Udało nam się, mając pięciu młodzieżowców, wyrównać a potem wyjść na prowadzenie

Ewa  -  31 marca 2018 18:50
3402

Przedstawiamy trenerski dwugłos po meczu Górnik – Sandecja.

Marcin Brosz (trener Górnika): – Niestety urazy pokrzyżowały nam plany na to spotkanie, bo już w pierwszej połowie dwóm naszym kluczowym zawodnikom przytrafiły się takie nieszczęśliwe sytuacje. Szkoda, bo ten mecz na pewno ułożyłby się inaczej. Wszyscy mamy wysokie oczekiwania, natomiast chce podkreślić, że w tak ciężkim momencie, jakim było przegrywanie na własnym stadionie, udało nam się razem, mając pięciu młodzieżowców, wyrównać a potem wyjść na prowadzenie. Szczególnie przy drugiej straconej bramce zabrakło nam dobrego ustawienia i doświadczenia i tego jest szkoda. Natomiast to nie jest prosto grać na poziomie Ekstraklasy w tak trudnym meczu i być w stanie wyjść z wyniku 0:1 na prowadzenie. Chciałbym podziękować kibicom za zrozumienie, bo wspierali moich młodych zawodników od początku do końca i to nas na pewno niosło.

Kazimierz Moskal (trener Sandecji): – Wciąż szukamy klucza do drzwi do zwycięstwa. Nie udało nam się. Myślę, że pierwsza połowa w naszym wykonaniu była słaba. Ale mimo wszystko grając w ten sposób wygrywaliśmy 1:0. Kluczowy moment był, kiedy mieliśmy sytuację na 2:0. Nie zrobiliśmy tego, ale udało nam się podnieść po stracie gola na 1:2. Punkt dla nas w tej sytuacji niewiele oznacza, natomiast chwała, że w takim trudnym momencie udało nam się ten remis uratować.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl