Rozpoczynamy kibicowski sezon. Górnik Zabrze wzywa!

Spark  -  13 lipca 2013 18:07
842

kibice3_gornik_ruch_1213
Już za chwileczkę, już za momencik, polski świat kibicowski zacznie szybciej się kręcić. Nowy sezon rusza znacznie wcześniej niż w minionych latach, a wraz z nim wielkie wyrzeczenia i cała masa poświęceń by oglądać na żywo mecze swojej ukochanej drużyny.

Każdy fanatyk zdaje sobie sprawę, że sezon piłkarski jest dla niego kosztowny, bo zaliczenie większości spotkań swojej drużyny wiąże się ze sporymi wydatkami. Kwestia finansowa to tylko jedna strona medalu. Największym kłopotem jest czas, a także terminy rozgrywania spotkań kolidujące z codziennymi obowiązkami takimi jak praca, szkoła, rodzina itp.

Tego lata odpoczywaliśmy bardzo krótko. Niektórzy mają urlopy już za sobą, inni są w trakcie, a jeszcze inni dopiero zamierzają odpocząć. Wydaje się, że sezon ledwie się skończył, a my, już szykujemy się do naszego pierwszego wyjazdu. Informacja o zapisach na Wisłę w tym miejscu. Inauguracja sezonu i od razu piątek. To jest chyba największą zmorą każdego kibica, czyli mecze rozgrywane w tygodniu. Piątek i poniedziałek to najgorsze dni, aby wybrać się na wyjazd. Zwłaszcza, jeśli nawet ktoś docierając z powrotem do Zabrza na mniej więcej godzinę “x”, nie może być pewny czy środek transportu przyjedzie o planowej godzinie. Kto nie raz wracając z wyjazdu musiał dzwonić do szefa i prosić o dzień wolnego? Pewnie wielu jest takich. Nie zawsze można wszystko zaplanować, ale lepiej żyć z szefem w zgodzie, a idealnie jakby szef również był kibicem… naszego klubu. Wtedy na pewno przymknie oko na fakt, że bierzemy dzień wolny tuż przed planowym rozpoczęciem pracy.

Wśród naszej kibicowskiej braci nie brakuje również takich osób, które nie raz i nie dwa zrywają się z roboty by zdążyć na zbiórkę, a po powrocie z wyjazdu udają się prosto do pracy. Jest to wyczerpujące i czasem ciężko wytłumaczyć to w domu. Trochę łatwiej zerwać się ze szkoły, ale zachęcamy jednak do wyjazdów ” na legalu”. Jednak chyba każdy z nas “wiał” z lekcji lub mówił, że wybiera się do znajomych, a tak naprawdę wraz z resztą kolegów jechał wspierać Górnika!

Pamiętajcie, że jadąc na mecz zawsze reprezentujecie nasz klub oraz wszystkich jego kibiców. Wyjazd to nie wycieczka krajoznawcza. Każdy daje siebie wszystko ku chwale Wielkiego Górnika i zabrzańskiej Torcidy! Wszyscy jeździmy w koszulkach młynowych i zdzieramy gardło, bo bycie fanem 14-krotnych mistrzów Polski do tego zobowiązuje!

Uważajcie jednak, bo zakaz stadionowy można w dzisiejszych czasach “złapać” za niemal byle co. To samo tyczy się mandatów. Kibice są na cenzurowanym, więc zawsze należy zachować ostrożność oraz czujność. Pamiętajcie też, że tworzymy jedność. Jeśli dzisiaj coś spotka jednego z naszych fanów, jutro może spotkać Ciebie. Miejmy nadzieję, że najbliższe rozgrywki będą dla nas znacznie lepsze od poprzednich. Jedno jest pewne na pewno będą dłuższe.

Na koniec pytanie: skoro jest tak wiele problemów i minusów jeżdżenia za Górnikiem, to dlaczego tak to kochamy? Bo tacy już jesteśmy. Jesteśmy fanatykami, wierni i oddani, a kibicowanie Górnikowi Zabrze to dla wielu z nas coś więcej niż hobby – to nasz sposób na życie.

“Naprzód Piłkarze”
… Na wyjazdy dziś, wszyscy jeździmy, gdzie nasz Górnika gra, tam jest Torcida!

Pozostałe nasze kibicowskie pieśni dostępne są na naszej stronie w tym miejscu.

źródło: Roosevelta81.pl
foto: Kamil Dołęga/Roosevelta81.pl