Tomasz Loska: Coś było z nami nie tak

Luq  -  2 sierpnia 2018 20:48
4802

Tomasz Loska nie krył rozczarowania po porażce z Trencinem i nie szuka dla zespołu usprawiedliwień. Ale w przyszłość patrzy z optymizmem i czeka, by wraz z kolegami w lidze udowodnić wartość Górnika.

O spotkaniu

– Był to nas słabszy dzień. Gdzieś szybko było po nas widać zmęczenie i jeszcze te dwie stracone bramki w pierwszej połowie, z czego ta druga na pewno była do uniknięcia, bo za łatwo pozwoliliśmy tak rywalowi znaleźć się w naszym polu karnym. Trzecia bramka na pewno nam podcięła skrzydła, bo w przerwie mocno wierzyliśmy, że przy stanie 0:2 będziemy w stanie jeszcze coś zrobić w tym spotkaniu. Jedna bramka mogłaby wiele zmienić, ale to nie my ją strzeliliśmy, a przeciwnik. 

O rywalu

– Nie zlekceważyliśmy Trencina. Wiedzieliśmy, jak gra ta drużyna. Jednak pretensje możemy szukać tylko u siebie, a nie mówić, że byli dla nas za mocni, bo w pierwszym meczu graliśmy jak równy z równym. Dzisiaj była natomiast zdecydowana różnica klas. Coś było z nami dzisiaj nie tak, ale nie mnie już to oceniać.  

O braku wzmocnień

– Myślę, że mamy potencjał i trener Brosz fajnie to wszystko tutaj układa. Myślę, że nie ma tu co zwalać na transfery, bo na pewno nie jest to powód, że dzisiaj przegraliśmy jeden mecz 1:4.

O nowych doświadczeniach

– Na pewno było to nowe doświadczenie. Trochę poznaliśmy nowych stadionów, bo graliśmy W Mołdawii i teraz na Słowacji. Szkoda, że tak szybko to się skończyło i że żegnamy się w takim stylu. Przekonaliśmy się, że w w europejskich pucharach nie jest tak łatwo, jak się każdemu wydaje.

O europejskich pucharach jako pocałunku śmierci

– Nie jestem ekspertem w sprawie gry w europejskich pucharach, bo za mną cztery spotkania, więc nie wiem czy jest to pocałunek śmierci. Wiem, że mogliśmy zrobić więcej. 

O braku sił

– Nie ma też co mówić, że brak sił był główną przyczyną. Pogoda była taka sama dla obu drużyn. Trzy bramki straciliśmy przed ostatnim kwadransem, także nie jest to wytłumaczenie. Nie są to problemy kadrowe, bo ostatnio potrafiliśmy zagrać na dwa różne składy w lidze i pucharze i zaprezentowaliśmy się dobrze.

O kolejnych meczach

– Nie będziemy za długo myśleli o tym meczu, tylko chcemy następny mecz w Ekstraklasie i wygrać, bo gdzieś te wkurzenie gdzieś w nas jest i teraz chcemy pokazać naszą wartość w lidze. W niedzielę jedziemy do Legnicy po trzy punkty. 

O dalszej grze Trencina

– Życzę Trencinowi powodzenia. Feyenoord to świetna marka i myślę, że Trencin da z siebie wszystko i nie będziemy odstawiania nóg. Żal, że Feyenoord nie przyjedzie do Zabrza, ale może za rok albo dwa.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl