W piłce nie da się wszystkiego zrobić w tydzień, potrzeba czasu

g.rajda  -  20 czerwca 2018 15:41
4265

Marcin Brosz na obozie przygotowawczym w Wodzisławiu Śląskim, podczas spotkania z dziennikarzami podsumował mijający tydzień zgrupowania.

– Gdzie byliśmy dwa lata temu, rok temu. W sporcie zawsze trzeba wyżej, dalej i szybciej. Patrzymy, żeby się rozwijać, na to, co możemy osiągnąć a nie na to, co za nami. W przeciągu dwóch lat zrobiliśmy wszystko, żeby odbudować markę klubu, nie mówię tu tylko o pierwszym zespole, ale o klubie całościowo. W wielu elementach nam się to udało, ale jest jeszcze wiele rzeczy gdzie chcielibyśmy się szybciej rozwijać i na pewno w najbliższym czasie będziemy na ten temat rozmawiali.

O odejściu Wieteski, Kurzawy i Kądziora

– Od czwartku pracujemy, w mniejszej liczbie bo było nas dwunastu, a wzięło się to z dwóch powodów. Po pierwsze chcieliśmy poświęcić więcej czasu indywidualnie niektórym zawodnikom m.in. Jiménezowi, Rafałowi Wolsztyńskiemu, Konradowi Nowakowi i to był dobry dla nas czas. Są to zawodnicy, których musimy bezpieczniej wprowadzić, tych parę jednostek jest bardzo ważnych po urazach lub jak to jest nowy zawodnik, żeby mogli już teraz wejść w mocne obciążenia treningowe, żeby w tym krótkim czasie wkomponowali się w zespół. Większość wróciła w poniedziałek, Szymon Żurkowski po reprezentacji miał o parę dni wydłużony okres urlopowy. Odeszli zawodnicy, którzy nadawali ton nie tylko naszemu zespołowi, ale również całej Ekstraklasie. W piłce nie da się wszystkiego zrobić w tydzień, potrzeba czasu, cieszę się, że jako trener mogę być tutaj z kolejną grupą młodych zawodników. Każdy dzień ich treningów z Igorem Angulo, Szymonem Matuszkiem czy Michałem Kojem to dla nich ogromna wartość dodana i z tej grupy na pewno paru zawodników dostanie szansę nie tylko bycia w kadrze, ale również gry w pierwszym zespole.

Kontuzja Hajdy

– Wojtek Hajda to chłopak, który grał bardzo dobre mecze w pierwszym zespole, dostał powołanie do reprezentacji i był bardzo pozytywnym piłkarzem z dynamicznie rozwijającą się karierą.  Musimy sobie zdawać sprawę, że są takie momenty tej drugiej strony sportu i naszą rolą jest być przy Wojtku, pomagać mu i wspierać go, robimy wszystko żeby wybrać jak najlepszego lekarza, są to ciężkie chwile i musimy być razem, mam nadzieję, że już niedługo wróci do nas i zacznie nowy etap.

Medialne doniesienia o odejściu Loski

– Piłka mnie nauczyła, że liczy się to, co jest teraz, na teraz Tomek z nami trenuje, jest od samego początku i z tego go rozliczamy.

Europejskie Puchary

– W związku z eliminacjami przygotowania nasze przyspieszyły i są intensywniejsze. Ta zmiana jest widoczna, na 12 lipca musimy być przygotowani do pierwszego meczu jak najlepiej. Dla nas to jest nagroda za ten ciężki okres, jaki przepracowaliśmy, dostarczaliśmy kibicom pozytywnych emocji.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl