Wojciech Łuczak: Powinniśmy pójść do kościoła i pomodlić się

Milo  -  5 kwietnia 2014 20:43
622

 

Luczak_Cracovia1314

– Kiedy wygrywaliśmy to każdy był z nami. Prawdziwych kibiców poznaje się właśnie w takich kryzysowych sytuacjach. My teraz musimy podwinąć rękawy i dalej zapieprzać  – powiedział w wywiadzie dla Roosevelta81.pl Wojciech Łuczak, pomocnik Górnika.

Roosevelta81.pl: Runda rewanżowa w Waszym wykonaniu jest po prostu tragiczna

Wojciech Łuczak (pomocnik Górnika): – Jagiellonię zniszczyliśmy w pierwszej połowie. Przegrywamy przez nasze błędy indywidualne, jesteśmy źle ustawieni na boisku. Gdyby drużyny przeciwne dawały nam takie prezenty jak my im dajemy. Nikt nam niestety tego nie daje. Powinniśmy pójść do kościoła i pomodlić się. Naszym mottem było zawsze, aby się nie poddawać i walczyć, nie spuszczać głowy. Nasze porażki w życiu i sporcie kształtują nas jako człowieka.

Jak odniesiesz się do reakcji kibiców po spotkaniu?

– Reakcje kibiców po spotkaniu w jakimś stopniu rozumiem. Nie możemy wygrać meczu od dłuższego czasu i jest to jak najbardziej zrozumiałe. Kiedy wygrywaliśmy to każdy był z nami. Prawdziwych kibiców poznaje się właśnie w takich kryzysowych sytuacjach. My teraz musimy podwinąć rękawy i dalej zapieprzać.  

Cracovia szybko wyszła na prowadzenie, musieliście przez całe spotkanie odrabiać straty.

– Graliśmy w 10 praktycznie przez cały mecz. Byliśmy zespołem lepszym. Cracovia grała swoją “tiki – takę”, ale co z tego. Mieliśmy swoje sytuacje, 3-4 były stuprocentowe. Wiele do życzenia pozostawia nasza skuteczność musimy zlikwidować błędy i wyciągnąć wnioski. Gramy dalej!

Może brakuje motywacji, koncentracji?

– U nas profesjonalistów nie możemy nazwać tego brakiem motywacji. Taki jest sport, w tamtej rundzie wygrywaliśmy wszystko, w tej po prostu nam nie idzie. Musimy przełamać tego pecha. Więcej szczęścia i powinno być dobrze.

Ostatnie spotkanie zagracie z wiceliderem tabeli Lechem Poznań.

– Pozostał nam jeszcze jeden mecz rundy zasadniczej. Wygrywamy z Lechem i jesteśmy w “ósemce”. Nawet przegrywając przy odpowiednim szczęściu możemy się tam znaleźć. Drużyny niżej w tabeli jak na razie grają pod nas.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Ewa Dolibóg/ Roosevelta81.pl