
- Cała drużyna trzyma kciuki za Tomka Zahorskiego, aby się odbudował - powiedział Roosevelta81.pl Aleksander Kwiek, pomocnik Górnika Zabrze.
W poniedziałek wychowanek Pisy Barczewo rozegrał pierwszy mecz w "Trójkolorowych" barwach po kilkunastu miesiącach przerwy, podczas której próbował swoich sił w MSV Duisburg i Jagiellonii Białystok. Tamten okres był dla niego jednak bardzo nieudany i ostatecznie zawodnik zdecydował się na powrót do Zabrza. Nie minęło nawet pięć minut jego pierwszego meczu o stawkę, a "Zahor" wpisał się na listę strzelców.
- Taki powrót do Górnika sobie wymarzyłem - przyznał po spotkaniu 29-letni zawodnik. Presja była na nim ogromna, ponieważ rozstawał się 14-krotnymi mistrzami Polski w niezbyt przyjemnej atmosferze, a na przedsezonowej prezentacji został z tego powodu wygwizdany przez kibiców. - Wróciłem do Zabrza po to, aby udowodnić coś sobie i kibicom - podkreślił Zahorski. Bramka z Piastem Gliwice była dla niego pierwszym trafieniem od 26 listopada 2011 roku, kiedy wpisał się na listę strzelców również w "Trójkolorowych" barwach w wygranym meczu z Zagłębiem Lubin 4:1. - Gol był efektem pracy całego zespołu. Nie podniecamy się jednak zwycięstwem z Piastem, a już myślimy o następnym spotkaniu - zakończył.
Zadowolony z jego postawy był również trener Adam Nawałka. - Tomek strzelił bardzo ważną bramkę i starał się ze wszystkich sił wypełnić zadania które mu powierzyłem przed meczem - ocenił szkoleniowiec. Piłkarz ma także duże wsparcie u kolegów z drużyn. - Cała drużyna trzyma za niego kciuki, aby się odbudował. Zdobyta bramka powinna mu w tym pomóc - powiedział Roosevelta81.pl Kwiek. - Fajnie, że udało mu się trafić już w pierwszym meczu. Wszyscy w zespole chcą, aby odzyskał u nas formę i pomógł nam w zajęciu jak najwyższej pozycji w lidze - dodał natomiast kapitan Adam Danch.
źródło: Roosevelta81.pl
foto: Dariusz Hermiersz/gornikzabrze.pl






