W każdej chwili ktoś może wypaść, muszę być gotowy cały czas

Kris  -  8 listopada 2020 18:06
2539

 

Górnik Zabrze bezbramkowo zremisował ze Śląskiem Wrocław. W zespole Trójkolorowych z powodu zakażenia koronawirusem zabrakło kilku podstawowych zawodników. Jednakże, w ich miejsce wskoczyli rezerwowi, którzy pokazali się z całkiem dobrej strony i aż szkoda, że nie odnieśli zwycięstwa, bo mieli ku temu okazje. Po spotkaniu rozmawialiśmy z Aleksandrem Paluszkiem, który zespół Śląska zna bardzo dobrze.

Jak się czułeś wchodząc w pierwszej jedenastce na spotkanie z klubem, który dobrze znasz i z pewnością darzysz pewnym sentymentem?

– Trenuje się codziennie po to, żeby grać w weekend mecz.  Musiałem być przygotowany na ten moment, a w szczególności w tych czasach, jakie teraz mamy (wirus). W każdej chwili jakiś zawodnik może wypaść, a ja muszę być gotowy cały czas. Wiadomo, że ten mecz był dla mnie trochę inny niż zawsze, ale dałem z siebie 100%, tak jak w każdym innym spotkaniu. Była to mała podróż sentymentalna.

Górnik grał mocno uszczuplonym składem, lecz na boisku nie było widać braku ważnych, podstawowych piłkarzy.

– Tak, jak już mówiłem, każdy chce grać, każdy chce wykorzystywać swoją szansę. Wiadomo również, że każdy zawodnik da z siebie 100% w danym meczu i zechce udowodnić, że to on powinien grać w wyjściowej jedenastce.

Remis i jeden punkt, to cenna zdobycz, aczkolwiek z przebiegu spotkania można mieć lekki niedosyt. Mieliście szansę, aby powalczyć o zwycięstwo.

Jasne, mamy lekki niedosyt, lecz wywozimy cenny punkt z ciężkiego terenu. Szkoda, że z przodu nie wpadło, ale szanujemy punkt, skupiamy się już na kolejnym meczu.

Dla Ciebie, jako środkowego obrońcy najważniejszym aspektem jest defensywa. Śląsk miał kilka sytuacji, lecz żadna z nich nie była stuprocentowa. To z pewnością plus na wasz konto.

– Tak, cieszymy się bardzo, że zagraliśmy na zero z tyłu, to jest chyba największy plus dla środkowych obrońców.

Wielu rezerwowych piłkarzy wskoczyło do składu na pojedynek ze Śląskiem. Czujecie, że daliście trenerowi sygnał, że może na was liczyć i jesteście gotowi. Szansa została wykorzystana?

– Nie mi oceniać czy szansę wykorzystałem czy nie. Jestem w miarę zadowolony, nic innego mi nie pozostaje, jak dalej ciężko trenować i czekać na kolejne minuty. Czas który dostaję na boisku zawsze staram się wykorzystać w 100%.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl