Z obozu rywala: Pogoń Szczecin. Jan Kocian znów przegra z Robertem Warzychą?

Torcidos  -  2 listopada 2014 08:15
537

warzycha_kocian_1314
Słabe wyniki Pogonii zmobilizowały działaczy, aby podziękować za pracę Dariuszowi Wdowczykowi. Po dobrym początku sezonu „Portowcy” grali słabo, a porażka w Białymstoku 0:5 była gwoździem do grobu dla Wdowczyka. W Szczecinie nikt nie próżnował i już następnego dnia nowym trenerem został Jan Kocian. Początkowo przepisy PZPN-u nie pozwalały pełnić Słowakowi funkcji pierwszego trenera i w meczu z Cracovią był tylko asystentem. W tygodniu Komisja Techniczna PZPN-u wyraziła zgodę, aby Kocian pełnił rolę pierwszego trenera, a oficjalny debiut miał miejsce w Pucharze Polski przeciwko Legii Warszawa.

Największym problemem Pogonii w lidze jest regularność. Dobre mecze przeplatała słabymi i miejsce w środku tabeli nikogo nie zadawalał. Kocian został ściągnięty do Szczecina, aby ustabilizować formę i zrobić z Pogonii solidnego ligowca. W lidze zaczął dobrze, bo od zwycięstwa nad Cracovią, natomiast w pucharze musiał uznać wyższość Legii.

STATYSTYKI
– Pogoń zdobyła w tym sezonie 19 punktów: 5 zwycięstw, 4 remisy oraz 4 porażki, bilans bramkowy: 19:21
– Pogoń oddała w tym sezonie 197, aż o 34 więcej niż Górnik
– „Portowcy” w tym sezonie grali na wyjeździe 7 razy, zdobywając 8 punktów: 2 zwycięstwa, 2 remisy i 4 porażki, bilans bramkowy: 9:15
– Zawodnicy Pogonii złapali w tym sezonie 22 żółte kartki i ani jednej czerwonej
– Średnie posiadanie piłki na mecz to 53.54

OSTATNI MECZ
Pogoń Szczecin – Cracovia Kraków 2:1
1:0 – Takuya Murayama 60’
2:0 – Takuya Murayama 82’
2:1 – Marcin Budziński 89’

CIEKAWOSTKI
– Jan Kocian w starciach z Robertem Warzychą nie zdobył choćby punktu
–  “Portowcy” to mile wspominany zespół na Roosevelta. 9 kwietnia 2003 roku Górnik rozgromił Pogoń aż 9:0. Gole strzelili wtedy m.in. Adam Kompała, Tomas Prasnal, Adrian Sikora, czy Marek Koźmiński.

Pogoń Szczecin: Janukiewicz – Rudol, Golla, Hernani, Nunes – Murayama, Murawski, Rogalski (81. Matras), Kun (62. Bąk), Małecki – Zwoliński

Chociaż Pogoń wygrała, to na boisku lepiej wyglądali goście. Cracovia stworzyła sobie mnóstwo sytuacji, jednak brakowało skuteczności. Co innego osłabieni kontuzjami „Portowcy”, którzy byli o wiele konkretniejsi pod bramką Krzyszofa Pilarza. W 60’ świetną indywidualną akcją popisał się Takuya Murayama i wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. „Pasy” stwarzały sobie kolejne wyśmienite okazje, lecz to znów Pogoń ukąsiła. W 82’ ze strzałem Patryka Małeckiego poradził sobie Pilarz, jednak przy dobitce Murayamy był bez szans i  Pogoń odjechała na dwa trafienia. Craocvia grała ambitnie i w 89’ honorowego gola strzelił Marcin Budziński.

Źródło: Roosevelta81.pl
Fot.: gornikzabrze.pl