Roman Gergel: Nie udało się i to nas boli

kamres  -  29 października 2015 07:05
0
976

Gergel1_Gornik_Legia1516

Tym razem zabrakło miejsca w podstawowym składzie dla Romana Gergela, czołowego gracza naszego zespołu biorąc pod uwagę liczbę zdobytych bramek. – To była decyzja trenera – tłumaczy nam napastnik zabrzańskiej jedenastki.

Dlaczego nie wystąpiłeś w pierwszym składzie? Masz problemy zdrowotne?

Roman Gergel (napastnik Górnika): Nie wiem, mi nikt nic nie powiedział. To była decyzja trenera, który miał założenia taktyczne, ale niestety przegraliśmy. Ze zdrowiem wszystko dobrze, oczywiście mam malutkie urazy, ale nie wykluczają mnie one z gry.

Po wejściu na boisko ożywiłeś nieco grę Górnika. Miałeś również okazje do zdobycia bramki.

– Taki był plan, żeby koledzy zagrywali piłki często do mnie. Trener chciał wykorzystać moją szybkość. Mieliśmy w meczu swoje sytuacje, niestety nie udało się ich wykorzystać i jesteśmy na ostatnim miejscu w tabeli. Musimy powalczyć o punkty w następnych meczach. To prawda, oddałem dobry strzał na bramkę Zubasa, niestety został on obroniony.

Może zamiast ataku pozycyjnego należało spróbować grać z kontry, co mogłoby przynieść skutek, biorąc pod uwagę Twoją szybkość.

– W meczu u siebie zawsze chcemy grać dobrą piłkę, a kontratak zostawiamy na mecze wyjazdowe. Drużyna Podbeskidzia pozwalała nam na dużo w tym meczu, lecz nie wykorzystaliśmy szansy. 

Jak zareagowaliście na okrzyki kibiców po stracie drugiej bramki?

– To normalna rzecz, że kibice nie są zadowoleni po porażce u siebie. Graliśmy z przeciwnikiem, z którym musieliśmy wygrać, niestety nie udało się i to nas boli. Tym meczem mogliśmy zmniejszyć dystans w tabeli do rywala z Bielska-Białej.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Ewa/Roosevelta81.pl

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments