Wykonaliśmy to, co do nas należało

Kibic  -  2 października 2018 19:46
3745

Górnik Zabrze wysoko pokonał Unię Hrubieszów, awansując jednocześnie do kolejnej rundy Pucharu Polski. Marcin Brosz po meczu podkreślał bardzo dobrą organizację, jak i życzliwe przyjęcie przez organizatorów. Cieszył się z wykonania planu, jakim był awans, jednocześnie martwiąc urazem Michała Koja, która może wykluczyć lewego obrońcę na, cytując trenera “pewien okres”. Cała wypowiedź szkoleniowca zabrzan poniżej.

Marcin Brosz (trener Górnika): – Gdy przyjechaliśmy do Hrubieszowa, zobaczyliśmy na własne oczy, jak ogromne to wydarzenie nie tylko dla miasta, ale też dla całego regionu. Cieszymy się, że mogliśmy wziąć w nim udział. Spotkaliśmy się tutaj ze świetną organizacją i gościnnym przyjęciem. Dziękujemy organizatorom za udostępnienie obiektu do treningu, to dla nas bardzo ważne. Co do samego spotkania, naszym celem był spokojny awans do kolejnej fazy rozgrywek. Wykonaliśmy to, co do nas należało. Smuci nas jedynie kontuzja Michała Koja. Wszyscy mamy nadzieję, że nie jest zbyt poważna, ale wstępna diagnoza wskazuje, że to uraz, który może go wykluczyć z gry na pewien okres. Czy analizowaliśmy wcześniej grę Unii? Do każdego spotkania przygotowujemy się tak samo. Oglądaliśmy ostatni mecz naszego dzisiejszego przeciwnika, analizowaliśmy jego grę. Często podkreślam jednak, że skupiamy się na sobie.

Źródło: gornikzabrze.pl
Foto: Roosevelta81.pl