Wierzę w przebudzenie Górnika

W.  -  22 października 2018 20:54
4838

Dzisiejszy pojedynek z trybun przy ul. Józefa Kałuży w Krakowie obserwował doskonale znany fanom Zabrzańskiego Górnika wieloletni zawodnik trójkolorowych Waldemar Matysik. Piłkarz ten przez osiem lat występował w barwach Górnika sięgając z klubem po najwyższe ligowe trofea, dziś pełen obaw spogląda w nadchodzącą przyszłość. 

Podsumowując dzisiejszy mecz i sytuację Górnika, zaczyna robić się nieciekawie.

– Rzeczywiście jest nieciekawie. Był to ważny mecz, liczyliśmy na zwycięstwo w Krakowie, a z niczego padły dwie bramki. Cały czas Górnik kontrolował przebieg meczu, a bramki strzelała Cracovia. Szkoda straconych punktów.

Dobrze ogląda się grającą młodzież?

– Dobrze, ale brakuje siły napędowej z przodu. Gramy do 20-30 metra a później popełniamy proste błędy, nie gramy skrzydłami, wtedy środek byłby wolny. Brakuje takiego płynnego przejścia do przodu. Próbują indywidualnie przechodzić, stara się Żurkowski, ale to wciąż za mało. Jeden strzał oddany w ciągu 90 minut na bramkę rywali nie pozwoli nam wygrać na wyjeździe.

Przy stanie 2:0 na boisko wszedł Łukasz Wolsztyński.

– Łukasz chciał pomóc drużynie swoją szybkością i przebłyskiem, ale było już za późno. Jak tak dalej pójdzie to będzie bardzo ciężko utrzymać się w lidze ale ja ciągle wierzę w przebudzenie Górnika.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl