Tomas Majtan: Muszę przyznać, że czuję się coraz lepiej

Torcidos  -  19 marca 2014 15:12
472

majtan_gornik_korona1314 Muszę przyznać, że czuję się coraz lepiej, że przygotowanie motoryczne w moim wykonaniu jest dobre. Jest coraz lepiej i czuję dużą ochotę do grania i biegania. – mówi Tomas Majtan, napastnik Górnika w rozmowie z oficjalną stroną klubową.

W Bydgoszczy potwierdziłeś opinię, że w polu karnym przeciwnika jesteś groźnym napastnikiem…
To był mój trzeci występ w barwach Górnika i drugi w podstawowym składzie. I właśnie w tym trzecim meczu strzeliłem pierwszego gola. Jestem zadowolony, mimo że  należy powiedzieć, że była to trochę przypadkowa bramka. Ale najważniejsze, że padła, piłka przekroczyła linię bramkową i wyszliśmy na prowadzenie. Szkoda tylko, że nie utrzymaliśmy go dłużej. Ja chcę strzelać bramki dla Górnika i ufam, że nie był to mój ostatni gol. Będę robił wszystko, by były następne.

Już po twojej minie widać, że mocno żałujesz, że ten debiutancki gol nie zadecydował o zwycięstwie pucharowym Górnika w Bydgoszczy.
Na pewno żałuję, gdyż bardzo nam zależało na zwycięstwie i wypracowaniu zaliczki na rewanż w Zabrzu. Chcąc awansować trzeba teraz będzie wygrać drugi mecz. Co najmniej 1:0. Sprawa awansu na pewno jest otwarta, a Górnik ma duże szanse na półfinał Pucharu Polski. Mogliśmy wygrać we wtorek, tych sytuacji bramkowych było dużo więcej, ale skuteczność nie była naszą silną stroną. No i zabrakło szczęścia pod bramką Zawiszy. Było kilka fajnych akcji, w których brali też udział Prejuce Nakoulma i Łukasz Madej, ale więcej bramek z naszej strony nie padło. Szkoda!

Jak wygląda twoja dyspozycja fizyczna? Masz już siły na 90 minut grania?
Muszę przyznać, że czuję się coraz lepiej, że przygotowanie motoryczne w moim wykonaniu jest dobre. Jest coraz lepiej i czuję dużą ochotę do grania i biegania.

Jak porównujesz ligę polską i słowacką, to wychodzi, że…
… w Polsce jest więcej walki, wasza liga dominuje nad słowacką, jeśli chodzi o przygotowanie motoryczne, siłowe. Z kolei liga słowacka może jest lepsza technicznie. Trudno jednak o jednoznaczne oceny. To co zdecydowanie różni obie ligi to przede wszystkim dużo większa frekwencja na trybunach w waszej lidze. Tego w Słowacji nie ma, zainteresowaniem piłką ze strony kibiców jest tam dużo mniejsze.

W najbliższą niedzielę Górnik zagra we Wrocławiu ze Śląskiem. Będzie wreszcie pierwsze zwycięstwo wiosenne w T-Mobile Ekstraklasie?
Musimy zrobić dobry wynik, a najlepiej wygrać, by przybliżyć się do gry w ósemce. Cieszę się na ten mecz. W Śląsku gra mój kolega z Żiliny Robert Pich i na pewno będzie okazja, by pogadać. Oczywiście, na boisku będzie walka, nie będzie koleżeństwa… Ja wierzę, że Górnik wygra we Wrocławiu.

Kiedy Tomas Majtan będzie rozmawiał z kolegami w szatni i dziennikarzami po polsku?
Mam nadzieję, że już niedługo. Cały czas się uczę polskiego, bardzo pomocny jest Robert Jeż, który tłumaczy mi wiele polskich słówek. Oba języki są bardzo podobne, więc nie ma problemów z komunikacją. Ja rozumiem jak mówi się do mnie po polsku, gorzej jest z mówieniem w waszym języku.

Czy zadomowiłeś się już na Śląsku, sprowadziłeś rodzinę?
Mieszkam w Katowicach i nie narzekam na warunki. Podoba mi się na Śląsku, zaś Górnik ma wspaniałych kibiców, którzy bardzo nam pomagają. To widać na każdym kroku. Rodzina niedługo przyjedzie do mnie, więc będę miał spokojną głowę. Niedawno urodził mi się syn, który ma dopiero sześć tygodni. Na imię ma tak jak ja, czyli Tomas. Jesteśmy z zoną bardzo szczęśliwi z narodzin Tomasa.

Źródło: gornikzabrze.pl
Foto: Ewa Dolibóg/Roosevelta81.pl