Wojciech Łuczak: Nie obwiniamy się wzajemnie, musimy się wspierać, musimy być zespołem

Milo  -  12 grudnia 2013 15:17
456

luczak

Nie myślimy już o meczu o z Ruchem, wyciągnęliśmy z niego wnioski i koncentrujemy się tylko i wyłącznie na najbliższym spotkaniu z Lechią Gdańsk – powiedział Wojciech Łuczak , pomocnik Górnika, na konferencji przed spotkaniem z Lechią.

Łuczak jest przekonany, że zespół zakończ rozgrywki ligowe w 2013 roku zwycięstwem. – Niewątpliwie będzie to trudny mecz. Lechia w minionej kolejce pokonała warszawską Legię, co na pewno wywoła u nich dodatkową mobilizację. Kluczem do zwycięstwa będzie wykorzystanie sytuacji bramkowych. Okazje będą na pewno, bo mamy bardzo dobry zespół o dużych umiejętnościach. Pozostaje więc kwestia skuteczności. Jeśli będzie dobra, będziemy się cieszyć. My w każdym bądź razie nie możemy się już doczekać tego spotkania. Stan murawy? Wiadomo, pogoda nie pozwala, aby była idealna, ale będzie taka sama dla obu drużyn.

Wojciech Łuczak ma świadomość, że mecz w Chorzowie mógł potoczyć się inaczej – Jesteśmy profesjonalistami. Nie myślimy już o meczu o z Ruchem, wyciągnęliśmy z niego wnioski i koncentrujemy się tylko i wyłącznie na najbliższym spotkaniu z Lechią Gdańsk. Mieliśmy kilka 100-procentowych sytuacji, dzięki którym mogliśmy spokojnie wygrać. Proszę jednak zauważyć, że Ci, którzy nie trafiali w Chorzowie we wcześniejszych spotkaniach zapewniali Górnikowi zwycięstwo. Nie obwiniamy się wzajemnie, musimy się wspierać, musimy być zespołem.

Pomocnik bardzo dobrze wspomina ostatni mecz z Lechią Gdańsk przed własną publicznością i debiutanckie trafienie – To było rok temu. Pozostaje mi więc mieć nadzieję, że i tym razem pomogę drużynie, o ile oczywiście dostanę szansę gry. Rok temu zespół miał bardzo dobry okres, wygrywał mecz za meczem. Ja byłem w osiemnastce meczowej, pukałem do wyjściowej jedenastki. Niestety, miałem w późniejszym okresie spore problemy zdrowotne. W ciągu czterech miesięcy byłem dwukrotnie kontuzjowany. To była bardzo niefajna sytuacja dla mnie. Teraz na szczęście – odpukać – zdrowie dopisuje. Ciężko pracuję na treningach i czekam na kolejne szanse, które mam nadzieję, jak najlepiej wykorzystam.

źródło: Roosevetla81.pl/gornikzabrze.pl
foto: Kamil Dołęga/Roosevelta81.pl