W trudnych czasach, szczególnie dla Śląska, chcemy być odrobiną radości dla naszych fanów

Kaszpir  -  24 maja 2020 11:59
3886

Na kilka dni przed restartem ligi, porozmawialiśmy z trenerem Górnika, Marcinem Broszem. Tematem przewodnim rozmowy, był oczywiście zbliżający się dużymi krokami mecz z ŁKS-em w Łodzi.

Roosevelta81.pl: – Zespół trenuje od dwóch tygodni na murawie. Jak oceni Pan stopień powrotu do formy oraz przygotowanie zawodników po tak długiej przerwie ?

Marcin Brosz (trener Górnika Zabrze): – Prawdziwą weryfikacją będzie sobotni mecz z ŁKS. Żyjemy obecnie w specyficznym czasie. Kluczowym założeniem dla nas to przestrzeganie wszystkich, narzuconych rygorów, Najważniejsze jest zdrowie, natomiast jestem przekonany, że wykorzystaliśmy ten okres maksymalnie, oczywiście na tyle, na ile mogliśmy. Ten najbliższy mecz i każdy kolejny, pokażą w jakim jesteśmy miejscu. Wszystkie zespoły przygotowywały się podobnie, tak więc zasady i warunki były równe, a to jest bardzo ważne. Dyspozycja ligowych drużyn jest zagadką, wygląda to inaczej niż podczas trwania rozgrywek. Spotyka nas wiele rzeczy nowych, zresztą tak, jak w codziennym życiu.

Kluby starały się o możliwość zagrania chociaż jednego sparingu, niestety nie ma na to zgody.

 – Przede wszystkim cieszymy się bardzo, że możemy trenować, powoli wracamy do gry. Mamy dawać radość kibicom, a jest szansa, że może pojawią się na stadionach w bliższym, bądź późniejszym okresie. W tych trudnych czasach, szczególnie dla Śląska, chcemy być tą odrobiną radości dla naszych fanów. Wracając do tematu sparingów, trzeba tutaj uszanować decyzję komisji lekarskiej, najważniejsze jest, jak już wcześniej mówiłem zdrowie.

Powrót po długiej przerwie może sprzyjać urazom.

 – Liczymy się z tym, że przygotowanie i zabezpieczenie zawodników przed urazowością nie jest takie samo, jak  w standardowym czasie. W sporcie jest taka reguła >ile przerwy, tyle przygotowania<, wyzwanie jest duże. Dla nas najważniejszym zadaniem jest właśnie przygotowanie organizmów piłkarzy do wysiłku. Wiemy, że eksploatacja piłkarzy w lidze będzie wysoka, uważam, że to siła całej kadry może być decydująca w tym intensywnym okresie. 

W treningach z pierwszą drużyną uczestniczył już Jan Flak. Czy wkrótce możemy spodziewać się kolejnych zaproszeń dla młodzieżowców z CLJ na zajęcia “jedynki”?

 – W klubie bardzo cieszymy się z sukcesu naszych młodych piłkarzy i czekamy na nich na treningach. Podkreślę jednak jeszcze raz, że pracujemy teraz w takich, a nie innych warunkach. Nasz sztab medyczny zaleca, by przy tej ścisłej, pierwszej kadrze było jak najmniej rotacji, staramy się tego trzymać.

Z klubu płyną ostatnio sygnały o zmianie kursu budowy drużyny. Górnik powoli ma wracać do opierania składu zawodnikami polskimi, młodymi. 

 – Wiadomo, że mamy plany na przyszłość, które określa właściciel, prezes, czy dyrektor sportowy. Rozmawiamy o tym, aczkolwiek obecnie cały dział sportowy jest ukierunkowany na restart ligi i pierwszy mecz w Łodzi. Tym żyjemy i przed oczami mamy już spotkanie z ŁKS do którego musimy być maksymalnie przygotowani. Drugi zespół, jak i drużyny młodzieżowe na czele z CLJ są dla klubu bardzo ważne w perspektywie rozwoju. Na dzisiaj jednak koncentrujemy się nad czekającymi nas ligowymi meczami.

Ostatni etap przygotowań do meczu z ŁKS.

 – Wysłaliśmy zapytania do odpowiednich organów o szczegóły organizacyjne meczu w Łodzi. Oczywiście część informacji posiadamy, ale nie są one jeszcze ostatecznie dopracowane. Jak ma wyglądać sama podróż? Na ile czasu przed rozpoczęciem meczu możemy być na stadionie? Czy szatnie będą wcześniej dezynfekowane, czy będziemy to robić sami? Tych pytań jest nadal sporo, czekamy na wytyczne. Musimy jeszcze w nadchodzącym tygodniu, zgodnie z wytycznymi komisji lekarskiej, przejść badania. To są rzeczy dodatkowe, natomiast proces sportowy przebiega tak jak przed pandemią. Przygotowujemy się na starych zasadach, oczywiście w zgodzie z nowymi procedurami.

Podziękowania dla Pani Basi

 – Chciałbym w tym miejscu złożyć podziękowania dla pani Basi. Za współpracę, pomoc, za włożone serce , będąc tutaj między nami. Takie osoby jak pani Basia budują legendę Górnika. Pewnie niewiele klubów może poszczycić się takimi pracownikami z takim oddaniem i stażem pracy. Czujemy się razem jak rodzina, mam tu na myśli też Leona Sętkowskiego. Dla Pani Basi od całego zespołu WIELKIE DZIĘKUJĘ. Jest to jedna z osób, którą można określić, jako chodzącą historię Górnika. – w imieniu swoim oraz zespołu podziękowania dla pani Barbary, (która po ponad trzydziestu latach pracy w Górniku przeszła niedawno na emeryturę) przekazuje trener Marcin Brosz, a redakcja Roosevelta81.pl przyłącza się do nich.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl