Wisła Płock – Górnik Zabrze 1:1. Piękny gol Roberta Dadoka na wagę punktu

Kaszpir  -  5 września 2022 22:32
14
2114

W meczu 8. kolejki PKO Ekstraklasy Wisła Płock zremisowała z Górnikiem Zabrze 1:1. Prowadzenie dla gospodarzy uzyskał w pierwszej części najskuteczniejszy strzelec ligi, Davo. Po zmianie stron wyrównał kapitalnym uderzeniem Robert Dadok.

Trener Górnika Bartosch Gaul dokonał dwóch zmian w porównaniu do czwartkowego pojedynku przeciwko Ruchowi. W Płocku od pierwszej minuty oglądaliśmy Robin Kambera, który zastąpił Piotra Krawczyk. Natomiast między słupki powrócił Kevin Broll. Na ławce rezerwowych zasiedli m.in Kenji Okunuki oraz Amadej Marosa. 

Górnik rozpoczął mecz bez kalkulacji. Zabrzanie od początku starali się wysoko podchodzić do rywali. Obraz gry przypominał ten z Łazienkowskiej, choć bez tak wyraźnej przewagi gości. „Trójkolorowi” najczęściej atakowali prawą stroną, gdzie Paweł Olkowski starał się dostarczać piłki w pole karne. Górnicy groźni byli po stałych fragmentach gry. Dwukrotnie Aleksander Paluszek, a raz Rafał Janicki dochodzili do uderzeń głową. Gospodarzom udało się zgubić defensywę zabrzan, gdy w polu karnym niepilnowany pozostał Wolski. Zawodnik Wisły nie trafił czysto w piłkę i ta przeszła w bezpiecznej odległości obok słupka. W 20 min. akcję prawą stroną przeprowadził Robert Dadok, który wycofał do Robina Kambera. Uderzenie Szwajcara, będącego już w szesnastce, zablokowali jednak obrońcy. W 25 min. bardzo groźną akcja płocczan zrodziła się po błędzie Paluszka. Stoper zabrzan źle zagrywał piłkę do tyłu z czego o mało nie skorzystał Davo. Najskuteczniejszy piłkarz Wisły nie zdołał skierować futbolówki w światło bramki. Z czasem mecz zaczął się wyrównywać, a nawet nieco więcej z gry mieli gospodarze. W 37 min. strata Pacheco na przedpolu rywala, miejscowi wychodzą z kontrą i cała akcja kończy się uderzeniem z pola karnego Vallo. Golkiper zabrzan wybija futbolówkę na rzut rożny. Stały fragment gry przyniósł prowadzenie Wiśle. W polu karnym najlepiej odnalazł się Davo, nie dając szans Brollowi na skuteczną interwencję. Górnicy już 60 sekund później bliscy byli wyrównania. Po indywidualnej akcji Dadok przymierzył z prawej strony, zabrakło niewiele, ponieważ piłka ostemplowała tylko poprzeczkę.

W przerwie spotkania Bartosch Gaul zdecydował się na podwójną zmianę. Na murawie pojawili się Jonatan Kotzke oraz debiutujący Okunuki. Górnik ponownie zaczął żwawiej od rywali, brakowało jednak pomysłu na wykończenie akcji. Ostatnie pół godziny zabrzanie grali z przewagą jednego zawodnika. Czerwoną kartkę, za przebiegnięcie w jednym ze starć po plecach Janży, otrzymał Wolski. Goście szybko wykorzystali nadarzającą się szansę na odwrócenie losów meczu. Dadok po raz drugi w tym meczu spróbował zaskoczyć strzałem z prawej strony Gradeckiego. Futbolówka po jego uderzeniu, ku zdziwieniu chyba większości obserwatorów tego meczu, wylądowała w siatce obok interweniującego bramkarza Wisły. Wydawało się, że teraz zabrzanom będzie już tylko łatwiej w kreowaniu sytuacji. Nie pozwalała jednak na to, dobrze zorganizowana obrona Wisły. W 82 min. wprowadzony nieco wcześniej Marosa znalazł się z piłką w polu karnym, ale jego strzał bez problemu obronił Gradecki. Z drugiej strony Kotzke uprzedził w ostatniej chwili Kolara. Górnicy nie mieli sił, by docisnąć w końcówce i podział punktów stał się faktem. 

Po tym spotkaniu podopieczni Bartoscha Gaula mają w dorobku 9. punktów. W następnej kolejce podejmować będą przy Roosevelta drużynę Piasta Gliwice.

Wisła Płock – Górnik Zabrze 1:1 (1:0)

1:0 – Davo, 37′
1:1 – Dadok, 64′

Wisła Płock: Gradecki – Rzeźniczak [c], Kapuadi, Rasak (67′ Lesniak), Tomasik, Pawlak, Furman (67′ Szwoch), Wolski, Davo (87′ Kocyła), Vallo (78′ Kvocera), Sekulski (78′ Kolar)
Rezerwowi: Kamiński – Chrzanowski, Krivotsyuk, Kocyła, Szwoch, Mokrzycki, Lesniak, Kolar, Kvocera
Trener: Pavol Staňo

Górnik Zabrze: Broll – Jensen, Janicki, Paluszek, Olkowski (58′ Krawczyk), Mvondo (87′ Kolanko), Kamber (46′ Kotzke), Janża [c], Pacheco (46′ Okunuki), Dadok, Cholewiak (72′ Marosa)
Rezerwowi: Bielica – Szcześniak, Wojtuszek, Włodarczyk, Krawczyk, Kolanko, Kotzke, Okunuki, Marosa
Trener: Bartosch Gaul

Sędzia: Daniel Stefański (Bydgoszcz)
Żółte kartki: Furman – Mvondo
Czerwona kartka: Wolski (59 – za przebiegnięcie po plecach Janży)
Widzów: 3500

Obserwuj nas w społeczności SuperSocial w aplikacji Superbet

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

14 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Janża, Dadok, Paluszek to Górnik Zabrze. Reszta to zbieranina, która wyśle klub do I ligi.
Dzisiaj mocno się starali, żeby tego meczu nie wygrać po czerwonej kartce grając w przewadze. Tych 2 punktów może im zabraknąć. Przypadkowy gol Dadoka dał im remis, który jest porażką w tej sytuacji.

żenujący wpis sprzedawczyka, won stąd!

won stąd

Nie zgadzam się z tą opinią.

Chyba piyrszy roz nie umiolbych wymiynic z pamieci pierwszej 18-stki , smutne

Dobry wynik ale gra pozostawia wiele do życzenia . Gra w przewadze katastrofa może jedną akcje zaczepną zrobili reszta laga skrzydło i liczenie na cud .Punk to punk z ciężkiego terenu ale gra do poprawy. Na zmęczonej wiśle spokojnie szło w przewadze zrobić 3 pkt

Piękny gol Dadoka ale zarówno gol jak i poprzeczka w 1 połowie to nieudana próba dośrodkowania i niech nie chrzani że było inaczej. Ułożenie nogi w obu przypadkach wszystko wyjaśnia. Niemniej przyzwoity występ. Broll – nie byłem fanem ściągnięcia go do nas ale z każdym meczem coraz bardziej mi się podoba. Dobry na przedpolu, dobra gra nogami i spokój. Paluszek – za sezon lub dwa będzie czołowym obrońcą tej ligi. Janicki – dobry mecz, pełen spokój. Jensen – kilka mijanek i kilka dobrych interwencji. Dziś średnio. Olkowski – przyzwoicie. Janża – dużo pracował, dobry występ. Mvondo – mózg drużyny i już w poprzednim sezonie to pokazywał. Był wypożyczony, więc dostawał mniej szans. Jeden z najlepszych na boisku i często będzie to potwierdzał swoją grą. Cholewiak – dla mnie to nie piłkarz na pierwszy skład. Jedyny jego przyzwoity występ jaki pamiętam to jeszcze za trenera Urbana, który cały mecz mu podpowiadał „Cholew wracaj, Cholew piła, Cholew lewa, Cholew prawa”. Ale chyba nie o to chodzi na tym poziomie. To jest gracz, który nadaje się na zmianę aby przeszkadzać przeciwnikowi bo do kreowania akcji się nie nadaje. Jest chaotyczny. Kamber – widać u niego siłę i pewność siebie. Będziemy mieli z niego pociechę. Pacheco – średnio. Czasami pokazuje fajne zagrania, z których niewiele wynika. Ale zasługuje na kolejne szanse. Okunuki – może za wcześnie aby oceniać ale mam wrażenie że z niego nic nie będzie. Zbyt słaby fizycznie. Krawczyk – dziś kompletnie niewidoczny. Szkoda mi go, bo jest często zagubiony a uważam że potencjał ma. Pewnie kiedyś odpali ale może to nie być już u nas. Marosa – może być z niego dzik. Czekam na występ od pierwszej minuty. Kolanko – tutaj też czekam na więcej minut w meczu. Zapowiada się bardzo dobrze ale takich było u nas sporo. Niech pracuje dalej z pokorą a będzie z niego kocur. Koetzke – dziwnie biega ale bardzo podoba mi się jego gra od samego początku jak u nas jest. Pełen spokój i dobre decyzje, dużo przechwytów.

Widzę jesteś kuty:) Dobrze! Ale powiedz sam….dlaczego nie gra Włodarczyk, który wiemy, że potrafi strzelać bramki, a tych nam potrzeba jak tlenu!

Mi się akurat gra Włodarczyka nie podoba na razie. Od meczu gdzie strzelił 2 bramki jest tylko gorzej. Może odpalić ale jeszcze dużo pracy przed nim. Pewnie Marosa go zastąpi na szpicy na dobre.

Co do Dadoka się nie zgadzam,nic dwa razy się nie zdarza,przynajmniej 2 strzał był zamierzony,co trenerzy widzą w Krawczyku niewiem wpuszczając go wyrównaliśmy składy po 10 w jednej sytuacji go widziałem kiedy faulował przy lini bocznej na przedpolu Wisły,Okunaki widać chęć gry,fakt prawie same faule ,ale poczekajmy i dla mnie Dadok powinien grać na prawym skrzydle,szkoda Olkowskiego ale takie jest życie.

Dobrze napisane. Wczoraj nieco zawiódł Jensen, nie miał tego spokoju, wprowadził trochę nerwówki w kilku sytuacjach. Mvondo jeden z lepszych meczów w jego wykonaniu, widać że chłop ma potencjał i liczę, że będzie z niego duży pożytek. Natomiast nowe nabytki, cóż, nie chcę ich oceniać po pierwszym występie, ale na pewno można było liczyć na więcej. Generalnie Górnicy niby fajny pressing, przyciskają rywali, tyle że czegoś brakuje, wykończenia, dobrego ostatniego podania… no jakości, niestety. Oby w kolejnych meczach było inaczej.

Hasie ,szklo ,byle co i Broll tykajaca bomba .Czym dalej w las ,tym wieksza ciemnosc .

Drogi trenerze dlaczego nie gra Włodarczyk! Przecież potrafi strzelać gola, co już pokazał!!!

Bo nie gra Podolski. Kto mu rzuci tak dokładne piłki na nogę albo na nos?