Stal Mielec – Górnik Zabrze 2:1. Przerwana seria „Trójkolorowych”

Kaszpir  -  12 listopada 2023 14:33
27
1454

W meczu 15. kolejki PKO Ekstraklasy Górnik Zabrze przegrał ze Stalą Mielec 1:2. „Trójkolorowi” objęli prowadzenie po golu Szymona Czyża. Potem trafiali już tylko gospodarze, tym samym seria trzech kolejnych zwycięstw została przerwana.

Jan Urban dokonał dwóch zmian w wyjściowej jedenastce w porównaniu do poprzedniego spotkania ligowego z Cracovią. Od początku zatem pojawili się m.in. Norbert Barczak, kosztem Borisa Sekulića oraz Dani Pacheco zamiast Kamila Lukoszka. W kadrze meczowej znalazł się również kontuzjowany wcześniej Erik Janża.

W bardzo dobrym tempie toczona były pierwsza połowa starcia w Mielcu. Górnik, pewnie czujący się na murawie, od początku dążył do zdobycia gola. Bliski tego po akcji Daisuke Yokoty już w 4 min. był Adrian Kapralik. Słowacki zawodnik przestrzelił jednak będąc kilka metrów przed bramką. Co nie udało się Kapralikowi, uczynił Szymon Czyż. Pomocnik zabrzan przejął piłkę po zgraniu Sebastiana Musiolika, wygrał pojedynek o pozycję z Esselinkiem i płaskim strzałem pokonał Kochalskiego. Prowadzenie uśpiło jednak gości, którzy oddali inicjatywę mielczanom. Stal szczególnie groźna była po stałych fragmentach gry, a jeden z nich zamieniła na bramkę. W 15 min. po rzucie rożnym niepilnowany Mateusz Matras doprowadził do wyrównania. Były piłkarz Górnika zaskoczył uderzeniem w krótki róg Daniela Bielicę. Kilkadziesiąt sekund później mieliśmy niemal powtórkę z rozrywki. Ponownie pozostawiony sam sobie w polu karnym Matras, miał już piłkę na nodze. Na szczęście defensor Stali przeniósł ją nad poprzeczką. Górnik potrzebował trochę czasu, aby dojść do siebie. W 22 min. Kapralik wypracował sobie pozycję do strzału i po uderzeniu Słowaka Kochalski sparował piłkę, a z dobitką nie zdążył Musiolik. Potem mieliśmy dwukrotnie zamieszanie na przedpolu bramki gospodarzy, brakowało jednak wykończenia. Miejscowi odpowiedzieli akcją Shkurina, którego kapitalnym wślizgiem powstrzymał w ostatniej chwili Kryspin Szcześniak. Potem jeszcze Bielica odbił futbolówkę po mocnym uderzeniu Wołkowicza. Z drugiej strony Yokota spróbował w swoim stylu zaskoczyć golkipera miejscowych, ale został wyblokowany i Kochalski nie miał problemów z wyłapaniem futbolówki. W doliczonym czasie gry zabrzanie wyszli z kontrą, którą strzałem wykończył Musiolik. Ponownie górą bramkarz Stali. 

W przerwie w zespole Górnika doszło do jednej zmiany. W miejsce Musiolika pojawił się Piotr Krawczyk. Niestety dość szybko zmienił się też wynik spotkania. W środku pola pojedynek przegrał Barczak, piłka trafiła na skrzydło do Getingera. Kapitan Stali dośrodkował na nos do wbiegającego między stoperów Górnika Shkurina, który nie dał szans Bielicy. Teraz to zabrzanie musieli odrabiać straty. Zadanie ułatwiła im sytuacja z 54 min, kiedy czerwoną kartką ukarany został Esselink. Zawodnik gospodarzy w nieprzepisowy sposób powstrzymał uciekającego mu Kapralika. Grający w dziesiątkę mielczanie mieli na dodatek „w nogach” 120 minut pucharowego starcia z Garbarnią. Od tego momentu Górnik niemal zamknął w hokejowym zamku gospodarzy, ale nie potrafił przebić się przez zasieki postawione na własnym przedpolu przez miejscowych. Próbowali wprowadzeni nieco wcześniej, Paweł Olkowski, którego strzał w sporej odległości minął spojenie bramki. Z kolei uderzenie Portugalczyka zostało wyblokowane przez Matrasa, a po rykoszecie futbolówka minęła słupek. Stal tylko sporadycznie starała się zaskoczyć zabrzan jakimś kontratakiem i o mało się nie doczekała w 77 minucie. Wówczas Szcześniak walczył w szesnastce o piłkę ze Shkurinem. Jarosław Przybył wskazał „na wapno”, jednak po długiej analizie VAR, decyzja została cofnięta. Górnik pozostał tym samym „przy życiu”, aczkolwiek nadal bił głową w mur. Bliski zaskoczenia defensywy i bramkarza Stali był Nascimento. Portugalczyk kapitalnie przymierzył zza szesnastki, a piłkę zmierzającą w samo okienko wyciągnął Kochalski. „Trójkolorowi” do końca próbowali wyszarpać przynajmniej remis, nic jednak nie chciało wpaść do siatki gospodarzy. W 96 min. po wrzutce z rzutu rożnego Olkowskiego, Erik Janża piętką chciał zaskoczyć Kochalskiego. Futbolówka przeszła obok słupka i była to ostatnia szansa Górnika. Kilka chwil później arbiter zakończył spotkanie.

Po tej porażce zabrzanie pozostaną z 19. punktami. Teraz nastąpi dwutygodniowa, reprezentacyjna przerwa. W następnej kolejce piłkarzy Górnika czeka kolejne wyjazdowe spotkanie. Tym razem „Trójkolorowi” udadzą się do Krakowa, ponieważ tam (na obiekcie Cracovii) rozgrywa swoje mecze Puszcza Niepołomice. 

Stal Mielec – Górnik Zabrze -2:1 (1:1)

0:1 – Czyż, 9′
1:1 – Matras, 15′
2:1 – Shkurin, 51′

Stal Mielec: Kochalski – Leandro, Matras, Esselink, Getinger [c], Guillaumier, Trąbka, Gerstenstein, Wołkowicz (59′ Jaunzems), Domański, Shkurin
Rezerwowi: Jałocha – Hinokio, Rafa Santos, Meriluoto, Stępień, Ehmann, Jaunzems, Maj, Wolsztyński
Trener: Kamil Kiereś

Górnik Zabrze: Bielica – Barczak (82′ Sekulić), Szcześniak, Janicki [c], Siplak (82′ Janża), Yokota, Rasak, Czyż (67 Nascimento), Pacheco (67′ Olkowski), Kapralik, Musiolik (46′ Krawczyk)
Rezerwowi: 
Szromnik – Sekulić, Triantafyllopoulos, Olkowski, Krawczyk,  Nascimento, Dadok, Lukoszek, Janża
Trener: Jan Urban

Sędzia: Jarosław Przybył (Kluczbork)
Żółte kartki:
Czerwona kartka:
Esselink (54′ faul)
Widzów: 5665

Obserwuj nas w społeczności SuperSocial w aplikacji Superbet

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

Subscribe
Powiadom o
27 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Kapralik to 5 kolumna w Zabrzu. Urban czemu tego nie widzisz?

Nie to Krawczyk , bożyszcze Urbana.

Tym razem DWÓJA dla trenera Urbana. Osłabił Zespół od 46 minuty, potem po czerwonej kartce grali już 10:10.

Od 1 minuty ,na obronie.

sprzedali mecz to pewne!

Ziom się odezwał. Pewnie puścili go do komputera, za podnoszenie mydła jako nagroda dla skazanego.

Szkoda, mecz wyrównany i sprawiedliwy byłby tu remis . Krawczyk w ogóle dotknął piłki w tej drugiej połowie ? Rozumiem, że Musiolik jest nie za szybki ale pomaga, asystuje, czasem coś trafi a jego zmiennik dostaje regularnie szanse za nic .

Remis fajnym wynikiem byłby.Niestety decyzję trenera to pogrzebały.

Ile Krawczyk mial kontaktow z pilka
Panie Urban on tylko oslabia zespol , jak dlugo jeszcze ???

Napastnik który ustawia się za polem karnym,gdy wrzuty,a warunki ma.Tesknota za Angulo wielką😭

Drużyna słaby mecz.. zdążą się.. trener jak zwykle nie pomógł tylko utrudnił.. Krawczyk, Barczak (Szkoda chlopaka) Na ławce Sekulic Janza, zdjęcie Musiolika… ot trener na środek tabeli…

Dolne rejony

Chwile ulotne
Ta czerwono to kpina
Zmiany w 82 min 👏👏👏👏

Druga połowa bardzo słaba i to nie wynik a bezradność powoduje taką a nie inną opinię. Od zejścia Pacheco i Czyża to już tylko bezładna kopanina bez pomysłu na rozegranie. Można było się zadomowić w środku i spokojnie przepracować zimę, a tu znowu dół tabeli zaczyna nadrabiać. Niestety to dalej jest dalekie od normalności (chociażby Krawczyk na całą drugą połowe !!!; to już nie ma jakiegoś juniora niech się ogrywa ??? a może ta Akademia rzeczywiście jest bardzo słaba skoro nie potrafi ogarnąć kogoś lepszego od Krawczyka bo wyzwaniem jakimś wielkim to nie jest !!!).

Wprowadzenie Krawczyka to sabotaż, kolejny błąd Bielicy, który kosztował nas utratę punktów, a do tego słaby Barczak, który przyczynił się do utraty drugiej bramki. Frajerska przegrana, a Krawczyk niech formy szuka w rezerwach.

Caryca się cieszy

Przenieśli kolejny już raz swoją pracę z treningów na murawę stadionu w meczu ligowym. Dziesiątki podań w poprzek, do tyłu, a Stalowcy tylko się przyglądali co oni od Pierre ….ją. A już bramka Matrasa który niepilnowany zamknął skrzydło, bo Górnicy sami siebie pilnowali mocno ich zdziwiła, że tak też można a oni tego nie znają, bo grają na treningach w dziada. Dlatego ich próby dośrodkowań mijały pole karne i trafiały na aut, bo żaden z nich nie zamknął skrzydła. Podobnie nie wiedzą, ze warto czekać przed szesnastką na wybijane piłki, których ląduje tam sporo, wolą czekać na polu karnym sami siebie pilnując. To jest najgorzej grający Górnik od momentu, kiedy wrócił do ligi. Gdyby Stal jeszcze dostała ze 2 kartki czerwone to Górnik tego meczu i tak by nie wyrównał. Ileż można strzelić goli przypadkowych? Limit wyczerpany.

sprzedany mecz? wszyscy widzieli

Barczak na promocji aby młodego sprzedać! Urbanie Janie! Stałe fragmenty jak rożne i grę gdy w okolicach pola karnego stoi autobus to ćwiczycie czasem? Czy tylko ofensywę grę bez napastnika..czyli miliona podań! Chciałbym kiedyś aby dzięki tej wygranej stal się utrzymała a smrody z chorzowa spadły! I brawo dla Stali za mecz z tęczowymi warszawa!

Ja Wam powiem, że chyba oglądaliśmy inne mecze. Górnik od początku zaczął wysoko. Czyż zdobył gola. Później po błędzie doszło do remisu, ale oglądając mecz w tv, miałem wrażenie że mecz jest do wygrania. Krawczyk jako bardziej mobilny piłkarz wszedł typowo pod kontrę, ale potem czerwień i atak pozycyjny, który jak wiadomości mi nikomu w Polsce nie wychodzi od lat. Stąd przy dwóch liniach obronnych Stali było mało miejsca (1-5-3-1). Kapralik szarpał, Yokota słabiej i tyle. Cieszmy się ta ekstraklasa póki jest. Każdy kolejny sezon jak mistrzostwo.

Pod jaką kontrę,Stal prowadziła 2:1 i to my musieliśmy atakować,a nie czekać na kontry!

Kolego, kiedy trener dokonał zmiany Krawczyka było 1:1. Bo zmiana była w przerwie.

Kolego,trener sam mwil, ze Krawczyk dobrze gra tylem do bramki jak to sie ma do kontr Gornika

Ten mecz przegrał Urban. Katastrofalny skład wyjścowi i bezmyśle zmiany. Szkoda słów. Nie wiem, co robi Krawczyk w Górniku, nie wspombę o wprowadzeniu Barczaka. Sekuluć i Olkowski na ławce. Urban, xo ty wyprawiasz ?

Nasz zespół na środek tabeli, może trochę wyżej lub niżej.I git wszystkim to pasuje ,Szulikowa heppi ,bo jej motto to być i trwać,bez wizji rozwoju ,Urban taka ciepła klucha,który być może chciałby coś tam wskórać z zespołem,ale meandry rzeczywistości stawiają go do pionu,co można odnieść wrażenie jest mu na rękę.Dzisiejszym składem zabił wygraną na Mielcu.

Super krawczyk show!!

Dzisiaj jestem Napoleonem.