Robert Warzycha: Zabrakło walki i wzajemnej pomocy

kamres  -  20 października 2014 12:27
594

Warzycha2_Cracovia_1314

Kibice przy Roosevelta dawno nie widzieli tak słabo grającego Górnika, a wielu z nich wyszło ze stadionu przed końcowym gwizdkiem: – Jak się daje tyle czasu i miejsca rywalom w polu karnym to można przegrać i 0:5 – mówił po wysokiej porażce dyrektor sportowy Górnika Zabrze Robert Warzycha.

Robert Warzycha (dyrektor sportowy Górnika Zabrze): – Spotkał nas zimny prysznic, który czasem się jednak przydaje. Zagraliśmy z Wisłą słabo, zabrakło walki i wzajemnej pomocy. Pierwsza połowa w naszym wykonaniu nie była taka zła, mogliśmy się nawet pokusić o bramkę po sytuacji Szeweluchina. Zostawiliśmy parę razy Stilica na wolnej pozycji i skończyło się to źle, bo jest do dobry zawodnik. Jak się daje tyle czasu i miejsca rywalom w polu karnym to można przegrać i 0:5. Niektóre bramki były wykładnikiem przypadku, na przykład druga, kiedy Steinbors źle wybił piłkę po swojej interwencji oraz trzecia, kiedy piłka po strzale odbiła się od Burligi, a Brożek trafił do siatki. Może nie zasłużyliśmy na tak wysoką przegraną, ale trzeba wziąć się do roboty i zacząć wygrywać, jeśli chcemy się utrzymać w pierwszej ósemce.

Źródło: Roosevelta81.pl
Fot.: Ewa Dolibóg/Roosevelta81.pl