Świąteczne Po Szychcie#3 – Damian Kądzior

Kris  -  23 grudnia 2019 09:06
4171

Cześć,
z tej strony Kris. Razem z całym zespołem redakcyjnym zapraszam Was na specjalny, świąteczny wywiad z serii Po Szychcie. Tym razem rozmawialiśmy z byłym piłkarzem Górnika, Damianem Kądziorem.

Damian regularnie się z nami kontaktuje i często pyta o Trójkolorowych. Kądzior obecnie jest piłkarzem chorwackiego Dinamo Zagrzeb, a także reprezentantem Polski. Dwudziestosiedmioletni zawodnik zdobył Mistrzostwo 1.HNL, Superpuchar. Ponadto, może poszczycić się bramką w naszej kadrze z Izraelem na 4:0 czy fantastyczną asystą w spotkaniu Ligi Mistrzów z Manchesterem City. Już na początku rozmowy Damian zaznaczył: „Bardzo mi miło, że ludzie w Górniku o mnie pamiętają. Przy okazji chciałbym wszystkich pozdrowić i życzyć Wesołych Świąt oraz wszystkiego najlepszego w Nowym 2020 roku.”

Szybka piątka:

1. Ulubiona drużyna?
– Real Madryt.

2. Piłkarz – autorytet?
– Cristiano Ronaldo.

3. W jakiej drużynie chciałbyś zagrać?
– Z racji tego, że najmłodszy już nie jestem, więc w Realu zagrać będzie ciężko, ale wierzę, że już niedługo trafię do zespołu z TOP5 lig europejskich.

4. Zainteresowania poza piłką nożną?
– Seriale, podróże.

5Ulubiona potrawa?
– Krewetki w każdej postaci przyrządzone przez moją żonę.

R: Śledzisz na bieżąco wyniki Górnika w Chorwacji?

– Tak! Przyznam, że nie oglądam za dużo Ekstraklasy, ale mecz Górnika, jak mogę to zawsze obejrzę.

R: Nie grasz już w Górniku od jakiegoś czasu, jednak patrząc na rozwój twojej kariery, to był to ważny przystanek.

– Minęło już 1,5 roku odkąd jestem w Dinamo Zagrzeb, ale pamiętam, że gdyby nie rok spędzony w Górniku i wspólnie wykonana dobra robota nie trafiłbym tu.

R: Transfer do Zabrza to też była śmieszna historia.

Długo by mi zajęło, gdybym miał opisać całą sagę transferową przed transferem do Górnika, ale ważne, że na koniec udało mi się trafić do Zabrza i ten rok był naprawdę wyśmienity.

R: Brakuje ci czegoś w Chorwacji, dość sporo od rodzinnego domu?

W Chorwacji żyję się nam super, bo jest ze mną moja żona i nasz pies, ale na pewno tęsknimy za domem rodzinnym i przyjaciółmi z Białegostoku.

R: Dinamo Zagrzeb to zespół, który jest liderem w chorwackiej lidze i regularnie gra w europejskich pucharach. Ty jesteś ważnym elementem drużyny – często zdobywasz bramki i asystujesz.

– Uważam, że 1,5 roku w Dinamo w moim wykonaniu jest więcej niż dobre. Zagrałem w Lidze Europy, Lidze Mistrzów; zaliczyłem asystę przeciwko Manchesterowi City; zdobyłem Mistrzostwo i Superpuchar Chorwacji; najlepszego asystenta ligi. Mam nadzieję, że w tym roku również dublet, więc udany czas i drużynowo i indywidualnie. Jest też dla mnie ważne, że regularnie gram i mam bardzo dobre statystyki.

R: W zeszłym sezonie zostałeś Mistrzem Chorwacji, a w Lidze Europejskiej odpadłeś dopiero po dwumeczu z portugalską Benficą w 1/8 finału. Obecnie również zajmujecie fotel lidera w 1. HNL, niestety przygoda z Ligą Mistrzów już się zakończyła. Mimo to, w mocnej grupie zdobyliście pięć punktów. Jesteś zadowolony z waszej postawy?

Tak, jestem dumny z tej drużyny. Zrobiliśmy mega progres. W zeszłym sezonie w Lidze Europy po dobrych meczach odpadamy dopiero z Benficą Lizbona, a ten sezon 5 punktów w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Wiadomo, szkoda, że odpadliśmy, bo uważam, że zasłużyliśmy na więcej, ale koniec końców zabrakło nam trochę szczęścia i doświadczenia w meczach z topowymi drużynami.

R: Oczywiście, trzeba wspomnieć o występach w kadrze i twojej bramce zdobytej z Izraelem. Jakie to uczucie strzelić gola z orzełkiem na piersi?

– Uczucie niesamowite! Jedna z najpiękniejszych chwil w piłkarskim życiu. Podobna do tej, co czułem gdy w meczu z Manchesterem City zaczynałem w pierwszym składzie i słuchałem hymnu Ligi Mistrzów.

R: Przy bramce asystował ci Arek Milik. To takie symboliczne trafienie, w którym udział brało dwóch byłych piłkarzy Trójkolorowych.

Tak. Tę bramkę zapamiętam do końca życia. Zaraz po meczu oczywiście dziękowałem Arkowi za super asystę. Fajnie, że w kadrze są zawodnicy z przeszłością w Górniku.

R: Po bramce twoja popularność jeszcze się zwiększyła?

– Myślę, że na pewno więcej ludzi mnie rozpoznaje. Rzadko jestem w Polsce, ale w moim rodzinnym mieście wielu ludzi mnie kojarzy, co jest bardzo miły doświadczeniem.

R: Jak oceniasz losowanie grup na Mistrzostwa Europy 2020?

Uważam, że na Mistrzostwach nie ma słabych drużyn. Trafiliśmy na Hiszpanów oraz mojego kolegę Daniego Olmo, czyli Szwedów, którzy grają bardzo fizyczny futbol. Czekamy na drużynę z czwartego koszyka. Być może będzie to na przykład drużyna z Wysp Brytyjskich, więc łatwo nie będzie. Wiem jakim potencjałem dysponujemy i jeśli każdy będzie w klubie grał, trzymał formę, to damy radę wyjść z grupy.

R: Trener reprezentacji, Jerzy Brzęczek, regularnie powoływał cię do kadry, a więc nadzieja i oczekiwania na wyjazd na dużą imprezę chyba są ogromne?

– Jestem ambitnym zawodnikiem, zawsze mierzę wysoko i również chciałbym pojechać na turniej. Wiem też, że w piłce sześć miesięcy to bardzo dużo czasu, więc skupiam się tylko i wyłącznie na najbliższych meczach, odpowiednim przygotowaniu do nowego sezonu i trzymaniu takiej formy, jaką miałem w zeszłym.

R: Przed sobą masz jeszcze dobrych, kilka lat grania w piłkę. Jakie są twoje marzenia, plany na przyszłość?

– Młodo wyglądam, młodo się czuję, więc aby zdrówko dopisywało, a marzenia są po to, aby je spełniać. Niedawno grałem w pierwszej lidze, a teraz mam występy w Lidze Mistrzów i moim następnym celem jest wyjazd na Euro 2020 oraz transfer do TOP5 lig lub angielskiej Championship. Widziałbym się również w Niemczech oraz chciałbym zweryfikować swój poziom w tamtejszej lidze.

R: Czy chciałbyś może pod koniec kariery wrócić do Górnika?

Wiele zawdzięczam Górnikowi i zawsze będę mu kibicował tak, jak do tej pory oglądając większość spotkań. Obecnie skupiam się na swojej robocie w Dinamo, ale jeśli nadejdzie kiedyś chwila, że zdecydujemy się z żoną na powrót do kraju i Górnik będzie mną zainteresowany to na pewno będzie miał pierwszeństwo. Aneta zawsze powtarza, że na Śląsku żyło się jej super. Mi również, więc czemu nie.

Jakieś specjalne życzenia świąteczne i noworoczne dla kibiców?

– Tak, jak zacząłem ten wywiad tak i może zakończę. Wszystkim kibicom Górnika życzę przede wszystkim wesołych, rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia oraz zdrowia w 2020 roku, bo to kwestie najważniejsze. Jeśli chodzi o czysto sportowe sprawy, to życzę tego żeby Górnik na wiosnę swoją grą radował kibiców i ściągał komplet na stadion tak, jak to było w każdym spotkaniu, kiedy ja byłem zawodnikiem Górnika. Dziękuje za wywiad i pozdrawiam całą górniczą rodzinę.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.p