Wodecki: Nie pytam kolegów z Górnika o taktykę, bo nie wypada

Spark  -  13 kwietnia 2013 12:26
670

wodecki_2008
Górnik ma w swoich szeregach większą liczbę graczy, którzy są groźni w ofensywie
– ocenia w wywiadzie dla Roosevelta81.pl przed niedzielnym meczem “Trójkolorowych” z Podbeskidziem Marcin Wodecki, który jest wypożyczony do Bielska-Białej.

Wodecki w niedzielę będzie mecz oglądał z wysokości trybun i raczej trzymał kciuki za drużynę Podbeskidzia. Uważa jednak, że to Górnik jest bliższy awansu do pucharów niż bielszczanie pozostania w ekstraklasie.

Roosevelta81.pl: Na murawie Pana zabraknie. Żal?

Marcin Wodecki (piłkarz Podbeskidzia wypożyczony z Górnika):– Nie mogę wystąpić w tym spotkaniu, bo taki zapis w umowie zażyczył sobie klub z Zabrza. Zresztą to byłaby niezręczna sytuacja i uważam, że jest to słuszny zapis. Każdy zawodnik wie, że to mogłoby być dla niego niekorzystne.  Nie daj Boże strzelić w takim meczu zwycięskiego gola i co wtedy? Cieszyć się, nie cieszyć…?

Na trybunach się Pan pojawi, a komu będzie kibicował?

M.W. – Trudne pytanie. Można by powiedzieć, że 50 na 50. Jestem przecież piłkarzem Górnika, grającym teraz w Podbeskidziu. Idealnie wiec, aby w niedzielę zwyciężyło Bielsko, a od następnych kolejek Górnik wygrał wszystko do samego końca.

Dla kogo to będzie ważniejsze spotkanie?

M.W. – Dla obu drużyn wynik będzie niezwykle istotny. Górnik ostatnio przegrał we Wrocławiu i będzie chciał się zrehabilitować, tym bardziej, że walczy o puchary. Podbeskidzie natomiast o utrzymanie i triumf w niedzielę będzie krokiem do realizacji tego celu.

Większe szanse ma Górnik na podium, czy Podbeskidzie na pozostanie w elicie?

M.W. – Obie ekipy są na tym samym etapie, choć Górnik do pucharów traci naprawdę niewiele. Podbeskidzie ma trochę trudniej, ale wygrana sprawi, że na koncie drużyny będzie 18 punktów, a wtedy szansa by uniknąć degradacji będzie znacznie większa.

W Zabrzu grał Pan niewiele, a w Bielsku-Białej również o miejsce w składzie nie jest łatwo.

M.W. Na Roosevelta cały czas walczyłem o skład i o “18”, ale mało miałem szans na grę. Dlatego zapadła decyzja, aby spróbować się w innym klubie. Chciałbym grać w większym wymiarze czasowym. Uważam, że był to dobry krok. Zbieram nowe doświadczenie, do końca zostało jeszcze 9 kolejek. Trener Czesław Michniewicz podkreśla, że na mnie liczy. Kluczem jest dobra forma, aby pomóc drużynie w utrzymaniu, a jest na to szansa.

Kogo chciałby mieć Marcin Wodecki jako trener w linii ataku: Roberta Demjana czy Prejuce’a Nakoulmę?

M.W. – Trudne pytanie, ale myślę, że obu (śmiech). Robert Dmejan w każdym spotkaniu pokazuje, że jest w dobrej formie. To dobry zawodnik, potrafiący strzelać gole. Nakoulma jest natomiast niesamowicie szybki i trudny do powstrzymania, gdy się już rozpędzi. Jest niezły technicznie i to wszystko pozwala mu na zdobywanie bramek.  Każdy z nich ma swoje atuty. Wydaje mi się jednak, że Górnik ma w swoich szeregach większą liczbę graczy, którzy są groźni w ofensywie, więc trzeba będzie uważać nie tylko na “Prezesa”. 

Czy w szatni Podbeskidzia jest pan równie wesoły jak to było w Górniku?

M.W. – Tak, drużyna mnie zaakceptowała i nawet na treningu są czasem różne zabawne sytuacje. Jo godom czasem coś po ślonsku oczywiście i dla niektórych jest to trochę dziwne i niezrozumiałe. Wszyscy się śmieją, ale najważniejsza jest pozytywna atmosfera.

Najważniejszą postacią podczas odprawy taktycznej przed meczem w Zabrzu oprócz sztabu szkoleniowego Podbeskidzia będzie Marcin Wodecki?

M.W. – Nie wiem jak to będzie wyglądało, ale nie znam obecnego sposobu gry Górnika. Nikt mi z kolegów z Zabrza na ten temat nic nie mówi. Ja też się oczywiście o to nie pytam, bo nie wypada (śmiech). Wszyscy oglądają mecze w telewizji i na tej podstawie będziemy analizować grę rywala.

Gdzie szybciej wybudują stadion? W Bielsku czy w Zabrzu?

M.W. – Dobre pytanie. Na Górniku chyba jednak szybciej. Naprawdę dobrze to wygląda. Widać, że robota idzie do przodu. W Bielsku będzie mniejszy obiekt, ale fajnie, że te stadiony są budowane, bo na nowych arenach lepiej się gra.

źródło: Roosevelta81.pl
foto: zabrzanie.pl