Sylwetka zawodnika rywala: Rafał Boguski

Milo  -  8 listopada 2013 06:40
639

boguski_wisla
Choć nie jest rasowym snajperem, to zagra w piątkowy wieczór przy Roosevelta na pozycji najbardziej wysuniętego zawodnika “Białej Gwiazdy”. Wielu ekspertów ocenia wtedy, że Wisła Kraków gra bez napastnika, bo Rafał Boguski takowym nie jest. Poniżej przedstawiamy jego sylwetkę. 

Kariera:
Jest wychowankiem klubu ŁKS Łomża. 17 sierpnia 2005 roku podpisał kontrakt z Wisłą Kraków. Do końca sezonu miał nadal grać w Łomży na zasadzie wypożyczenia. W grudniu 2005 roku ówczesny trener Wisły Dan Petrescu zdecydował się na skrócenie wypożyczenia zawodnika i został on włączony kadry do pierwszego zespołu Wisły. 19 lipca 2006 roku Boguski został wypożyczony na okres pół roku do GKS-u Bełchatów. Początkowo miał problemy z przebiciem się do podstawowego składu, jednak w rundzie wiosennej sezonu 2006/2007 był już podstawowym graczem bełchatowian. Zgodnie z umową Wisła skróciła wypożyczenie swojego gracza i w sezonie 2007/2008 Boguski był już podstawowym zawodnikiem “Białej Gwiazdy” i zdobył z nią Mistrzostwo Polski.

Ekstraklasa:
W naszej najwyższej klasie rozgrywkowej wystąpił w 145 spotkaniach i strzelił w nich 26 goli oraz zanotował 17 asyst.  Łącznie na boisku przebywał 8859 minut. W aktualnym sezonie rozegrał 14 spotkań i zanotował w nich trzy asysty.

Pojedynki z Górnikiem Zabrze:
Przeciwko “Trójkolorowym” w ekstraklasie rozegrał 9 spotkań, strzelił w nich jednego gola. Łącznie na boisku spędził 608 minut.

Reprezentacja:
W seniorskiej reprezentacji Polski zadebiutował w 15 grudnia 2007 roku w meczu z Bośnią i Hercegowiną, zastępując w 47 minucie Szymona Pawłowskiego. Debiutanckiego gola zdobył 14 grudnia 2008 roku, w wygranym przez reprezentację Polski meczu z reprezentacją Serbii. Łącznie w reprezentacji rozegrał 5 spotkań, spędzając na boisku łącznie 285 minut.

Jedyny napastnik na mecz z Górnikiem:
 – Nie ma innej możliwości, w ataku musi grać Rafał Boguski. To zawodnik, który dużo walczy, biega za dwóch, trzech piłkarzy. Wierzę w niego.  – powiedział trener Wisły Kraków, Franciszek Smuda.

Źródło: Roosevelta81.pl/wisla.krakow.pl
Foto: wisla.krakow.pl