„Trzeba oczyścić głowy, potrzebny jest wstrząs”

Luq  -  29 października 2014 17:58
0
787

iwan4325_ruch_1314
– Nawet gdybyśmy grali z Pogonią o ósmej rano, musimy wyjść na boisko i wywalczyć trzy punkty – zapowiada Bartosz Iwan, który po długiej przerwie spowodowanej kontuzją zagrał w końcówce pucharowego spotkanie przeciwko Podbeskidziu Bielsko-Biała.

Iwan, zanim doznał kontuzji, był czołowym piłkarzem Górnika, którego chwalili wszyscy dookoła. Teraz zanotował pierwszy występ po dłuższej przerwie, ale zarówno on jak i cały zespół nie ma zbyt wielu powodów do zadowolenia.

– Teraz trzeba oczyścić głowy, chociaż wiemy, że nie będzie to łatwe – uważa „Ajwen”.  – W niedziele czeka nas bardzo ważne spotkanie z Pogonią i potrzebujemy jakiegoś wstrząsu. Jednak nawet gdybyśmy grali z Pogonią o ósmej rano, to musimy wyjść na boisko i wywalczyć trzy punkty – podkreśla. Czy były jakieś pozytywy we wtorkowej przegranej w fatalnym stylu z Podbeskidziem? Właściwie dwa i jednym z nich był właśnie powrót do gry naszego pomocnik. – Zagrałem po raz pierwszy po długiej przerwie.  Jak wypadłem? Zawsze mogłoby być lepiej. Zaraz po moim wejściu na boisko straciliśmy czwartą bramkę i w podświadomości gdzieś było, że trudno będzie odrobić już taką stratę. Nie graliśmy z trampkarzami czy juniorami, tylko zespołem ekstraklasowym.

Drugi pozytyw? Występ Cerimagića, który zdobył pięknego gola i w kilku akcjach zaprezentował się z bardzo dobrej strony, zwłaszcza przed przerwą. – Armin prezentował się ostatnio bardzo dobrze na treningach, sztab trenerski dał mu szansę i z pewnością ją wykorzystał. Mam nadzieję, że utrzyma formę i pomoże jeszcze nie raz zespołowi już w potyczkach ligowych – mówi Iwan.

Zespół Podbeskidzia, choć zwycięski, to ze spokojem podchodzi do triumfu na Roosevelta. – Inaczej gra się w lidze, a inaczej  w pucharach, więc nie nazwałbym tego rewanżem za ostatnie ligowe spotkanie – mówi Maciej Korzym, który wpisał się na listę strzelców. – Oczywiście fajnie było tutaj przyjechać i awansować do kolejnej rundy. Cieszę się ze strzelonej bramki, bo ostatnio gdzieś się zablokowałem i mam nadzieję, że ten mecz będzie dla mnie przełomowy – dodaje. „Trójkolorowi” na przełamanie muszą zaczekać i oby tylko do najbliższej niedzieli.

Źródło: Roosevelta81.pl
Fot.: Roosevelta81.pl

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments