Wisła – Górnik 1:1. Remis i obie drużyny wyszły „na zero”

Luq  -  17 lipca 2015 19:50
0
581

druzyna_wisla_gornik_1516
Górnik zremisował na inaugurację w Krakowie z Wisłą 1:1. Gospodarzy na prowadzenie, po kuriozalnym golu, wyprowadził Brazylijczyk Crivellaro. Wyrównał Gergel, który sfinalizował kapitalną akcję całego zespołu.

Robert Warzycha na prawej obronie postawił na Słodowego, a w ataku na Jeża, choć pozycja tego drugiego tak wyglądała głównie „na papierze”, bowiem w ofensywie nasi gracze często zmieniali pozycje. Niespodziewanie na lewej stronie znalazło się miejsce dla dwójki Magiera-Kosznik. W ekipie rywali od początku wystąpił Mączyński, dobrze znany wszystkim kibicom „Trójkolorowych”.

Zabrzanie prezentowali się od początku spotkania słabo. Bardzo szybko zaskoczyć mógł naszą drużynę Crivellaro, którego nie upilnował Słodowy, ale na nasze szczęście uderzenie z powietrza rywala było niecelne. Później na czystą pozycję wyszedł Brożek, po podaniu Sadloka, ale skutecznie interweniował Przyrowski, który dobrze skrócił kąt i nogą odbił piłkę.

Trzecią okazję gospodarze już wykorzystali. Przyrowski miał futbolówkę w rękach w narożniku pola karnego i wyrzucił ją do Jeża. Słowak zachował się fatalnie i stracił ją na rzecz rywali. Ta trafiła do Crivellaro, który przytomnym uderzeniem posłał ją do pustej bramki, gdyż nasz golkiper nie zdążył do niej wrócić.

Jeszcze przy stanie 0:0 to Górnik mógł wyjść na prowadzenie. Jeż kapitalnie zgrał futbolówkę do Kosznika, a ten znalazł się w sytuacji bramkowej, lecz oddał niecelny strzał lewą nogą. Gra zabrzan jednak się „nie kleiła” i było wiele do poprawy. Wszystko odmieniło się w 35. minucie, kiedy przeprowadzili kapitalną akcję na skrzydle. Dośrodkowanie Magiery, zgranie piętą przez Jeża, który w pełni zrehabilitował się za stratę gola, i wykończenie Gergela. Cierzniaka nie miał szans, a kibice oglądający relację w Eurosporcie 2 mogli poczuć się przez chwilę, że oglądali akcję czołowej drużyny Bundesligi.

Po chwili mogło być już 2:1. Tym razem strzał Gergela z kilkunastu metrów Cierzniak jednak pewnie obronił. Gospodarze mocno się pogubili i mogliśmy żałować, że sędzia odgwizdał koniec pierwszej połowy. Po godzinie gry Gergel miał kolejną sytuację. Dośrodkowanie, dobry wyskok do piłki i strzał głową obok słupka, po którym Gergel mógł być bardzo rozczarowany. Cały czas to zabrzanie byli drużyną mającą optyczną przewagę. W 65′ minucie arbiter zarządził przerwę na uzupełnienie płynów ze względu na bardzo wysoką temperaturę. Tuż po pauzie powinno być 2:1 dla Górnika. Krótko rozegrany rzut rożny, dośrodkowanie i Danch z najbliższej odległości trafił w słupek. Kapitan był wściekły, bo choć kąt był ostry, to taką sytuację trzeba wykorzystać.

Po kolejnej składnej akcji Cierzniak kolejny raz pewnie złapał piłkę po płaskim uderzeniu Jeża z kilkunastu metrów. W końcówce spotkania tempo bardzo mocno spadło.

Wisła Kraków – Górnik Zabrze 1:1 (1:1)
1:0 – Crivellaro, 24′
1:1 – Gergel, 35′

Wisła: Cierzniak – Burliga (75′ Boguski), Głowacki, Guzmics, Sadlok – Mączyński – Jović, Popovič, Cywka, Crivellaro (66′ Jankowski) – Paweł Brożek.
Trener: Kazimierz Moskal.

Górnik: Przyrowski – Słodowy, Danch, Kopacz, Magiera – Grendel, Sobolewski – Gergel (90’+3′ Urynowicz), Madej (77′ Kurzawa), Kosznik (80′ Cupriak) – Jeż.
Trener: Robert Warzycha.

Żółta kartka: Cupriak.
Sędzia: Marcin Borski (Warszawa).
Widzów: 10 303.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevleta81.pl

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments