Tym razem zwycięstwo nie było nam pisane

W.  -  16 września 2019 17:50
1080

Ponad 17 tysięcy sympatyków czternastokrotnego mistrza Polski w czwartym spotkaniu rozegranym w sezonie 2019/2020 na Arenie im. Ernesta Pohla nie doczekało się zwycięskiego gola. Podopieczni Marcina Brosza zaledwie zremisowali z dobrze spisującym się Śląskiem Wrocław. W drugiej połowie spotkania w miejsce Łukasza Wolsztyńskiego na boisku pojawił się 20-letni David Kopacz, jednak mimo sporych chęci także młodemu pomocnikowi, pozyskanemu w letnim okienku transferowym z VfB Stuttgart 1893 nie udało się odmienić losów wczorajszego pojedynku.

Twierdza przy Roosevelta wciąż pozostaje niezdobyta, tym razem nie udało Wam się strzelić zwycięskiego gola i po raz czwarty fetować wygranej przed własną publicznością.

– Niestety mecz zakończył się rezultatem 0:0, nie zdobyliśmy bramki, która zapewniłaby nam dzisiaj zwycięstwo i trzy punkty. Szkoda, bo mogliśmy wygrać kolejny mecz na własnym stadionie. Tym razem zwycięstwo nie było nam jednak pisane.

Pierwsza połowa w wykonaniu Górnika była bezbarwna. W 56 minucie spotkania zastąpiłeś na placu gry Łukasza Wolsztyńskiego, nieco ożywiając grę z przodu.

– Bardzo chciałem pomóc drużynie i myślę, że dałem dobrą zmianę. Z pewnością w jednej sytuacji mogłem dojść do strzału, niestety finalnie zabrakło szczęścia i skuteczności.

Kiedy nie udaje się wygrać, trzeba chociaż zremisować. Jeden punkt może więc cieszyć, choć pewnie marzyliście o trzech oczkach?

– Myślę, że każdy z nas zawsze dąży do tego, żeby pełna pula punktów została w Zabrzu, ale w obecnej sytuacji lepiej zremisować spotkanie i zdobyć punkt niż przegrać, nie dopisując sobie w tabeli nawet jednego oczka.

Zespół Śląska doskonale radzi sobie w obecnym sezonie, a jak z perspektywy boiska oceniasz grę waszego przeciwnika?

– Uważam, że jest to bardzo dobra drużyna, co było widać już w poprzednich spotkaniach. Dzisiaj również udowodnili, że dobrze rozgrywają piłkę i są dobrze poukładanym zespołem.

Po cichu liczysz, że w kolejnych spotkaniach możesz pojawić się na boisku w wyjściowej jedenastce?

– Zobaczymy, wszystko zależy od trenera, to on podejmuje wszystkie decyzje.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl