Trener Fenerbahce Stambuł usatysfakcjonowany po meczu z Górnikiem Zabrze. "Mierzyliśmy się z niezwykle zdyscyplinowanym przeciwnikiem"

0
2556

Fenerbahce Stambuł pokonało Górnika Zabrze 1:0 w pierwszym meczu II rundy eliminacji Ligi Mistrzów. Nowy trener wicemistrza Turcji Ismail Kartal - dla którego był to ponowny debiut na ławce trenerskiej stambulskiej drużyny - po meczu z wicemistrzem Polski był zadowolony z postawy swojego zespołu. 

- Na odprawie, którą odbyliśmy dzień przed meczem, rozmawialiśmy o naszym rywalu. Podkreślaliśmy, że traktujemy go bardzo poważnie. To zdyscyplinowana drużyna, która potrafi czekać na własnej połowie, dobrze się broni i groźnie kontratakuje. Wiedzieliśmy, że tak właśnie zagrają, i wszystko potoczyło się zgodnie z naszymi przewidywaniami. Z drugiej strony, to my od początku do końca zdominowaliśmy to spotkanie. Dwukrotnie trafiliśmy w słupek. Mogliśmy wygrać wyżej i zdecydowanie na to zasłużyliśmy. Przez cały mecz prezentowaliśmy futbol znacznie przewyższający poziom przeciwnika - ocenia szkoleniowiec Fenerbahce. 

Szczególnie dominacja Turków widoczna była po przerwie. - W drugiej połowie rywale praktycznie nie pojawiali się pod naszą bramką. Oddali zaledwie dwa strzały, z czego jeden celny. Mimo 80 procent posiadania piłki, potrafiliśmy kreować sytuacje strzeleckie. Naszym celem było zdobycie drugiej i trzeciej bramki, aby spokojnie zamknąć to spotkanie. Moi zawodnicy dobrze realizowali założenia taktyczne, ale ostatecznie skończyło się na wyniku 1:0. Niezależnie od tego, gratuluję drużynie dobrej gry - dodaje Kartal.

- Owszem, były w naszej grze pewne mankamenty, ale trzeba też wziąć pod uwagę, że mieliśmy sporo pecha pod bramką rywala - obite słupki i niewykorzystane okazje mówią same za siebie. Wciąż czekamy również na powrót kontuzjowanych zawodników. Należy jednak pamiętać, że nie można porównywać spotkań sparingowych do meczów o stawkę w europejskich pucharach. Mierzyliśmy się z niezwykle zdyscyplinowanym przeciwnikiem, który bardzo utrudnia grę. Podobnie było niedawno, gdy wygraliśmy 2:1 z mistrzem Austrii, LASK Linz - oni też grali blisko siebie i bazowali na szybkich fazach przejściowych - analizuje trener stambulskiej drużyny. 

- To, z czego jestem dziś najbardziej zadowolony, to przełożenie naszej pracy z treningów na warunki meczowe. Proszę zwrócić uwagę na to, co działo się po stratach: natychmiast doskakiwaliśmy do rywala dwoma, trzema zawodnikami, odzyskiwaliśmy piłkę i przechodziliśmy do kontrolowanego, cierpliwego ataku. To są fundamenty tożsamości naszej drużyny - puentuje opiekun ekipy z Fenerbahce Sukru Saracoglu.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

0 komentarzy