Tomasz Loska: Galoty trzęsły mi się jedynie po znakomitym dopingu kibiców

Torcidos  -  20 marca 2017 13:41
0
10336

Tomasz Loska w meczu z Sandecją nie miał zbyt dużo pracy. Można śmiało stwierdzić, że z perspektywy murawy mógł sobie zobaczyć cały mecz. – Fajna atmosferka i fajnie było. Kibice dali czadu. Był taki moment, że miałem ciarki na plecach  – relacjonuje bramkarz Górnika. 

Atmosfera w piątkowy wieczór była bardzo dobra. W drugiej połowie młody golkiper miał za plecami trybunę południową i jak przyznaje kibice spisali się na medal. – W pierwszej połowie, gdy wołałem do kolegów to mnie jeszcze słyszeli, ale już w drugiej części meczu żaden z nich nie słyszał, ale tak to właśnie ma wyglądać. Trochę zdarłem swoje gardło – przyznaje Tomasz Loska.

Kibice po końcowym gwizdku arbitra mieli powody do zadowolenia. Zobaczyli składną grę i piękne gole. – Gra mogła się podobać. Szczególnie, gdy porównamy spotkanie w Siedlcach z piątkowym meczem – to zaprezentowaliśmy dwa inne światy. Wierzę, że taka gra będzie trwała jak najdłużej, bo właśnie w taki sposób możemy wygrać i powalczyć z każdym. Trzeci mecz z rzędu strzela Wolsztyński i niech w każdym spotkaniu piłka siedzi mu na nodze. Niech synkowi dobrze się widzie, a wtedy Górnikowi też będzie się dobrze wiodło – stwierdził zawodnik Górnika.

Cieszyć może to, że Górnik po raz drugi w rudzie wiosennej zagrał na zero z tyłu. Widać, że znakomita publiczność niesie zabrzańskich zawodników do zwycięstw. – Bardzo się ciesze. Tak się złożyło, że udało się zagrać na zero z tyłu i jeszcze strzelić dwa gole. Tak naprawdę nie było żadnego poważnego zagrożenia bramki. To bardzo dobrze świadczy o naszej linii obrony, bo było to wszystko fajnie poukładane – raduje się Tomek.

„Trójkolorowi” tym meczem pokazali, że potrafią pokonać drużynę z czołówki ligi. – Sandecja nie miała jak przebić się pod naszą bramkę, a ich skuteczność w poprzednich spotkaniach imponowała. Nie każdy jest w stanie strzelić aż 5 goli Zagłębiu Sosnowiec i 4 gole Pogoni Siedlce – tym bardziej, że przeciwko siedlczanom zdobyliśmy tylko jedną bramkę. Taki wynik imponował, ale jesteśmy świadomi swoich umiejętności i dobrze wiemy, co potrafimy. Mogę zapewnić, że nie trzęsły mi się nogi jak wychodziłem na mecz z obaw przed Sandecją. Galoty trzęsły mi się jedynie po znakomitym dopingu kibiców – przyznaje z uśmiechem na koniec młody bramkarz Górnika.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments