Trzej bohaterowie, zabrzańscy trzej królowie!

W.  -  22 grudnia 2019 18:29
2142

Trzech bohaterów bądź też trzech króli, mają od soboty sympatycy Górnika Zabrze. Mowa oczywiście o Igorze Angulo, Jesusie Jimenezie i Martinie Chudym, dzięki którym nadchodzące święta Bożego Narodzenia będą dla sympatyków czternastokrotnego mistrza Polski znacznie weselsze i dużo spokojniejsze.

Górnik w dwudziestej serii gier nie tylko wygrał z wyżej notowaną w tabeli Jagiellonią Białystok aż 3:0, lecz przede wszystkim awansował na dwunastą, bezpieczną pozycję w ligowej tabeli, dzięki świetnej postawie drużyny, a w szczególności bardzo dobrej grze  wymienionych wcześniej piłkarzy, którzy przez PKO Ekstraklasę wyróżnieni zostali w jedenastce dwudziestej kolejki.

We wczorajszym meczu Igor Angulo kilkukrotnie stanął przed szansą zmiany rezultatu, piłkę do siatki najskuteczniejszemu strzelcowi w szeregach Marcina Brosza udało się skierować dwukrotnie w 4. i 86. minucie. Dzięki kolejnym dwóm trafieniom Igor ma na swoim koncie dziewięć goli i powoli zaczyna odrabiać straty do najskuteczniejszych w tym sezonie strzelców PKO Ekstraklasy, włączając się tym samym do wyścigu o kolejną koronę króla strzelców tegorocznych rozgrywek, a przy okazji dając klubowi konkretny argument, za przedłużeniem kontraktu na kolejne dwa lata.

Jesus Jimenez dwukrotnie obijał w sobotę słupek bramki strzeżonej przez Grzegorza Sandomierskiego. Po strzale Jesusa piłka była bliska przekroczenia linii bramkowej już w czwartej minucie spotkania, jednak finalnie futbolówka uderzyła w słupek, a formalności dopełnił Igor Angulo. Hiszpański pomocnik doskonałej okazji nie zmarnował w drugiej odsłonie meczu, podwyższając rezultat na 2:0 w 59 minucie. 26-letni zawodnik nie ustępuje w tym sezonie swemu rodakowi, mając na koncie osiem goli. Wierzymy, że również wiosną zabrzański zbawiciel pokusi się o kolejne celne trafienia.

Dwukrotny rzut karny podyktowany przez Bartosza Frankowskiego i 23 strzały na bramkę Martina Chudego nie wystarczyły Jagiellonii, aby pokonać będącego w kapitalnej dyspozycji 30-letniego golkipera, który od momentu transferu do Górnika łącznie wystąpił w 38. spotkaniach, ale ten jeden pojedynek na długo zapisze się w pamięci zarówno samego bramkarza, jak i kibiców Górnika. W sobotę szczęście nie opuszczało Słowackiego golkipera i oby towarzyszyło mu również przez całą rundę wiosenną piłkarskich zmagań.

Na krótko po zakończonym spotkaniu Martin podkreślił, że bardzo cieszy się ze swoich udanych interwencji: – Przy pierwszym rzucie karnym przeciwnik spudłował, strzelając tuż obok bramki, a przy drugiej jedenastce udało mi się wybronić strzał, z czego jestem bardzo zadowolony. Czasami zdarza się taki mecz, kiedy wszystko idzie po naszej myśli, dzisiaj właśnie zagraliśmy takie zawody, w których mocno sprzyjało nam szczęście. Wypracowaliśmy także wiele groźnych sytuacji, które wybronił Grzegorz Sandomierski. Jagiellonia zagrała dobrze, ale nie miała dzisiaj tyle szczęścia. Nasz występ był bardzo udany, wszyscy walczyli i wzajemnie się wspierali, aby dobrze zakończyć ten mecz i rok. Cel ten udał się również dzięki wsparciu kibiców, którym bardzo dziękujemy. Trzy punkty powędrowały na nasze konto i to jest najważniejsze. Dzięki temu będziemy mieli dużo spokojniejszy okres świąteczny, a po jego zakończeniu wznowimy przygotowania do rundy wiosennej, w której powalczymy o pierwszą ósemkę, od której dzieli nas siedem punktów.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl