Szymon Skrzypczak: Nie zapomniałem jak strzela się bramki

Milo  -  13 czerwca 2014 13:59
367

skrzypczak_sparing_piotrowka_gornik_1314

Szymon Skrzypczak zimą został wypożyczony do GKS-u Katowice, aby pomóc katowiczanom w walce o awans. Zawodnik w barwach “GieKSy” zawodził i w ostatnich miesiącach nie łapał się nawet na ławkę rezerwowych. – Miałem naciągnięty przyczep więzadła w stawie kolanowym. Jak wróciłem do zdrowia to akurat zostałem odsunięty od składu – mówi zawodnik w rozmowie z oficjalną stroną klubową.

Co się stało, że król strzelców II ligi nagle zatracił skuteczność? W GKS Katowice bardzo liczono na Twoje trafienia.

– GKS-owi Katowice jako całej drużynie nie poszło w rundzie wiosennej. A jak drużynie nie idzie, to i poszczególni gracze mają problemy. Pojedynczy piłkarz nic nie zdziała, jeśli cały zespół zawodzi. Mecze nie układały się pod nasze dyktando, nie mogę też powiedzieć, że mnie grało się dobrze.

W drugiej połowie rundy wiosennej pierwszej ligi w ogóle nie pojawiałeś się w składzie „GieKSy”. Dlaczego?

– Zagrałem pięć spotkań, a potem pojawiła się kontuzja. Miałem naciągnięty przyczep więzadła w stawie kolanowym. Jak wróciłem do zdrowia to akurat zostałem odsunięty od składu. GKS nie miał już szans walczyć o awans, sprawa była jasna, więc klub postawił na swoich piłkarzy, na tych, którzy zostaną dłużej w Katowicach. A wiadomo było, że ja po sezonie wrócę do Zabrza i dlatego grali inni.

Jakie nadzieje wiążesz z powrotem do Górnika? W przyszłym tygodniu rozpoczniesz treningi w Zabrzu pod okiem trenerów Warzychy i Dankowskiego.

– Ja bardzo liczę na to, że uda mi się wykorzystać szansę i zostanę na dłużej w zespole. Chcę się pokazać z jak najlepszej strony przed nowym trenerem Górnika, który mnie nie zna. Będę ciężko pracował, by udowodnić mu swoją wartość. A przede wszystkim udowodnić, że nie zapomniałem jak strzela się bramki. Po to mnie zresztą sprowadzono do Zabrza, bym strzelał gole. A tej umiejętności się nie zapomina.

Po sezonie nie miałeś specjalnie czasu na odpoczynek...

– Po zakończeniu rozgrywek w pierwszej lidze do 10 czerwca trenowałem w GKS-ie. Teraz mam tydzień wolnego i po nim zaczynam treningi w Zabrzu. Postanowiłem poodwiedzać rodzinę i to wszystko. Żadnych szaleństw, zagranicznych wyjazdów. Dla mnie najważniejsze będą teraz przygotowania do nowego sezonu.

Źródło: gornikzabrze.pl
Foto: gornikzabrze.pl