Szymon Matuszek: Plan był prosty – strzelić bramkę i jej nie stracić

Torcidos  -  3 kwietnia 2017 22:54
0
3863

Szymon Matuszek nie krył rozczarowania po sobotnim spotkaniu. W Kluczborku Górnik miał szansę na zmniejszenie straty do czołówki, która kolejny raz gubiła punkty: – Potraciliśmy punkty, a chcieliśmy gonić czołówkę ligi. Wszystko układało się idealnie.. – żałuje niewykorzystanej szansy Matuszek.

Druga bramka była ciągiem niefortunnych zdarzeń. Najpierw Szymon nieszczęśliwie rozpoczął kontrę gospodarzy, a chwilę potem Dani Suarez wpakował piłkę do własnej bramki: – W sytuacji poprzedzającą bramkę toczyła się walka o piłkę w środku pola i niefortunnie ją wybiłem w kierunku naszej bramki. Rywal przejął ją na skrzydle, ale wydawało się, że wszystko mamy pod kontrolą, bo w polu karnym mieliśmy przewagę 3 na 1. Dani niestety też niefortunnie trafił w piłkę i straciliśmy gola.

Dla Górnika ten mecz nie mógł się lepiej zacząć, bo już w 3 minucie sędzia podyktował dla niego rzut karny. Niestety nie udało się go wykorzystać, jak z resztą wielu innych jeszcze sytuacji: – Nie da się ukryć. Ręka w polu karnym i karny dawały nadzieje na korzystny rezultat. Nie udało się, ale mieliśmy dużo sytuacji. Myślę, że na boisku każdy swoje starał się robić. MKS w pierwszej połowie oddał dwa strzały, jeden w bramkarza, a drugi skuteczny

Jadąc do Kluczborka Górnik mógł czuć się pewnie. W końcu jechał na boisko ostatniej drużyny I ligi. Czy to nie uśpiło zawodników Marcina Brosza? – Podejście każdego do tego meczu było odpowiednie i motywacja też była dobra. Nie mam żadnych zastrzeżeń do chłopaków, jeśli chodzi o ten element – mówi 28-letni pomocnik.

W pierwszej połowie zespół Marcina Brosza stworzył sobie kilka dogodnych sytuacji na zdobycie gola. Wydawało się, że kwestią czasu będą bramki Górnika w drugiej połowie. Warunkiem była jednak skuteczna gra w obronie. – Plan na ten mecz był prosty – strzelić bramkę i przede wszystkim jej nie stracić. W przerwie wiedzieliśmy, że coś strzelimy, bo sytuacji było sporo. Wydawało się, że nic nie zmieni się po przerwie, ale nie wykonaliśmy tego drugiego planu, którym było niestracenie kolejnej bramki – wyjaśnia na koniec Matuszek.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments