
Piłkarze Górnika Zabrze po ciężkim tygodniu treningów rozegrali w sobotę dwa mecze sparingowe. Rywalami Trójkolorowych były Red Bull Salzburg (1:2) oraz WSG Tirol (0:0) - trzecia i jedenasta drużyna minionego sezonu austriackiej Bundesligi. Oba spotkania po ich zakończeniu skomentował trener wicemistrza Polski, Michal Gasparik.
Trenerze, za nami dwa sparingi: z Red Bull Salzburg - bardzo dużą marką - oraz z WSG Tirol. Jakie wnioski nasuwają się na gorąco po tym drugim meczu?
Trener Michal Gašparík: Oba mecze były dla nas ciężkie, szczególnie ten pierwszy, bo rywale mają dużo jakości i świetnych piłkarzy. Nie wiedzieliśmy do końca, jak będą grać, ponieważ zmienili trenera. Chłopakom ciężko się z nimi broniło, zwłaszcza że nie byliśmy zregenerowani na sto procent. Dali jednak z siebie wszystko. Jesteśmy w trakcie ciężkich przygotowań i było widać zmęczenie, ale mimo jakości przeciwnika uważam, że mogliśmy zagrać trochę lepiej. Głównie na początku spotkania, kiedy notowaliśmy zbyt dużo strat. W drugim meczu było widać, że poziom przeciwnika jest nieco niższy, dzięki czemu nasz zespół prezentował się na boisku dużo lepiej. Zagrało sporo młodych chłopaków. Myślę, że dali radę i podjęli walkę. Obie drużyny potrafiły stworzyć sobie okazje bramkowe. Musimy jeszcze popracować nad rozwiązaniami z nowymi zawodnikami w ostatniej tercji boiska. Widać, że brakuje nam Patrika Hellebranda i musimy poszukać odpowiednich rozwiązań. W drugim meczu na tej pozycji zagrał Basti, a w pierwszym Sadilek. Zobaczymy, jak to ostatecznie poukładamy. To był dla nas na pewno bardzo fajny materiał do analizy, dający dużo informacji sztabowi szkoleniowemu. Z każdym dniem chcemy być coraz lepsi.
Nawiązując do analizy pierwszego sparingu z Salzburgiem - dobrze znamy model gry drużyn spod szyldu Red Bulla. To wysoki pressing i bardzo dynamiczny doskok do obrońców. Jak drużyna radziła sobie z tym na boisku?
- Przy takiej grze przeciwnika potrzebujemy po prostu więcej jakości, żeby dłużej utrzymać się przy piłce. Jak już wspomniałem, w pierwszej połowie notowaliśmy bardzo dużo strat. Po przerwie wyglądało to już jednak trochę lepiej. Trzeba też podkreślić, że jesteśmy w trakcie ciężkich treningów. Zarówno Salzburg, jak i w drugim meczu ekipa z Innsbrucka, wymienili w przerwie całe jedenastki. My natomiast zagraliśmy jednym składem praktycznie po 90 minut, nie chcieliśmy zbytnio rotować. To było dla chłopaków bardzo wymagające fizycznie, bo od wielu dni idziemy bez dnia przerwy. Teraz na szczęście wypoczniemy, a od poniedziałku wznawiamy przygotowania.
Z plusów na pewno warto wymienić czyste konto w tym drugim spotkaniu. Wiemy, że dla pańskiej filozofii to bardzo ważne, aby zadania defensywne były wypełniane na boisku we właściwy sposób.
- Zgadza się. Było widać, że o wiele łatwiej broni nam się przeciwko systemowi, który dobrze znamy. W pierwszym spotkaniu było pod tym kątem trudniej, bo ustawienie i sposób gry rywala mocno różnił się od tego, do czego jesteśmy przyzwyczajeni w polskiej Ekstraklasie. To jest jednak bardzo rozwijające dla chłopaków, bo uczą się reagować na różne sytuacje na boisku. Wielka szkoda drugiej połowy meczu z Salzburgiem. Przy stanie 1:1 za szybko straciliśmy drugą bramkę. Musimy potrafić powstrzymać atak rywala w takim momencie i lepiej zareagować. Myślę, że ten pierwszy mecz, przy odrobinie szczęścia, również mógł zakończyć się remisem 1:1.
Warto odnotować także bardzo dobrą postawę w zasadzie aż trzech naszych bramkarzy. Zarówno Filip Szulce, Tomek Loska, jak i Piotrek Pietryga kilkukrotnie popisywali się w tych meczach świetnymi interwencjami.
- Mówiłem już o tym osobiście - bramkarze wyglądają na ten moment zdecydowanie najlepiej ze wszystkich naszych formacji. Bardzo podoba mi się Philipp [Schulze - przyp. red.], to, jaki ma charakter, jak funkcjonuje w szatni i jak zaprezentował się dzisiaj w pierwszym sparingu. Podobnie zresztą Tomek Loska, który w pierwszej połowie wybronił kilka naprawdę trudnych sytuacji. Swoją szansę dostał w końcu też trzeci bramkarz, Piotrek Pietryga, i on również stanął na wysokości zadania.
Jaki ma pan plan na sam koniec, na te ostatnie dni obozu? Mamy przed sobą jeszcze trochę czasu, zostajemy tu do 10 lipca.
- Przed nami już tylko dwa ostatnie mikrocykle. Zaczniemy powoli przechodzić w normalny reżim treningowy, do którego zespół jest przyzwyczajony, by dobrze przygotować się do nadchodzących spotkań, w tym walki o Superpuchar. Wrócimy do naszego standardowego rytmu, a z czasem zawodnicy na pewno będą łapać potrzebną świeżość.
Rozmawiał: Mateusz Antczak / Górnik TV
Źródło: Górnik Zabrze
Wideo: Górnik Zabrze
Foto: Górnik Zabrze







Adam Daghim21 lat w tym roku.
Zawodnik wypożyczony do Salzburga z Wolfsburga.
To on zrobił rajd przy bramce na 2-1 (numer 24)
Taki by nam się również przydał.
Jechał pół boiska i mijał nas jak tyczki.
Mam nadzieję że w bliskiej przyszłości tacy zawodnicy będa grali w Górniku i zostaną na dłużej.
Wczorej sparing grała Korona Kielce najlepszy na boisku w środku na 6 Patrick Helebrand odmienił i poukładał już Kielce groł bardzo dobrze. Nieprawdopodobne że tego chłopaka nie ma w Górniku. Helebranda należało potraktować jako inwestycje bo to są pieniądze które wracają tylko szkoda że już nie do nos
No to tylko mogło być tak ………
Ile ci daje Korona ?
3 razy tyle co wy.
Ok -to my dajemy to samo i zostaniesz u nas.
Ale dalej by wisiało 1.7 mln do zapłaty za Krecika.
Czyli Górnik by więcej nie zarobił.
Wypłata około 300.000 zł miesiecznie mogła narobić bajzlu w Górniku.
No bo inni czuliby się pokrzywdzeni i atmosfera i „kłalita” by spadła.
A trzeba pamiętac ze Patrikowi zawsze chodziło o forsę.
Teraz sie dowiadujemy ze już chciał iść wczesniej do Pogoni wiec nie zalezało mu na grze u nas.
Mysle że te rotacje w Górniku bedą wchodziły na wiekszy poziom umiejetnosci graczy sprowadzonych.
Po około 2 sezonach już wszystkie pozycje na boisku powinny miec fajny poziom.
I wtedy sprzedany zawodnik bedzie zastąpiony przez lepszego albo nie gorszego.
No bo systematycznie i stopniowo Łukasz bedzie miał wieksza kasę na drużyne.