Skra Częstochowa – Górnik II Zabrze 1:0. Szybki gol i powrót bez punktów

Kaszpir  -  3 maja 2017 19:21
0
5929

Górnik II Zabrze przegrał w meczu wyjazdowym ze Skrą Częstochowa. Zwycięski gol dla częstochowian padł w 4 minucie meczu.

Trener Józef Dankowski desygnował do gry w pierwszej jedenastce doświadczonych Kosznika oraz Kwieka. Miejsce między słupkami zajął Kuchta. Na ławce rezerwowych usiadł Plizga. Szkoleniowiec zabrzan żałował, że pod Jasną Górę nie mógł zabrać coraz lepiej spisujących się: Andrzeja Trubehę, Bartosza Pikula i Konrada Nowaka. Mecz bacznie obserwował Stanisław „Leon” Sętkowski, który pochodzi właśnie z Częstochowy.

Faworytem środowej potyczki był zespół gospodarzy, który zajmował przed tą kolejką 7. lokatę z dorobkiem 38 punktów. Spotkanie rozpoczęło po myśli częstochowian. Już po kilku minutach prowadzili z zabrzanami 1:0. Wszystko zaczęło się od faulu Dyląga w okolicach własnej szesnastki. Dobrze wykonany stały fragment gry wykończył uderzeniem piłki głową Błaszkiewicz. Pierwszy kwadrans zdecydowanie należał do gospodarzy. Później do głosu zaczęli dochodzić zabrzanie, a najbardziej aktywny w naszych szeregach był Kwiek, jednak w kluczowych momentach brakowało mu dokładności. „Górnicy” wyraźnie dążyli do wyrównania, a Skra nastawiła się na groźne kontrataki. W ostatniej akcji przed przerwą gospodarze powinni podwyższyć prowadzenie, na nasze szczęście piłka minęła bramkę Kuchty.

Od początku drugiej części spotkania trener Dankowski do boju posłał Plizgę, który zajął miejsce Wajsaka. Wejście 31-letniego pomocnika wniosło sporo ożywienia w naszych szeregach. Już po zaledwie 60 sekundach oglądaliśmy akcję duetu Plizga-Kwiek, którą próbował zamknąć ten drugi, ale piłka minimalnie minęła bramkę strzeżoną przez Koteckiego. W drugiej połowie mecz zdecydowanie się otworzył, a obie drużyny chciały jak najszybciej strzelić bramkę. Bliżsi tej sztuki byli piłkarze Skry, którzy najpierw przeprowadzili groźną kontrę, a po chwili jeden z zawodników nie trafił w piłkę z okolic 6 metra. W odpowiedzi uderzał Plizga zza pola karnego, ale niecelnie. W następnej groźnej akcji Dyląg popisał się centro-strzałem, a piłka otarła się o poprzeczkę rywali i wyszła poza linię końcową. Groźne akcje ofensywne wyraźnie nakręcały naszych piłkarzy. Kwiek dobrze uderzył zza szesnastki, bramkarz sparował piłkę przed siebie, tam najprzytomniej zachował się Plizga, ale po jego strzale piłka minimalnie minęła spojenie bramki. Trener Dankowski coraz głośniej zagrzewał swoich zawodników do ofiarnej gry. Zabrzanie przejmowali inicjatywę, a z każdą kolejną minutą obraz gry przypominał ten z końcówki pierwszej połowy. „Trójkolorowi” nie poradzili sobie ze świetnie zorganizowanymi szeregami obronnymi gospodarzy i do Zabrza wracają bez punktów.

Podopieczni Dankowskiego w swoim trzecim z rzędu spotkaniu wyjazdowym, tym razem przegrali w Częstochowie. Rezerwy po tym spotkaniu mają na swoim koncie 31 pkt. Następny mecz odbędzie się już w najbliższą sobotę na boisku w Mikulczycach. Początek rywalizacji z Pniówkiem Pawłowice wyznaczono na godz. 17:00.

Skra Częstochowa – Górnik II Zabrze 1:0 (1:0)
1:0 – Błaszkiewicz, 4′

Skra Częstochowa: Kotecki – Mastalerz, Błaszkiewicz, Woldan (k), Obuchowski, Musiał, Kowalczyk (71′ Witkowski), Nocoń, Mularczyk (90′ Sawicki), Olejnik, Nowak (81′ Rumin)
Rezerwowi: Kosut – Ogłaza, Gerega, Marek.
Trener: Jakub Dziółka

Górnik II Zabrze: Kuchta – Dyląg, Gruszka, Wiśniewski, Kosznik – Kwiek (k), Bartczuk (85′ Stryjakiewicz), Gajda, Teichman (63′ Joachim) – Lasik, Wajsak (46′ Plizga)
Rezerwowi: Michalski – Konieczny, Kulanek.
Trener: Józef Dankowski

Sędziował: Bartosz Rudkowski (Zielona Góra)
Żółta kartka: NocońDyląg

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments