Widzew – Górnik: Powstrzymać łotewskiego napastnika i zająć pozycję lidera

kesera  -  10 sierpnia 2013 08:25
495

danch_gornik_piast_1314
– Eduards Visnakovs jest tak samo dobrym napastnikiem jak Marcin Robak –
ocenia snajpera Widzewa Łódź Jarosław Tkocz, trener bramkarzy Górnika Zabrze. Jeśli zabrzanie wygrają w Łodzi po raz pierwszy od prawie 10 lat, to przynajmniej na kilka godzin zajmą pozycję lidera w tabeli T-Mobile Ekstraklasy.

Widzew Łódź to bardzo niewdzięczny rywal dla naszej drużyny. Wielu starszych kibiców ma jednak w pamięci, że w Łodzi świętowaliśmy tytuły mistrzowskie w 1985 i 1986 roku. Na 34 spotkania rozegrane przy alei Piłsudskiego triumfowaliśmy jednak ledwie pięciokrotnie. Przed rokiem było blisko wygranej, ale ostatecznie mecz zakończył się remisem 1:1. Teraz podopieczni trenera Adama Nawałki wydają się być faworytem sobotniego pojedynku, po którym mogą zostać liderem. – Nie chcemy na razie wybiegać myślami tak daleko w przyszłość – studzi nastroje kapitan naszej ekipy Adam Danch. – Nie można się niczym “podpalać”, dlatego koncentrujemy się na najbliższym meczu. Już tamta runda pokazała, że jak mamy głowy w chmurach, to możemy szybko wylądować na ziemi – przestrzega.

Widzew, który miał mieć ogromne problemy w tym sezonie, zaskakuje równie mocno jak w poprzednich rozgrywkach. – Zdobyli dotychczas 6 punktów, co pokazuje, że są oczywiście trudnym rywalem – uważa Tkocz. – Myślę, że będzie to wyrównane spotkanie. Gramy na wyjeździe, ale nasi gracze są dobrze zmotywowani do tego meczu, bo trochę punktów już uzbieraliśmy, co dodaje wszystkim pewności siebie.

Kluczem do sukcesu powinno być powstrzymanie Visnakovsa. Łotewski snajper w dwóch rozegranych meczach tego sezonu strzelił cztery gole. Jak zamierzają go powstrzymać “Trójkolorowi”? – Staramy się, aby nasz blok defensywny szczególnie uważał i neutralizował każdego napastnika. Visniakovs jest tak samo dobry jak Marcin Robak. Mam nadzieję, że nasi zawodnicy sobie z nim poradzą – kończy Tkocz. Łotewski snajper miał problemy ze zdrowiem po meczu z Koroną Kielce, ale jest już zdrowy i gotowy do gry.

Zabrzanie muszą jednak przede wszystkim koncentrować się na swojej grze. Trener Nawałka pewnie nie zdecyduje się na roszady w wyjściowej jedenastce, wychodząc z założenia, że zwycięskiego składu się nie zmienia. Choć rywal jest dla nas niewdzięczny, zwłaszcza na wyjeździe, to rosnąca forma drużyny pozwala czekać z optymizmem na mecz i wierzyć w zdobycie trzech punktów. Tym bardziej, że każda seria musi mieć swój koniec, a większość atutów czysto sportowych jest po stronie 14-krotnych mistrzów Polski.

Widzew Łódź – Górnik Zabrze, sobota godz 15.30, sędziuje Paweł Gil (Lublin)

Przewidywane składy:

Widzew: Mielcarz – Stępiński, Phibel, Augustyniak, Hajrapetjan – Rybicki, Kasprzak, Okachi, Kaczmarek – Kowalski – Visnakovs.

Górnik: Witkowski – Olkowski, Danch, Gancarczyk, Kosznik – Nakoulma, Sobolewski, Mączyński, Małkowski – Przybylski – Zachara.

źródło: Roosevelta81.pl
foto: Kamil Dołęga/Roosevelta81.pl