Wygrać mecz i jeszcze strzelić gola w końcówce przed taką publicznością... Coś wspaniałego!

0
1765

Niedzielny wieczór przy Roosevelta dostarczył mnóstwo emocji. Górnik pokonał Legię w niezwykle dramatycznych okolicznościach. Bohaterem ostatniej akcji, a właściwie dwóch, był Krzysztof Kubica, którego trafienie zapewniło komplet punktów. - Strzeliłem bramkę, naprawdę nie wiedziałem co mam robić, takie emocje, tylu kibiców. Wygrać mecz i jeszcze strzelić gola w końcówce przed taką publicznością... Coś wspaniałego! - mówił uradowany pomocnik Górnika, który odniósł się także do wcześniejszej sytuacji, gdy zdobyty gol został anulowany - Nie wiem, czy był spalony, nie widziałem tego. Myślałem, że wszystko jest ok. Schowałem się za drugim stoperem widziałem, że jest tam dużo miejsca, to nie był przypadek. W obu przypadkach świetnie dogrywali Erik Janża i Jesus Jimenez.

"Trójkolorowi" nie grzeszyli w poprzednich meczach skutecznością, a i do stylu było sporo wątpliwości. Sam zawodnik również miewał gorsze momenty. - Ostatnio mniej nam wychodziło, mieliśmy sytuacje, ale nie potrafiliśmy ich zamienić na gole. W Radomiu nie wykorzystałem sytuacji, ale wydawało mi się, że gram nieźle i byłem zdenerwowany zmianą, ale to trener dokonuje wyborów i podejmuje decyzje. Najważniejsze, że dziś wygraliśmy. To jedno z najcenniejszych zwycięstw w mojej karierze. Wyszliśmy z tego dołka i oby tak dalej. - kontynuował, jeden z wielu ojców tej wygranej, która nie przyszła jednak łatwo. - Wyszliśmy na drugą połowę trochę cofnięci. Legia nas zdominowała, zepchnęła do defensywy i strzeliła dwie bramki. Straciliśmy trochę pewności. My jako zmiennicy, po wejściu na boisko mieliśmy za zadanie pomóc defensywie i wnieść coś z przodu.

Jak widać Krzysiek w pełni zrealizował założenia, co być może pozwoli mu znowu powalczyć o miano najlepszego młodzieżowca. - Zawsze cieszą nagrody indywidualne, na tym to polega żeby iść do przodu, rozwijać się i być coraz lepszym zawodnikiem. Zostając w temacie młodzieżowców, Kubica w ciepłych słowach wypowiedział się też o najmłodszym debiutancie w historii Górnika. - Cieszymy się z występu Darka. Nie spalił się. Kiedy na przedmeczowej odprawie dowiedzieliśmy się, że zagra przeciwko Legii, to każdy z nas go wspierał, bo to jest ważne w takim momencie.

Zwycięstwo z Legią może być dużym zastrzykiem wiary w siebie i w swoje umiejętności. W następnej kolejce, dojdzie do starcia z teoretycznie łatwiejszym rywalem, jakim jest okupujący ostatnie miejsce Górnik Łęczna. - Spotkanie w Łęcznej może być jednym z najcięższych w sezonie. Nigdy przed meczem nikogo nie lekceważymy. - zapewnia na koniec rozmowy 21-latek.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

0 komentarzy
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze