To nie jest cukierkowa, kipiąca miodem i orzeszkami opowieść o "Chłopaku z ulicy", który został piłkarzem światowego formatu i mistrzem świata. "Poldi" to 90-minutowa historia opowiadająca o tym, jakim synem, bratem, wnukiem, mężem, ojcem, bratankiem i siostrzeńcem jest Lukas Podolski. Opowiada jak ciężkie były losy polskich imigrantów na obczyźnie na przełomie lat 80 i 90. I jak ciężko pogodzić życie zawodowego sportowca z rolą głowy rodziny.
W środowy wieczór kilkuset kibiców Górnika Zabrze zasiadło na widowni Domu Muzyki i Tańca w Zabrzu, by wziąć udział w prapremierze filmu "Poldi". Wśród fanów miejsca na widowni zajęła też cała rodzina właściciela 14-krotnego mistrza Polski, a przed rozpoczęciem projekcji widzowie odśpiewali obchodzącemu w czwartek 41. urodziny świetnemu zawodnikowi głośne "Sto lat!".
Netflix nakręcił już kilkadziesiąt filmów o znanych piłkarzach. Cenzurki wystawiane przez działaczy, trenerów, kolegów z boiska - scenariusze tych produkcji znamy na pamięć. "Poldi" to historia zupełnie inna. Co prawda na ekranie pojawiają się Lukas Sinkiewicz, Joachim Loew, Oliver Kahn, Bastian Schweinsteiger, Tomas Muller czy Andres Iniesta, ale ich rola jest raczej marginalna. Na pierwszy plan w historii o "Chłopaku z ulicy" wysuwa się rodzina Podolskich.
W opowieściach Mamy Krystyny, Taty Waldemara i Siostry Justyny Podolskich nie brakuje wątków śmiesznych, ale i smutnych, obrazujących los gros polskich imigrantów, którzy u schyłku PRL wyjechali do Niemiec za chlebem. Niezwykłą rolę w "Poldim" odgrywa też Monika Podolska, Żona Lukasa, która udziela de facto pierwszego w życiu wywiadu. Nie brakuje wątków romantycznych, ale też bolesnych - kiedy będącego w pełni piłkarskiej kariery Męża i Ojca brakuje w domu, kiedy małżeństwo wisi na włosku...
Dość dobitnie pokazany jest też stosunek niemieckich mediów do Lukasa Podolskiego. Gdy "Złote Dziecko" niemieckiej piłki nożnej wybijało się w FC Koeln i reprezentacji Niemiec - "Poldi" noszony był na rękach. Gdy na boisku wiodło mu się słabiej, komentatorzy i komicy zza naszej zachodniej granicy nie unikali chwytów poniżej pasa, łapiąc się najbardziej paskudnych metod, wykraczających za wszelkie normy krytyki.
"Poldi" to opowieść o Lukasie Podolskim, wybitnym zawodniku, ale też świetnym i sprawnym biznesmenie, kochającym ojcu i synu. To nie jest historia, jakich na Netflixie na pęczki. Ujmuje swoją oryginalnością i autentycznością. Widz staje się gościem rodziny Podolskich i przy rodzinnym stole zamienia się w słuch, poznając niesamowitą historię narodzin Legendy.
Ten film po prostu trzeba zobaczyć, by samemu poczuć jak inna od wszystkich to produkcja. Premiera na platformie Netflix już w czwartek, 4 czerwca 2026.
Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl






