Teraz może być już tylko lepiej

W.  -  22 listopada 2019 13:11
1678

W zasadzie niewiele dobrego możemy powiedzieć o rundzie jesiennej piłkarskich zmagań. Najlepszą rzeczą jest chyba fakt, że przeszła ona już do historii, przynosząc naszej drużynie marny dorobek w postaci 16 punktów, pozwalający uplasować się dopiero na dwunastym miejscu w tabeli. Nie jest dobrze, z czego każdy doskonale zdaje sobie sprawę, liczymy jednak, że od teraz będzie już tylko lepiej i że lepiej oznacza nową, efektowną i efektywną jakość gry w wykonaniu naszej drużyny w kolejnych seriach gier.

Na samym początku rundy rewanżowej nasz zespół czeka domowa potyczka z Wisłą Płock, która mimo bardzo słabego startu sezonu z biegiem czasu coraz śmielej poczyna sobie w Ekstraklasie. Po pięciu kolejkach płocczanie plasowali się na szarym końcu stawki, zajmując odległe czternaste miejsce. Po dziesięciu seriach gier piłkarze w niebiesko-białych strojach awansowali na siódme miejsce w tabeli, dzisiaj po piętnastu kolejkach, zajmują jeszcze wyższą, szóstą lokatę, gromadząc na swym koncie 26 punktów. Wiślacy w sezonie 2019/2020 sięgnęli po osiem zwycięstw, dwa remisy i pięć porażek, zdobywając w dotychczasowych spotkaniach 20 goli i tracąc na rzecz swych przeciwników 22 bramki.

W ostatnich trzech spotkaniach piłkarze z Płocka ugrali jednak tylko cztery punkty, które zapewniło im wysokie domowe zwycięstwo z Jagiellonią Białystok 3:1 (Uryga 25’, Szwoch 69’, Rzeźniczak 81’), wyjazdowa porażka we Wrocławiu z tamtejszym Śląskiem 3:1 (Michalski 78’) oraz bezbramkowy remis z Cracovią w ostatnim meczu rozegranym przed dwutygodniową przerwą na występy reprezentacji narodowych. Dorobek Górnika uzyskany w trzech ostatnich kolejkach jest o 50% mniejszy niż zdobycz naszych rywali i wynosi tylko dwa oczka. Zabrzanie w 13. kolejce zremisowali 1:1 z Lechią Gdańsk (Jiménez 82), a następnie powtórzyli ten sam rezultat w derbowym starciu 14. serii PKO Ekstraklasy przeciwko aktualnemu mistrzowi Polski. Meczu z Piastem Gliwice biało-niebiesko-czerwoni  zremisować jednak nie powinni, zwłaszcza że goście tego dnia nie potrafili znaleźć drogi wiodącej do bramki Martina Chudego. Niestety napastników z Gliwic wyręczył Przemysław Wiśniewski, którego bramka samobójcza dała drużynie Waldemara Fornalika prowadzenie w 51. minucie spotkania. Do wyrównania doprowadził w 56. minucie występujący z opaską kapitana Szymon Matuszek, dla którego był to drugi gol w sezonie 2019/2020. W ostatnim meczu Górnicy wyczerpali na długo dostępny dla nich limit błędów, ulegając Legii 5:1.

Górnik nie wygrał od trzech miesięcy, w dodatku ostatni mecz zakończył się kompromitacją podopiecznych Marcina Brosza. Czasem jednak takie spotkania okazują się pomocne, ukazując skalę błędów i słabości drużyny, trafiając w sedno problemu i pomagając  skutecznie z nim walczyć. Na odpowiednią analizę i poprawę gry podopieczni Marcina Brosza mieli prawie dwa tygodnie. Czy udało im się należycie wykorzystać te czas na poprawę najsłabszych elementów gry dowiemy się już za kilka godzin. Najwyższy czas, aby zapomnieć o ostatnich pojedynkach i z nową energią oraz siłą skupić się na tym, co przed nami, śmiało i odważnie wybiegając w przyszłość.

Z naszym dzisiejszym rywalem spotkaliśmy się w meczu pierwszej kolejki rozgrywek, inaugurującym nowy sezon piłkarskiej PKO Ekstraklasy. Wtedy jako pierwsi na listę strzelców wpisali się gospodarze, którzy po rzucie karnym wykonywanym przez Dominika Furmana objęli prowadzenie na stadionie im. Kazimierza Górskiego w Płocku. Górnik szukał drogi do bramki rywala, jednak skutecznie odpowiedział dopiero w 75 minucie spotkania, kiedy to precyzyjnym strzałem w światło bramki strzeżonej przez Bartłomieja Żynela popisał się Igor Angulo, ustalając rezultat spotkania na 1:1.

W ubiegłym sezonie zespoły Górnika i Wisły spotkały się aż trzykrotnie. W pierwszym pojedynku rozegranym w Zabrzu również obserwowaliśmy mecz, który zakończył się wynikiem 1:1. Na listę strzelców wpisali się wówczas Ricardinho 46’ i Igor Angulo 75’. Kolejne spotkanie rozegrane w ramach 17. kolejki nieco ponad rok temu (1 grudnia 2018) w Płocku zakończyło się gradem goli i niespodziewanym pogromem Wisły przez zmagającego się z kiepską passą i zniżką formy Górnika 0:4. Wówczas o skali zwycięstwa zadecydowały bramki zdobyte przez Kamila Zapolnika 42’, Igora Angulo 50’, 66’ oraz Marcina Urynowicza 90’, dające drużynie nadzieję na kolejne zwycięstwa i dobrą wiosnę. W ostatnim zaś pojedynku rozegranym z płocczanami w minionym sezonie pewni utrzymania w Ekstraklasie zabrzanie przegrali przed własną publicznością z walczącą o ligowy byt Wisłą 0:1. Jedynego gola na wagę zwycięstwa a może nawet utrzymania w gronie najlepszych szesnastu drużyn w kraju zdobył w 7. minucie meczu gruziński pomocnik Giorgi Merebaszwili.

Wspomniane wcześniej wysokie zwycięstwo Górnika nad Wisłą 0:4, było trzecim w historii takim rezultatem, osiągniętym przez czternastokrotnego mistrza Polski w potyczkach z jedenastką reprezentującą Mazowsze. Poprzednie tej skali zwycięstwo miało miejsce w sezonie 2017/18 – a bohaterem ówczesnego spotkania był Igor Angulo, który ku radości prawie 21 tysięcy kibiców zgromadzonych na Arenie Zabrze zdobył aż trzy gole (38’, 44’, 58’), popisując się hattrickiem. Dodatkowe trafienie dołożył w 53. minucie gry Mateusz Wieteska. Zwycięstwo 4:0 zabrzanie odnieśli również w sezonie 2005/2006, dokładnie 24 września 2005 roku, kiedy to byliśmy świadkami niezwykłego meczu w wykonaniu jednego zawodnika. Mowa o Arkadiuszu Aleksandrze, który w ciągu siedemnastu minut zdobywając trzy gole (53’, 55’, 70’), odebrał gościom jakąkolwiek nadzieję na korzystne zakończenie spotkania. Czwartą bramkę w 82. minucie regulaminowego czasu gry dorzucił Daniel Radawiec. Łącznie oba zespoły na najwyższym poziomie krajowych rozgrywek stoczyły ze sobą 27 pojedynków, które dziewięciokrotnie kończyły się podziałem punktów. Górnik dominował w dziewięciu meczach, zaś Wisła Płock po komplet oczek sięgała osiem razy.

Aktualnie Wisłę Płock prowadzi doskonale znany nam z występów w barwach czternastokrotnego mistrza Polski trener – Radosław Sobolewski, który w latach 2013-2016 rozegrał w barwach naszego klubu (na pozycji pomocnika) łącznie 84 spotkania, zdobywając w nich 11 bramek. Najwięcej problemów w szeregach zespołu dowodzonego przez byłego zabrzanina, sprawiają swym rywalom Dominik Furman (4 gole i 4 asysty), Ricardinho (3 gole) i Damian Michalski (3 gole). W szeregach Górnika najskuteczniejszy pozostaje wciąż hiszpański duet Angulo&Jimenez. Obaj zawodnicy mają na koncie po cztery celne strzały. Dodatkowo Igor zanotował też asystę w meczu przeciwko Koronie Kielce. Liczymy, że dzisiaj piłkarze o iberyjskich korzeniach znów dopiszą do rankingu nowe  trafienia, a przede wszystkim kolejne punkty, dzięki którym Górnik rozpocznie regularny marsz w górę tabeli oraz poczuje słodki smak zwycięstwa.

Mecz: Górnik Zabrze – Wisła Płock
Miejsce: Arena im. Ernesta Pohla w Zabrzu
Termin: 22 listopada 2019 r.
Godzina: 18:00
Arbiter: Paweł Gil (Lublin)
Seria spotkań: 16. kolejka PKO Ekstraklasy
Transmisja: (Canal+Sport)

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl