Wybierz z nami "Koguta Maja"! Oto lista nominowanych!

3
1038

Miesiąc maj był bardzo udany w wykonaniu piłkarzy Górnika, bo udało się zrealizować wszystkie najważniejsze cele na ten sezon, czyli zdobycie STS Pucharu Polski i medalu Mistrzostw Polski. Wybór nominowanych był więc bardzo ciężki, gdyż wielu piłkarzy miało swój bardzo duży wkład w osiągnięcie sukcesów przez nasz klub. Poniżej nasze propozycje i tradycyjnie, zachęcamy czytelników naszego serwisu do oddawania głosów i dzielenia się opiniami w głosowaniu na "Koguta Maja"!

W poprzednich miesiącach triumfowali: Maksym Chłań (luty), Lukas Sadilek (marzec) oraz Rafał Janicki (kwiecień).

  1. Marcel Łubik - w całym maju w pięciu rozegranych spotkaniach wpuścił zaledwie dwa gole (w przegranym spotkaniu z Zagłębiem Lubin) i miał spory udział w tym, że Górnik w tak udany sposób zakończył sezon. Wypożyczony z Augsburga bramkarz dawał nie tylko pewność formacji defensywnej, ale starał się także dokładać pozytywny wpływ w poczynaniach ofensywnych. Jego szybkie i precyzyjne wznowienie gry w meczu z Radomiakiem Radom pozwoliło zaliczyć asystę Ivanowi Ikiemu Dimi. Od golkipera reprezentacji do lat 21 biła ogromna pewność siebie i tym razem była ona poparta postawą na murawie, gdzie chociażby w meczu Gdyni popisał się fenomenalną interwencją w sytuacji sam na sam z rywalem. Warto też podkreślić postawę Łubika w finale na Stadionie Narodowym w Warszawie, gdzie pokazał, że mimo młodego wieku potrafi rozgrywać spotkania o wysokim ciężarze gatunkowym.
  2. Maksym Chłań - motor napędowy ofensywy Górnika, który swoją dobra grę przekłuł w końcu na konkretne liczby! Gol w finale STS Pucharu Polski, zwycięskie trafienie z Wisłą Płock i na deser dwa gole oraz asysta z Radomiakiem. W przypadku tego zawodnika można zdecydowanie podkreślić, że im dłużej trwał sezon, tym on sam wyglądał lepiej. Warto w tym miejscu również zaznaczyć, że nie jest to tylko piłkarz jednej pozycji, bo w zależności od potrzeby i dyspozycji pozostałych kolegów grał na lewej albo na prawej stronie boiska i za każdym razem radził sobie doskonale. Boisko opuszczał tylko w momentach kiedy wynik był rozstrzygnięty lub kiedy zdecydowanie brakowało mu sił, by kontynuować grę.
  3. Patrik Hellebrand - lider środka pola, zawodnik, który musi postawić swój "stempel" na większości ofensywnych akcji Górnika. Jest niezwykle precyzyjny w podaniach, a jego skuteczność w tym elemencie przekracza 90% i choć ostatecznie w maju nie zaliczył żadnej asysty, to jednak wiele z jego dograń było niezwykle istotnych w kontekście tworzenia kolejnych sytuacji na zdobycie gola. Warto również podkreślić pracę po drugiej stronie boiska, gdzie niejednokrotnie notował kluczowe przechwyty przy szarżach rywali. Przez cały maj istniała obawa, że otrzyma ósmą żółtą kartkę, która wyeliminuje go z gry w następnym spotkaniu, ale Czech grał rozważnie i ostatecznie uniknął napomnienia. Wreszcie w finale STS Pucharu Polski został wybrany najlepszym piłkarzem meczu i była to nagroda w pełni zasłużona.
  4. Josema - filar defensywy Górnika i choć wydawało się, że po tym jak do klubu wrócił Paweł Bochniewicz, to Hiszpan z czasem usiądzie na ławce rezerwowych, to jednak dziś trudno sobie wyobrazić formację obrony bez piłkarza z Półwyspu Iberyjskiego. W jedynym spotkaniu w maju, w którym Josema nie zagrał, czyli z Zagłębiem Lubin, to właśnie w tym meczu zespół Michala Gasparika zanotował stratę punktów. Kluczową informacją dla kibiców w Zabrzu był fakt, że pod koniec miesiąca okazało się, że wygasający kontrakt został przedłużony i tego piłkarza nadal będziemy oglądać przy Roosevelta. Lewonożny defensor nie tylko jest skuteczny w destrukcji, ale także często popisuje się precyzyjnym podaniem uruchamiającym atak. Nie stroni też od strzałów z dystansu.
  5. Paweł Olkowski - last dance prawego obrońcy Górnika był niezwykle udany. W zasadzie na tyle, że wiele osób zastanawiało się nad tym, czy wygasająca umowa nie powinna zostać przedłużona. Olkowski nie odstawał fizycznie, a jednocześnie nadal potrafić zrobić różnicę. Wobec kłopotów zdrowotnych Michala Sacka był też praktycznie w ostatnich akordach tego sezonu niezastąpiony i szkoda, że w Zabrzu ostatecznie nie został, bo jego doświadczenie w kontekście gry w europejskich pucharach mogłoby się okazać bezcenne. Po ostatnim meczu z Radomiakiem, który był jednocześnie 200-setnym w barwach Górnika, piłkarz został oficjalnie pożegnany z honorami.

Głosowanie trwa do 10 czerwca 2026 r. do godz. 16:00

Kogutem Maja powinien zostać:

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

3 komentarzy

Mimo wszystko Cłań, chociaż Olkowski i Helebrant też byli genialni

Jeszcze z innej beczki chciałem powiedzieć że chyba dzisiaj pęknie dyszka jeśli chodzi o ilość karnetów. Może jutro albo pojutrze zobaczymy, natomiast to będzie wyjątkowa rzecz w historii naszego klubu.

Prezydent Zbikowski …….
za oddanie klubu Łukaszowi.
On najbardziej zasługuje.