Stal – Górnik: To ostatnia niedziela…

Milo  -  27 listopada 2016 00:13
0
951

Matuszek_Wisla_Pulawy_1617

Już tylko jedno spotkanie dzieli nas od zakończenia piłkarskiego roku dla Górnika Zabrze. Roku, który w historii tak utytułowanego klubu z pewnością nie zapisze się złotymi zgłoskami. Wielu z nas chciałoby, aby ten rok skończył się jak najszybciej i w sumie nie ma się czemu dziwić.

Przed startem rozgrywek wszyscy chcieliśmy, aby Górnik na tym etapie sezonu był w samym czubie tabeli, ale liga brutalnie nas zweryfikowała i tak z 24. punktami plasujemy się na 9. miejscu, czyli w samym środku tabeli. Naszej sytuacji diametralnie nie poprawi nawet ewentualne zwycięstwo w niedzielnym meczu, ale bez niego strata do miejsc premiowanych awansem będzie już bardzo ciężka do odrobienia. Przed tym spotkaniem tracimy do drugiej „GieKSy” 11. punktów, a do lidera z Chojnic o jedno oczko więcej i za wszelką cenę tę stratę trzeba zniwelować. Zwycięstwo w tym spotkaniu potrzebne jest nam niczym tlen, ale przecież w przeciągu całej rundy wygraliśmy tylko jeden mecz w delegacji. Optymizmu nie dodaje fakt, że gospodarze u siebie prezentują się znakomicie, a ostatnio z kwitkiem odesłali takie zespoły jak Miedź, Zagłębie czy GKS Tychy.

Wydawało się, że w naszym zespole po meczu z Podbeskidziem coś drgnęło, ale jak się okazało był to tylko krótkotrwały impuls. Wysokie zwycięstwo z Wisłą Puławy i w kolejnym meczu tradycyjny klops, który mocno rozbił nadzieje sympatyków. Zarówno piłkarze, trenerzy, jak i kibice mogą odetchnąć z ulgą, że to już ostatni akt tegorocznych zmagań.

Trener Brosz po ostatniej ligowej porażce z pewnością poszuka nowych rozwiązań. Wiadomo, że z powodu nadmiaru żółtych kartoników nie zagra Adam Wolniewicz, a więc zwalnia się miejsce na prawej stronie obrony. Problem jest jednak taki, że zawodników nadających się na tę pozycję w naszej kadrze brakuje. Nie można wykluczyć, że znów zobaczymy tam Szymona Matuszka albo Macieja Ambrosiewicza. Najbardziej realną opcją jest fakt, że trener da zagrać także Arminowi Cerimagiciowi, którego wejścia zawsze dają sporo ożywienia w nasze ofensywne poczynania. Można spekulować, czy na ostatni mecz szansy w bramce nie dostanie przypadkiem Wojciech Pawłowski, który czeka na swój debiut w barwach Górnika. Niezależnie na kogo w tym meczu postawi szkoleniowiec zabrzan – trzeba udanie zakończyć katastrofalny rok.

Według zakładów bukmacherskich STS najbardziej prawdopodobnym rezultatem jest remis 1:1. Warto przypomnieć, że właśnie takim wynikiem zakończył się pierwszy mecz pomiędzy tymi zespołami.

Niestety, niedzielny mecz nie będzie transmitowany w telewizji, w dodatku zabraknie zorganizowanej grupy zabrzańskich kibiców. Mimo wszystkich trudności staramy się wyjść temu naprzeciw i przeprowadzimy relację tekstową minuta po minucie prosto ze stadionu w Mielcu. Relacja będzie dostępna: TUTAJ.

Stal Mielec – Górnik Zabrze, niedziela 27 listopada 2016, godz. 15.00, sędzia Paweł Kukla (Kraków)

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments