
Piłkarze Wisłoki Dębica z wyjazdowego meczu z JKS-em Jarosław wrócili zaledwie z punktem. Można być rozczarowanym, bowiem ekipa "Biało-Zielonych" przez większość meczu prowadziła i wygraną straciła w samej końcówce po strzale z rzutu karnego.
Wisłoka objęła prowadzenie po strzale Dariusza Kantora. Kiedy wydawało się, że zespół wróci do Dębicy z kompletem "oczek" wtedy sędzia podyktował rzut karny dla gospodarzy. Do piłki ustawionej na 11 metrze podszedł Maciej Saramak i zapewnił swojej drużynie remis. Wisłoka po 6 rozegranych meczach ma 5 punktów na koncie i znajduje się tuż nad strefą spadkową III ligi grupy lubelsko-podkarpackiej. Warto jednak zaznaczyć, że cała kolejka zostanie rozegrana w sobotę i niedzielę.
Kolejny mecz Wisłoka rozegra już w najbliższą środę Tomasowię Tomaszów Lubelski.
III liga grupa lubelsko-podkarpacka
JKS Jarosław - Wisłoka Dębica 1:1 (0:1)
0:1 - Kantor, 28'
1:1 - Saramak, 86' (karny)
Źródło: Roosevleta81.pl






