy mecz będzie dla zabrzan prawdziwym przedsezonowym sprawdzianem, weryfikującym możliwości naszego zespołu. Zabrzanie nie wyruszyli także na obóz przygotowawczy i zdecydowali się przygotowywać do nowego sezonu na obiektach własnych. Nieco inną strategię przyjęli nasi rywale, którzy od 1 do 8 sierpnia przebywali na zgrupowaniu w Uniejowie, gdzie odbyli dwa mecze kontrolne. Pierwszy sparing Jaga rozegrała 5 sierpnia, mierząc się ze Zniczem Pruszków. Kontrolne spotkanie obu drużyn zakończyło się efektownym zwycięstwem podopiecznych Bogdana Zająca, którzy po golach Macieja Bortniczuka (18’, 25’), Jesúsa Imaza (30’), Bogdana Tîru (54’), Karola Struskiego (69’) i Krzysztofa Toporkiewicza (88’) pokonali drugoligowca aż 1:6. Drugi test-mecz, rozegrany 8 sierpnia także w Uniejowie, nie dostarczył tak wielu emocji, jak poprzednie spotkanie i zakończył się bezbramkowym remisem Jagielloni z KKS-em 1925 Kalisz 0:0. Dzisiaj jedenastki Górnika i Jagiellonii stoczą o wiele poważniejszy gatunkowo bój, premiowany awansem do 1/16 finału pucharowych zmagań, czyli do etapu, do którego przed rokiem dotarli jedynie zabrzanie.

Przypominamy, że w ubiegłorocznej edycji Pucharu Polski nasz dzisiejszy rywal odpadł już w I rundzie (1/32), ulegając w wyjazdowym spotkaniu zdobywcy zeszłorocznego trofeum, którym dość niespodziewanie okazała się dowodzona przez Michała Probierza, Cracovia (4:2). Górnicy w tej samej fazie rozgrywek trafili na obchodzącą stulecie powstania -Polonię Środa Wielkopolska i niżej sytuowanemu rywalowi popsuli jubileuszowy nastrój, gromiąc rywali aż 0:6. Wówczas o rozmiarze klęski trzecioligowca i awansie Górnika do 1/16 zadecydowały bramki zdobyte przez: Przemysława Wiśniewskiego (2’), Ishmaela Baidoo (9’), Michała Koja (19’), Łukasza Wolsztyńskiego (63’ k), Piotra Krawczyka (68’) oraz Kamila Zapolnika (70’ k). Niestety dalsza przygoda Górnika z pucharem nie trwała długo. Już w kolejnym etapie podopieczni Marcina Brosza przegrali wyjazdową konfrontację z ŁKS-em Łódź (2:0), wypadając za burtę Pucharu Polski.

Dzisiaj w roli faworyta na boisku pojawią się zabrzanie, którzy w ubiegłym roku doskonale radzili sobie przed własną publicznością, co zdążył zauważyć również nowy szkoleniowiec naszych rywali, uznając, że jest to jeden z atutów Górnika, który może przesądzić o końcowym rezultacie meczu. Nie mniej jednak Jaga jedzie do Zabrza po awans i zrobi wszystko, aby wyjść z dzisiejszego pojedynku zwycięsko. Spotkanie dwóch ekstraklasowych drużyn, które po 37. seriach gier sąsiadowały ze sobą w tabeli (Jagiellonia zajęła 8. miejsce, Górnik 9), nie będzie należało jednak do łatwych, zwłaszcza w momencie, kiedy drużyny są na etapie nieustannych przygotowań do nowego sezonu, kontraktowania nowych zawodników oraz kompletowania i budowania składu, co potrwać może nawet do 5 października, kiedy w Polsce zakończy się letnie okienko transferowe.

W tym względzie, w ostatnich tygodniach do dużych zmian doszło głównie w Górniku, do którego dołączył 23-letni Alex Sobczyk oraz 26-letni Bartosz Nowak. Z Górnika odeszło jednak znacznie więcej zawodników, niż klub zdołał pozyskać. Wśród piłkarzy zmieniających klubową przynależność znalazł się między innymi najskuteczniejszy snajper Trójkolorowych – Igor Angulo. Z Zabrzem pożegnali się także: Szymon Matuszek, Kamil Zapolnik, David Kopacz, Erik Jirka, Giórgos Giakoumákis oraz Tomasz Loska. Zmiany nastąpiły również w drużynie naszych dzisiejszych rywali. Najważniejszą z nich wydaje się roszada na stanowisku trenera żółto-czerwonych, którym 31 lipca został Bogdan Zając, zastępując przy tym bułgarskiego szkoleniowca Iwajło Petewa, pod którego wodzą Jagiellonia w ubiegłym sezonie uplasowała się na ósmym miejscu w tabeli PKO Ekstraklasy, gromadząc na swoim koncie 52 punkty.

W minionym sezonie Górnik z Jagiellonią na szczeblu Ekstraklasy zmierzył się dwukrotnie. Pierwszy mecz rozegrany został 17 sierpnia w Białymstoku i zakończył się zwycięstwem Dumy Podlasia 3:1. Jedynego, honorowego gola dla biało-niebiesko-czerwonych zdobył wówczas Łukasz Wolsztyński, pokonując Damiana Węglarza w 58. minucie regulaminowego czasu gry. Rewanżowe spotkanie rozegrane zostało 21 grudnia na Arenie Zabrze i miało bardzo szczęśliwy finał dla Górnika, który po dwóch golach Igora Angulo (4’, 86’) oraz jednym celnym trafieniu Jesusa Jimeneza (59’) pokonał gości 3:0. Warty podkreślenia jest fakt, że w tym meczu goście dwukrotnie zmarnowali podyktowany przez Bartosza Frankowskiego rzut karny. Tutaj dostępny jest skrót tego spotkania.

W sumie historia spotkań obu drużyn liczy 33 mecze, z których 12 razy zwycięsko wychodzili czternastokrotni mistrzowie Polski. Tyle samo potyczek na swoją korzyść rozstrzygał także białostocki zespół, natomiast 9. ligowych starć przyniosło zespołom podział punktów. Zazwyczaj spotkania Górnika z Jagiellonią stały na wysokim piłkarskim poziomie, obfitując w emocje i gole, których w 33 spotkaniach padło 97, a więc prawie trzy bramki przypadające na jeden mecz. Tylko jedna konfrontacja obu drużyn zakończyła się bezbramkowym remisem. Wierzymy, że emocji, które zazwyczaj towarzyszyły spotkaniom Górnika z Jagą, nie zabraknie również dzisiejszego wieczora i sympatycy Trójkolorowych oglądać będą barwne spotkanie swego ukochanego zespołu, które zakończy się zwycięstwem i awansem podopiecznych Marcina Brosza do dalszej fazy krajowych zmagań. Zatem, zacznijmy od zwycięstwa!


Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl