Sylwetka zawodnika rywala: Tomasz Hołota

Milo  -  18 października 2013 14:47
911

2013-08-06  KONFERENCJA PRASOWA PRZED MECZEM Z CLUB BRUGGE BELGI

Mógł grać na Roosevelta, bo do Górnika chciał go sprowadzić trener Adam Nawałka. Ostatecznie trafił najpierw do Polonii Warszawa, a z niej do Śląska Wrocław. Przedstawiamy sylwetkę Tomasza Hołoty.

Tomasz Hołota
Wiek: 22 lata
Data urodzenia: 27.01.1991
Pozycja: Pomocnik
Wzrost: 185 cm
Waga: 83 kg
Lepsza noga: Prawa
Numer na koszulce: 6

Kariera:
Jest wychowankiem szkółki piłkarskiej Stadion Śląski Chorzów, z którego przeszedł w 2008 roku do GKS-u Katowice. W ciągu czterech lat rozegrał w barwach katowickiego klubu 85 spotkań, zdobył w nich 5 bramek i zanotował jedną asystę. W 2012 został zawodnikiem Polonii Warszawa, jednak po roku występów zmuszony był na zmianę barw klubowych przez nie otrzymanie licencji przez warszawski klub, zdecydował się na Śląsk Wrocław, choć zainteresowanie piłkarzem wyrażał po raz kolejny m.in Górnik Zabrze.

Ekstraklasa:
W naszej najwyższej klasie rozgrywkowej wystąpił w 33 spotkaniach i strzelił w nich cztery gole, raz strzelając bramkę samobójczą jeszcze w barwach Polonii Warszawa. Łącznie na boisku spędził 2397 minut. W aktualnym sezonie rozegrał 11 spotkań i zdobył w nich trzy bramki.

Pojedynki z Górnikiem Zabrze:
Przeciwko “Trójkolorowym” w ekstraklasie rozegrał dwa spotkania, nie strzelił gola ani nie zanotował żadnej asysty. Łącznie na boisku spędził 180 minut. Rozegrał również dwa spotkania w pierwszej lidze w barwach GKS-u Katowice, w których również nie strzelił bramki.

Marzenia piłkarskie:
– Od urodzenia marzyłem, aby zagrać w “GieKSie!” Taki Ruch Chorzów w ogóle nie wchodził w grę. Koledzy z osiedla by mnie chyba za to zabili (śmiech). Gdy byłem mały, tata zabierał mnie często na mecze GKS-u. Później sam zasiadałem na “Blaszoku”. Kilka razy chciałem się wybrać na jakieś wyjazdowe spotkanie, ale niestety rodzice mi tego surowo zabraniali.

Odnośnie trenera Adama Nawałki: 
Trener Adam Nawałka wprowadził mnie w seniorką piłkę. Za jego kadencji zaliczyłem debiut i to on poświęcał mi dużo czasu: rozmowy, dodatkowe indywidualne treningi… Jestem mu bardzo wdzięczny za to, że poświęcał mi tyle czasu.

Najtańszy transfer w historii Śląska w ostatnich latach:
Pan Król nie wywiązał się z umów o spłaceniu wszystkich zaległości. Przy takim wariancie klauzula odstępnego wynosiła tylko 1000 złotych. Mogłem rozwiązać kontrakt i byłbym wolnym zawodnikiem, ale trzeba było czekać koło miesiąca. Śląsk chciał mnie prawie od razu, dlatego zapłacił sumę zapisaną w kontrakcie.

źródło: Roosevelta81.pl/ekstraklasa.net/eurosport.pl
foto: slaskwroclaw.pl