Z obozu rywala. Podbeskidzie Bielsko-Biała. „Nie bujajmy w obłokach”

Kaszpir  -  19 marca 2016 12:24
0
957

Skrzypczak_Gornik_Podbeskidzie_1516

Jesienią po serii kiepskich występów działacze Podbeskidzie postanowili zmienić trenera. Kiedy Robert Podoliński przejął zespół jesienią bielszczanie zaczęli mocniej punktować, aczkolwiek po kilku kolejkach znów spisywali się słabo. Wyglądało to tak jakby efekt nowej miotły przestał działać. Wydawało się, że wiosną zespół z Bielska znów będzie ciężko walczył o utrzymanie.

Pierwszy mecz przegrany sromotnie z Lechią wydawał się tylko potwierdzać rolę „Górali” wiosnę w ekstraklasie. Potem jednak nastąpił niespodziewany wysoki triumf nad Lechem. Podopieczni Podolińskiego poszli za ciosem i wygrali dwa kolejne spotkania. Mimo ostatniej porażki w Gliwicach, bielszczanie pozostawili dobre wrażenie. Mateusz Szczepaniak oraz Robert Demjan odpowiedzialni są za zdobywanie goli i trzeba przyznać, że wywiązują się z tej roli bardzo dobrze. Zewsząd chwalony jest Adam Mójta, wspomnieć należy również ambitnego weterana Marka Sokołowskiego. W bramce pewnie spisuje się Litwin Emilius Zubas. W poprzedniej rundzie własne boisko nie było żadnym atutem Podbeskidzia. „Górale” nie odnieśli ani jednego zwycięstwa. Natomiast wiosną już dwukrotnie odprawiali drużyny gości z kwitkiem. Dlatego Górnik nie może liczyć w sobotę na niemoc gospodarzy, tylko na własne umiejętności.

Transfery:  Podbeskidzie zimą znów obrało sprawdzony słowacki szlak i ściągnęło dwóch kolejnych przedstawicieli tego kraju – Jozefa Piacka i Samuela Stefanika. Kilku zawodników pożegnało się z Bielskiem, jednak wszystkich kluczowych piłkarzy udało się zatrzymać.

Przychodzą: Paweł Baranowski (FC Erzgebirge Aue), Jozef Piaček (MŠK Žilina), Samuel Štefánik (ŠK Slovan Bratysława), Paweł Tarnowski(Dolcan Ząbki), Oleg Wierietiło (Dinamo Mińsk)

Odchodzą: Sebastian Bartlewski (Olimpia Grudziądz), Maciej Felsch (BKS Stal Bielsko-Biała), Fabian Hiszpański (Wisła Płock), Gracjan Horoszkiewicz (Chrobry Głogów), Mateusz Janeczko (Bytovia Bytów), Lukáš Janič ( FC VSS Košice), Kamil Jonkisz (Pogoń Siedlce), Celestine Lazarus ( rezerwy), Łukasz Zakrzewski (Polonia Bytom)

Zagrali u rywala:

Dariusz Kołodziej słynący z młotka w „lewej” nodze,kilka lat temu występował w Zabrzu, natomiast Maciej Korzym poprzedni sezon spędził w Bielsku.

„Górnicy” w Podbeskidziu: sezon/y  mecze   gole
Maciej Korzym                                2014-15      22     (4)

„Górale”  w Zabrzu:
Dariusz Kołodziej                          2008-09     23     (3)

Statystyki…

– W ostatniej kolejce Podbeskidzie przegrało w Gliwicach 2:3
– Po 27. kolejkach ekstraklasy „Górale” mają na swoim koncie 31. punktów i zajmują 11. pozycję w tabeli
– Bilans bielszczan na swoim obiekcie w tym sezonie to: 2. zwycięstwa, 6. remisów, 5. porażek, bramki: 17:22
– Najlepszym strzelcem jest Mateusz Szczepaniak, który zdobył dotychczas 9. goli
– Mecze Podbeskidzia średnio ogląda ok. 4800 osób, przy pojemności 6962 widzów, stadion zapełnia się w niespełna 70%
– Najstarszym piłkarzem Podbeskidzia jest Marek Sokołowski, ur. 11.03.1978 roku.
– Najwyżej wycenianym piłkarzem jest Mateusz Szczepaniak jego wartość szacowana jest na ok. 1,6 mln zł.

…i ciekawostki:

–Mecz zobaczy kpmplet widzów, już na trzy dni przed spotkaniem wykupione zostały wszystkie bilety
–”Górale” jesienią byli niezwykle gościnni, jako jedyni w lidze nie wygrali u siebie
– Kohei Kato jest pierwszym Japończykiem występującym w Podbeskidziu
– Jeżeli Marek Sokołowski pojawi się na boisku w spotkaniu z Górnikiem to będzie dla niego jubileuszowy występ. Zapisze na swoim koncie okrągłą liczbę trzystu występów

Wypowiedzi:

Robert Podoliński(trener Podbeskidzia):Przede wszystkim ważna dla nas jest skuteczność i dobra gra w obronie. Te elementy powinny dać nam korzystny wynik.Na pewno Górnik jest niezły indywidualnie. W ofensywie jest tam Łukasz Madej, Roman Gergel, Jose Kante, Sebastian Steblecki – to jest czwórka, na którą należy uważać i jeszcze dodałbym do tego serce zespołu, czyli Adama Dancha.Mamy troszeczkę kłopotów zdrowotnych. Z pewnością nie wystąpi Adam Pazio, reszta jest w pełni sił i do mojej dyspozycji. Tradycyjnie już korzystaliśmy ze sztucznego boiska, bo nie zawsze jesteśmy w stanie trenować na naturalnych nawierzchniach. Nie patrzymy za siebie, musimy patrzeć do przodu zajmować się meczem z Górnikiem. Przypominam cały czas, że jeszcze cztery tygodnie temu to my byliśmy w strefie spadkowej, więc stąpajmy po ziemi, nie bujajmy w obłokach, że gonimy Piasta Gliwice – spokojnie z tym.

Źródło: Roosevelta81.pl
Źródło: Roosevelta81.pl

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments