Szymon Matuszek: Rzut karny? Sędzia powinien odgwizdać faul

Torcidos  -  30 kwietnia 2017 16:38
0
3063

– Gdybyśmy strzelili kontaktowego gola, to wtedy i rywal poczułby strach, a my złapalibyśmy dodatkową pewność. No, ale tak się nie stało – powiedział dla naszego portalu Szymon Matuszek, kapitan Górnika

Jak to było przy karnym dla Chrobrego? 

Szymon Matuszek (pomocnik Górnika): – Gdy wyskakiwałem do główki, moje ręce były ułożone naturalnie. W momencie, gdy uderzył mnie przeciwnik, ta ręka niekontrolowana poszła do góry. Według mnie powinien być odgwizdany faul. 

Ciężko was usprawiedliwiać, bo nie strzeliliście żadnej bramki, ale te dwa wątpliwe gole ustawiły spotkanie.

– Tak, przy drugiej bramce był za to spalony. My niestety nie potrafiliśmy niczym odpowiedzieć na gole gospodarzy.

Gospodarze mimo wszystko postawili jednak ciężkie warunki i od początku zagrali bardzo odważnie.

– Nie wiem ile rywale mieli groźnych akcji w pierwszej połowie. Wydaje mi się, że to były tylko te dwie bramki. Chrobry starał się grać piłką, ale nie stworzył wielu sytuacji. To my w pierwszej połowie, przy stanie 0:2 powinniśmy strzelić kontaktowego gola, bo rywal ograniczał się tylko do wybijania piłek.

Ten mecz mógł się inaczej ułożyć, gdyby w ostatnim kwadransie pierwszej połowy Górnik strzelił bramkę. 

– Gdybyśmy strzelili kontaktowego gola, to wtedy i rywal poczułby strach, a my złapalibyśmy dodatkową pewność. No, ale tak się nie stało. 

W końcówce spotkania otworzyliście się, co dawało wiele miejsca Chrobremu

– Nie mieliśmy innego wyjścia przy takim wyniku. Przecież nie mogliśmy się bronić, żeby nie stracić trzeciego gola. Przez to rywal miał szansę na kontrataki i stworzył 2-3 dobre sytuacje. To jest natomiast naturalne i w każdym meczu tak jest, że gdy drużyna przegrywa, to musi się odkryć.  

Trener mówił, że szczególnie dla młodych zawodników bramka mogłaby się okazać bodźcem. Wskazywał zwłaszcza na Marcina Urynowicza

– Młodzi zawodnicy wchodzą do pierwszego zespołu Górnika, więc taka bramka czy asysta, to jest naprawdę super sprawa i wpływa na ich morale. Także wiemy, nad czym mamy pracować, podnosimy głowy do góry i walczymy w kolejnych spotkaniach.

Ma dla Ciebie znaczenie, kto gra obok Ciebie w środku pola? Trener Brosz często rotuje składem, więc siłą rzeczy zmieniają Ci się partnerzy.

– Każdy ma przypisane swoje zadania. Ja na boisku staram się wykonywać swoją pracę, czasami lepiej, a czasami niestety gorzej. Mamy w kadrze dobrych środkowych pomocników, więc trener z pewnością ma możliwość, by rotować. 

Znajdziesz jakiś pozytyw z tego spotkania? 

– Jedynym pozytywem jest to, że kolejny mecz już za tydzień i będziemy mogli się zrehabilitować. 

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments