Waldemar Matysik: Za rok spotykamy się i świętujemy awans!

Torcidos  -  29 lipca 2016 08:18
0
1020

Manka-Szulik_Matysik_1617

Wierzę, że kibice nie odwrócą się od trenera Brosza. Pamiętajcie, spotykamy się za rok i świętujemy awans! – mówi w rozmowie z Roosevelta81.pl Waldemar Matysik, legendarny pomocnik Górnika.

Roosevelta81.pl: Żałuje pan, że w czasach świetności Górnika nie było takiego stadionu?

Waldemar Matysik: – Gdybyśmy wtedy grali na takim stadionie, to co roku mielibyśmy mistrza. W Zabrzu jest bardzo ładny obiekt, bo jeśli chodzi o murawę, to ona zawsze była dobrze przygotowana.

Kibice podczas prezentacji nagrodzili pana brawami, pamiętając wspaniałe występy.

– Aż wspomniały mi się te piękne czasy. Pamiętam, jak grałem już w Hamburgu i graliśmy z Górnikiem w pucharach. Wtedy kibice skandowali cały czas: „Waldek wróć!, Waldek wróć!”. Niemcy wtedy pytali mnie: „Waldek, o co im chodzi, co tam się dzieje? Czemu śpiewają Waldek?!” Musiałem im wszystko wytłumaczyć.

Zawsze mam znakomite wspomnienia z Zabrza. Mówi się, że jak coś od siebie dasz, to wraca do ciebie. Tak samo jest w życiu. Moje serce bije dla Górnika. Zabrze to zawsze była moja druga rodzina, w Górniku grałem przez siedem lat. Na początku swojej kariery grałem w Stanicy, ale już wtedy moim marzeniem była gra dla Górnika. Widziałem Lubańskiego, Sołtysika i też chciałem grać w tak wielkim klubie. Jeśli się o czymś marzy i te marzenie nagle się spełnia, wtedy wstępuje w człowieka uczucie nie do opisania. Piękna sprawa, bo miałem możliwość spełnić swoje marzenie.

Szkoda, że po raz kolejny zagramy o klasę niżej.

– Bardzo martwiłem się o losy Górnika i ten spadek zabolał. W ostatnim meczu była szansa utrzymania, bo przecież wyszliśmy na prowadzenie. Później rywale wyrównali, a to oznaczało degradację. Patrzcie do przodu. Następnym razem, jak przyjadę, musimy świętować awans do Ekstraklasy! Spadek może nauczy wszystkie osoby na przyszłość, aby nie popełniać tych błędów. Musi być kontynuacja trenerska. Trener przez co najmniej 2-3 lata musi budować zespół, wprowadzając do niego ideę. Wtedy będzie dobrze.

Trenerem z wizją wydaje się być Marcin Brosz?

– Bardzo pochwalam wybór Marcina na trenera. Miałem okazję spotkać się z nim tydzień temu. Zaskoczył mnie ogromną wiedzą, mimo młodego wieku. Porównuję go nawet do pewnego trenera Dortmundu, który tak samo szybko zakończył karierę piłkarską i zajął się trenerką. Wspomniany trener szybko zdobył zaufanie w środowisku i był nawet asystentem Rudiego Völlera w reprezentacji Niemiec. Trener Brosz ma ogromną przyszłość przed sobą, ale dajcie mu czas. Apeluję do kibiców, aby nawet w przypadku porażek nie odwracali się od trenera. Musicie dać mu zaufanie. W I lidze każdy z Górnikiem będzie chciał wygrać, bo mecz z nami będzie świętem. Wierzę, że kibice się nie odwrócą od trenera Brosza. Pamiętajcie, spotykamy się za rok i świętujemy awans!

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments